Wycieczka po DAWNYM GDAŃSKU
Specyficzna atmosfera gdańska pozwala przenieść się w inną epokę... Tu zaś proponuję wyprawę do pięknego dawnego Gdańska i jego okolic, z okresu zniemczonego Wolnego Miasta (1921); sentymentalnej wyprawy w czasie; po mieście, którego w znacznej części już nie ma...
Przejazd przez granicę. Obywatel polski na przyjazd w granice Wolnego Miasta Gdańska potrzebuje tylko dowodu osobistego z fotografią, natomiast nie jest potrzebna ani wiza Gdańska ani paszport zagraniczny. Gdańska rewizja celna bagażu odbywa się w dworcowym urzędzie celnym w Gdańsku lub pociągu w Pszczółkach i w Sopotach . Polska rewizja celna bagażu przyjeżdżających z Polski odbywa się w Tczewie w budynku celnym na peronie, rewizja wyjeżdżających z Polski do Gdańska odbywa się w dworcowym urzędzie celnym. Każdy poddać się musi także rewizji osobistej ze względu na ograniczenia przy przewozie kruszców szlachetnych i pieniędzy. Podobna rewizja odbywa się także na stacjach pogranicznych w Gdyni dla przyjeżdżających z Wejherowa, w Starej Pile dla podróżujących z Kartuz i w Skarszewach dla linii do Pszczółek. Rewizji podlegają zresztą także podróżni jadący przez gdańskie terytorium z Tczewa do Gdyni , Pucka i Wejherowa i odwrotnie. Obecnie wolno zabrać z sobą z Polski do Gdańska tylko 1000 Mk. niem. i 3000 Mk. polskich. Kto chce zabierać większe sumy musi mieć pozwolenie banków dewizowych na wywóz.
Dworce kolejowe: Główny (Hauptbanhof) przy Stadtgraben, obok hala dla pociągów lokalnych. Tamże wydają posyłki pośpieszne. Dworzec towarowy (Guterbanhof) przy ul. Toruńskiej (Thornschegasse) obok Motławy. Pociągi podmiejskie kursują do Sopot, Pruszcza, Nowego Portu i Brzeźna. Na przedmieściach dworce dla pociągów lokalnych we Wrzeszczu (Banhofstrasse), w Nowym Porcie, Nowej Szkocji i w Brzeźnie. Dworzec kolei wązkotorowej (Kieinbahnbanhof) na Żuławy Gdańskie do Tiegenhofu, Steegen, Giemlic itd. przy Langgartentor.
Przystań parowców osobowych przy Zielonym Moście. W szczególności parowce do Nowego Portu i Ujścia Wisły (Westerplatte) odchodzą z pod Zielonej Bramy, na Helę z pod Johanistor (w zimie raz dziennie, w lecie dwa razy dziennie), do Królewca (we wtorek czwartek i sobotę o 7-ej rano) z Długiego Mostu, do Elblągu przez Tiegenhof z Hopfengasse 11, do Królewca przez Fryjską zatokę z Szaferei.
Hotele. Polskim jest jak dotychczas jedynie pierwszorzędny Hotel Continental (90 pokoi) naprzeciw dworca kolejowego Stadtgraben 7

zresztą niemieckie. Pierwszorzędne: Danzigerhof, Dominikswall 6 (120 pokoi), Reichshof (100 pokoi) Stadtgraben 9, Norddeutcherhof (130 pokoi) Stadtgraben 11. Drugorzędne dość liczne, polecenia godne szczególnie te, które stoją na malowniczych ulicach Starego Miasta np. “Englisches Haus” Langemarkt 30, “Monopol” Hundegasse 17, lub “Germania” Hundegasse 28. Tańsze: H. de Stolp, Altstad Graben 16, H. “Zum Stern” Heumarkt 4, H. Vanselow Heumarkt 3, Preussischer Hof Junkergasse 7. Bardziej oddalone dzielnice mają własne hotele, w szczególności we Wrzeszczu Artushof Hauptsstrasse 55 i Reichsadler Bahnhofstrasse 15. W Nowym Porcie H. Concordia-Hafenstrasse 7, H. de Danzig Schulstrasse 10, H. Seffers Weichselstrasse 18. Nadto kilka pensjonatów np. Ad Boldt Vorstädtischergraben 44 C, Oberüber Holzmarkt 24 itd.
Restauracje: polskie w Hotelu Continental, rest. Varsovie Stadtgraben 12 naprzeciw dworca i Ermitage Hundegasse 96. Niemieckie: pierwszorzędne we większych z pośród wyżej wymienionych hotelów, nadto: Ratskeller w dworcu Artusa, Aycke Hundegasse 12 (stary stylowy lokal), Deutsches Haus Holzmarkt 12, Zum Pilsner Langenmarkt 30, Biberstein Holzmarkt 6. Kilka automatycznych restauracji przy Langegasse i Langenmarkt.
Kawiarnie: Centralna Langenmarkt 15, Hansa Hundegasse 110, Lindner Langenmarkt 11, Café zum Rathaus Langenmarkt 8, Deutsches Café Langenmarkt 13, Deutsches Haus Holzmarkt 12, Germania Hundegasse 27, Kaiser Cafe Passage 11, Grentzenberg Langenmarkt 12. Zwraca się uwagę, że w Gdańsku jak wszędzie w Niemczech, jest niedobra kawa, gdzie do dużej filiżanki rozwodnionej kawy, dają naparstek mleka, a chcąc otrzymać porcje równe trzeba zamówić kawę ,,przewrotną” (café verkehrt). W kawiarniach obyczajem niemieckim pije się przeważnie piwo.
Restauracje ogrodowe dość liczne przy Głównej Aleji do Wrzeszcza (Strzelnica, Koniecko, Reichskrone, Lindenhof itd.) przy ul. Kartuskiej w Siedlicach, a pozatem na Górze Biskupiej w dolinie Jaśkowej koło Wrzeszcza, przy Ujściu Wisły, w Strzelnicy (Promenada 7) itd.
Probiernie wódek dość liczne, z nich najbardziej znana “Pod Łososiem” (Der Lachs) przy Breitegasse 52, gdzie wyrabia się słynna “złota wódka gdańska” w założonej w r. 1598 fabryce Izaac Wed, która zachowała jeszcze ówczesny szyld polski.
Tramwaje elektryczne po całym mieście, nadto do położonych w okolicy miejsc wycieczkowych jak Oliwa, Wrzeszcze, Emmaus, Nowy Port, Brzeźno, Jelitkowo. Linje
Nr. l Gdańsk (Kohlenmarkt) Wrzeszcz - Oliwa (biała tarcza z czerwonym pasem)
Nr. 2 Gdańsk (Langenmarkt) - Wrzeszcz (biała tarcza)
Nr. 3 Gdańsk (Stockturm) - Orania (kościół) biała tarcza z zielonym pasem.
Nr. 4 Gdańsk (Silberhutte) - Emmaus (żółta tarcza).
Nr. 5 Weidengasse - Dworzec główny (czerwona tarcza)
Nr. 6 Kneipab (Werdertor) - Langgarten - Langgasse - Dworzec Główny (zielona tarcza)
Nr. 7 Lenzgasse - Fischmarkt - Dworzec główny (biała tarcza).
Nr. 8 Gdańsk (Krantor) Nowy Port – Kurhaus w Brzeźnie (biała tarcza).
Nr. 9 Wrzeszcze - Brzeźno,
Nr. 10 Oliwa - Gletkowo

Autobusy kursują regularnie z głównego dworca do Heubude co godzinę a w czasie sezonu z Długiego Rynku do Sopot co pół godziny, w nocy co godzinę.
Dorożki z automatycznym taksometrem, jak również taksometrowe dorożki automobilowe. Główne stanowiska dorożek przy dworcu głównym Langenmarkt, Holzmarkt, Heumarkt, Langgarten 8, Pfefferstadt, An der grossen Muhle, Heiligengeistgasse 111.
Poczta główna na rogu Postgasse i Langgasse, nadto kilka filji Paczki Polskiej Hundegasse114. Filje: Langgarten 89, Thornscherweg 14, Altstädtischergraben 31, na dworcu głównym, we Wrzeszczu Hauptstrasse 100a, w Nowym Porcie Bahnhof 3, w Siedlicach Karthäuserstrasse 41.
Teatry (niemiecki) przy Kohlenmarkt Operettentheater - Langgarten 31.,

Künstlerspiele w hotelu Danziger Hof: "Reichshof-Palast" Karmelitergasse 1-3 (naprzeciw dworca); Café Konietzko - Halbe Allee. Wintergarten Am Olivaer Tor 10; Doskonały koncert codzień po południu i wieczorem w polskim lokalu "Ermitage" Hundegasse 96.
Biura podróży na dworcu głównym. Biuro spedycyjne kolejowe Olsen – Lastadie 25.
Biuro informacyjne dla przyjezdnych (Verkerszentrale Stadtgraben 5) tamże rozmaite wydawnictwa gdańskie.
Łazienki: Luisenbad, Töpfergasse 19: Łaźnie ludowe Hakelwerk i Hühnenberg. Kąpiele morskie najbliższe w Sopotach, Brzeźnie i przy ujściu Wisły.
Konsulaty: Angielski Stadtgraben 14 , St. Zjednoczone Elisabethwall 9 , Francuski Langgasse 17, Włoski Hundegasse 94, Szwedzki Langgasse , Norweski Stadtgraben 5, Duński Langegasse 33, Grecki Rennenstiftgasse 6, Hiszpański Neugarten 21, Finlandzki Strausgasse 4, Austryjacki Langenmarkt 38, Gwatemalski Rennenstiftgasse 1, Turecki Weidengasse 50, Holenderski Joppengasse 15, Niemiecki Neugarten 30, Łotewski Werftgasse, Belgijski Elisabethwall 9, Meksykański Langer Markt 14, nadto Czecho-Słowacki i Rosyjski.
Urzędy gdańskie: Parlament (Volkstag) Neugarten 23, Senat - Neugarten 12-16. Oddział Miejski (dawny magistrat) Langgasse 47. Gdańska Izba Handlowa (Danziger Handelskammer) Langenmarkt 43. Tamże giełda. Gdański Urząd dla handlu zagranicznego. (Danziger Aussenhandelsstelle) Joppengasse 59.
Specjalności gdańskie: wyroby bursztynowe u Zausnera Langgasse 10 I piętro. Starożytności gdańskie Louis Berghold Langgasse 68. „Złota Wódka” „Pod Łososiem" Breitegasse 52.
POLSKIE INSTYTUCJE W GDAŃSKU.
Statystyka niemiecka wykazywała w Gdańsku w r. 1910 zaledwie 8 000 Polaków (5% ludności), która to garstka topniała zupełnie w niemieckiem morzu tem łatwiej, że polska inteligencja była bardzo nieliczną, a olbrzymią większość kolonji polskiej stanowili robotnicy. Stowarzyszeń polskich było wprawdzie dość dużo, ale ani jedno z nich nie posiadało własnego lokalu, zbierając się na posiedzenia w niemieckich restauracjach, było zaledwie kilka firm polskich, z których ani jedna nie miała odwagi umieszczenia polskiego szyldu. Zawziętość hakatystyczna i tu nie przepuszczała garstce Polaków. Kto tylko zawisły był od Niemców uczuwał na sobie ich ciężką rękę. Tu i ówdzie Polak pod naciskiem przełożonych musiał zmienić nazwisko na niemieckie, inni dla chleba sami niemczyli swe dzieci, i wpajali w nie przekonanie o wyższości niemczyzny. Uświadomienie narodowe podtrzymywało kilka towarzystw, oraz wychodząca trzy razy w tygodniu “Gazeta Gdańska", która miała 1200 prenumeratorów. Polskich hotelów, restauracji i kawiarni wobec trudności stawianych w tym kierunku przez Niemców w Gdańsku przed wojną nie było. Nabożeństwa polskie odbywały się w kościele św. Mikołaja, a polskie zebrania, odczyty i przedstawienia, narażone na ogromne trudności po wprowadzeniu ustawy kagańcowej, zakazującej przemawiać publicznie po polsku, odbywały się od czasu do czasu w stowarzyszeniach robotniczych.
Obecnie liczba Polaków wzrosła w dwójnasób, a w ostatnich dwóch latach powstał w Gdańsku cały szereg polskich instytucji rządowych, stowarzyszeń, firm handlowych, a polski język słyszy się na ulicach o wiele częściej, niż za pruskich czasów. Jest też polska szkoła ludowa, duży polski hotel Continental naprzeciw dworca, polskie restauracje Varsovie i Ermitaż, które są punktem zbornym miejscowych Polaków, a życiem towarzyskim, kulturalnym Polaków Gdańska kieruje na wielką skalę zakrojone stowarzyszenie “Gmina Polska” (Am Jakobstor 5), która pracę podzieliła na kilka sekcji. Tamże otrzymać mogą przyjezdni wszelkie informacje dotyczące życia polskiego w Gdańsku. Biuro czynne od 10-12 i 3-6. Najwyższym organem Gminy jest Naczelna Rada Ludowa pochodząca z wyborów i składająca się z 75 członków. W skład prezydjum wchodzą obecnie: prezes dr. Wład. Panecki, wiceprezes Józef Czyżewski, wiceprezes Stan. Leszczyński, kontroler gen J. Kopczyński i sekretarz gen Erazm Czarnecki. W senacie wolnego miasta, oraz w radzie miejskiej Gdańska zasiadają też, na razie w liczbie kilku, reprezentanci miejscowych Polaków, którzy przestrzegają aby Polacy w Gdańsku mogli faktycznie wykonywać prawa zastrzeżone im przez traktat wersalski.
Polskie instytucje rządowe: Konsulat Generalny - Delbrückallee 3a, niektóre biura konsulatu, a w szczególności biuro techniczne, prawne, departament wojskowy, urząd handlu zagranicznego P. A. T mają siedzibę przy Neugarten 27. Przedstawiciel Min. Skarbu dla spraw celnych - Heweljusplatz 2. P. U.Z.A.P.P. - Rennestiftsgasse 11 - Państw. Urząd Naftowy - 3 Damm 6/7 - Dyrekcja kolei pomorskich - Eisenbahndirektion Am Olivaer Tor - Attaché emigracyjny Hansagasse (dawniej Korpsbekleidungsamt). Polska Dyrekcja Pocztowa Ankerschmiedegasse 11 (Winterplatz).
Adwokaci i notarjusze: Bielewicz, Karrenwall 9. Łangowski Hundegasse 19. Jankowski, Gr. Wollwebergasse 10.
Szkoła polska ludowa - Johanisgasse, Dyr. Langmesser.
Stowarzyszenia polskie:
Gmina Polska w W. M. Gdańsku, Am. Jakobstor 56
Okręgowy Polski Biały Krzyż, p. Bresiński, Polski Bank Komis., Langg. 37.
Koło Polskiego Białego Krzyża, Ks. Komorowski.
Liga Żeglugi Polskiej, dr. Wenclewski, Sopot - Seestrasse 26
Zjednoczenie Polskich Kupców i Przemysłowców, dr Kierski Hundegasse 85.
Stowarzyszenie Techników p.Preysa, Neugarten 27
Zrzeszenie polskich Związków Zawodowych, I Damm 16.
Zjednoczenie Zawodowe Polskie - I Damm 16.
Związek Handlowców (Poznań) Filja Gdańsk - I Damm 16.
Związek Bankowców (Poznań) Filja Gdańsk, Wiewiórowski, Langenmarkt 7
Związek Urzędników Pocztowych, p. Bellwon, Mausegasse 4.
Związek Urzędników sądowych i Więziennych Polaków w Gdańsku. Skrzetuski Klg. 12/13
Związek Drukarzy, p. Maliszewaki Brotbänkengasse 14.
Związek Akademików Gdańskich “Wisła”, Wrzeszcz Schwarzerweg 4.
Syndykat Dziennikarzy Pomorskich p. Purwin Brotbänkengasse 14.
Polskie Stronnictwo Ludowe p. Wesołowski, Petershagen - Predigergasse 7.
Narodowa Partja Robotnicza p. Jedwabski - I Damm 16.
Koło Polskich Kolejowców P.Z.K. w W.M.Gdańsku, p. Swiałkowski, Dyr. Kolejowa.
Kółko Filatelistyki, p. Skrzetuski, Kleinegasee 12/13
Polski Czerwony Krzyż - dr. Pomierska, Langgasse 74.
Towarzystwo Skautów - Poggenpfuhl 11.
Tow. “Sokół” p. Siniecki, Breitgasse 97
“ Jedność, p. Czyżewski, Ankerschmiedegasse 6.
“ Polek, p. Tylewska, Ketterhagergasse 5.
“ Św. Zyty, ks. Wiecki Königl. Kapelle.
“ Lutnia, p. Grimmsman, Pfefferstadt 50
“ Cecylja, p. Kufel Gr. Muhlengasse 2 III
,, Moniuszko, p. Strzelecki, Holzraum 11.
“ Młodzieży żeńskiej, p. Zalewska, Holzgasse 7
“ Nauczycieli, p. Langmesser, Petershagen 10/10a
“ Czytelni Ludowych, p. dr. Filarski, Gdańsk Langgasse 54
“ Ludowe Alt Schottland
“ Polek w Nowymporcie, p. Raciniewski, Nowyport, Anton-Möllernweg.
,, ,,Halka” w Nowymporcie, p. Wojciech Kwiatkowski, Nowyport Albrechtstr. Nr. 1.
“ Polek (Wrzeszcz), p Ulrichowa Wrzeszcz, Kastanienweg 4
,, Cecylja (Wrzeszcz) p. Sampławski, Wrzeszcz Herthastrasse 13
“ Gwiazda (Wrzeszcz) p. Raciniewski, Wrzeszcz Anton-Möllernweg 2
,, Ludowe (Wrzeszcz) p. Raciniewski, Wrzeszcz, Anton Möllernweg 2
Redakcje polskie:
“Dziennik Gdański” Brotbänkengasse 14.
“Gazeta Gdańska” Stadtgebiet 12.
“Kurjer Gdański” Stadtgebiet 12
“Robotnik Gdański” Johannisgasse 44/45.
“Reklama Polska” Altst. Graben 96/97.
“Słowo” Karrenwall 9.
“East Express” Brotbänkengasse 14.
Banki polskie:
Bank Związku Spółek Zarobkowych, Holzmarkt 18.
“ Handlowy (Warszawa) Oddział Gdański Langennarkt 7/8
“ ,, (Poznań) “ “ Hundegasse 119,
“ Przemysłowców (Poznań) ,, ,, Langgasse 58.
“ Dyskontowy, Langenmarkt 18.
Tow. Pomorskie, Langgasse 60/61.
“ Kupiectwa Polskiego, Gr. Wollwebergasse 27.
“ Kwilecki i Potocki i S-ka, Hundegasse 85
“ Ludowy G. m. b. H. Jopengasse 47.
“ Stow Mechaników Polskich i S-ka, Pffeferstadt 43.
“ Rolniczo-Handlowy, Langenmarkt 11
Bałtycki Bank Komisowy, Langenmarkt 11.
Polski Bank Przemysłowy, Langenmarkt 35.
Polski Bank Komisowy, Langgasse 37
Ziemski Bank Kredytowy, Hl. Geistgasse 134.
Warschauer City - Bank, Langgasse 50.
Księgarnia. Romana Czarlińskiego Töpfergasse 19.
Firmy transportowe i spedycyjne:
Polbal, Breitgasse 22 23.
Tow. Akc. Handlu i Żeglugi, Hundegasse 117.
Połnocne Tow. Agenturowe i Spedycyjne, Stadtgraben 9.
“Wawel” Sp. Akc. Hundegasse 94.
C. Hartwig Tow. Akc. Hundegasse 105
Transatlantyckie Tów. Handlowe, Breitgasse 14.
“Vistula” Brotbänkenstrasse 38 (eksp. i komis),
Polski Glob Pfefferstadt 36
St. i A. Leszczyńscy, Pfefferstadt 3.
Tow. Polskiej Żeglugi Morskiej Langenmarkt 14.
Comp. Inter. des Wagons Lits, Langenmarkt 15.
Zakłady ubezpieczeń:
Warszawskie Tow. Ubezpieczeń, Dominikswall 1
“Atlantik” Holzmarkt 4
“Vesta” Tow. Ubezpieczeń, Holzmarkt 7.
“Polski Lloyd” ,, Böttchergasse 25.
“Polonja i Vita” ,, Faulgraben. 6/7
“Wisła” “ Kohlenmarkt 7
Firmy importu en gros:
“Ziemianin” Am Jakobstor 5/6
Union Liberty et Comp. Pfefferstadt 38.
St. Grabski i S.ka, Melzergasse 11
Interpol Brotbänkengasse 50.
Kooperacja Rolna Postgasse 3/II (żywność).
Amerpol Bötthergasse 25 (żywność).
Friedrich et. Gonda Hundegasse 113.
Bracia Grabla Mściszewscy i Ska, Rennerstiftsgasse 7.
Kawecki i Wolff Fischmarkt 40 41 (żelazo).
A. Klepinowski, Brabank 22.
Kosiński, Wrzeszcz Banhofstr. 15 (komis)
W. A. Krzyżański Frauengasse 33, (żywność)
Br. Budzyński, Kassub. Markt 17 /20 (żywność)
“Bałtyk” Alst. Graben 96/97.
Hapke i Ressel, Pfefferstadt 1.
Ska. Akc. Handlu Ziemiopłodami, Hundegasse 24.
Sutkowski i Raszewski, Seifengasse 2
Lambert i Krzysiak, Vorst. Graben 1a.
Mercator, Hl. Geistgasse 112
Juljan Król, Wrzeszcz - Taubenweg 4.
Henryk Lilpop & Co., Am. Jakobstor 5/6.
Kazimierz Borus, Hopfengasae 47.
K. Mochnacki i S-ka, Dominikswall 12.
Roch Kwaśniewski, Gr. Wollwebergasse 13.
Radziejewski & Co. Melzergasse 16.
Naftoport, III Dammm 7 (nafta)
Łucjan Turzyński i Ska, G. m b. H., Hundegasse 116 (import)
St. Matławski i S ka, Goldschmiedegasse 14 (chem. i techn. art.)
Józef Zeydler, Goldschmiedegasse 14
Polska Spółka Wywozu Drzewa, Hundegasse 96.
Polish Trading Ltd. Oddział Gdański. Hundegasse 46,
Barański, Barcikowski i S-ka, Rennerstiftsgasse 4 (prod. roln. drzewo)
R. Barcikowski, Neumarkt 5
M. Bachosz, inżynier, Langgasse 60
Komispol, Langenmarkt 15
Zdrojewski i S ka, Pfefferstadt 9.
“Wawel” Pfefferstadt 46
“Oikos” Langenmarkt 35 (drzewo i meble).
Br. Rzydzewski, Vorst. Graben 56 (żywn)
“Piast” Langgasse 60 (żywn)
Wenecja, Krzemiński i Bałachowski, Hundegasse 31 (włók. wy)
Antoni Wiatrak. Hundegasse 65 (surowiec).
A. Feller i Nast. Czyżewski, Ankerschmiedegasse 6.
Ign. Wojciechowski, Hundegasse 94.
Ł. S. Borkowski S ka. Akc. Böttchergasse 25.
A. Sojecki, Stadtgraben 19 (rnanuf.)
B. Kąkolewski, Rennerstieftgasse 5 (tytoń)
Fr. Lehman. Oliwa Elisenstrasse 4 (błyszczyk)
Arndt Sopot, Seestrasse 32 (fabr. octu i świec),
Bracia Kaube, Wrzeszcz - Plac lotniczy (fabr.mebli)
Fr. Lipowski, Hundegasse 69 (spiryt.).
Teofil Betlewski, Wrzeszcz Hauptstraase 41 (spiryt.)
Konrad Schwartz, Oliwa Ladestrasse 2 (spiryt.)
J. Zygmański Frauengasse 30 (eksp).
J. Zadrzewski III Damm 4 (eksp)
Import i Eksport Metropole, Tischlergasse 60
Tow. Handlu Międzyn. “Mundur” Langenmarkt 21.
Franciszek Rytlewski, Hundegasse 31.
Polski Syndykat Handlowy, Langgasse 60.
Jan Grodzieński i S ka, Stadtgraben 17.
Tow. Neloms. Langenmarkt 15.
Białobowski i Konopiński G. m b. H, Langgasse 60 (import)
Polmin, Elisabethwell 9
Przemysł budowlany:
N. Kalinowski, Jopengasse 27.
S. Piątkowski, Kartäuserstrasse 121.
Jan Maciejewski, Hohe Seigen 5. (dachówki).
Tow. Instalacyjne Pomorskie. Brotbänkengasse l2*.
Bałtyckie Tow. Teren. Stadtgraben 6
Karol Lewandowski Hundegasse 32.
Grundbesitz der Bank Związku Spółek Zarobkowych, Hansaplatz 1
A. Kiełbratowski i S-ka Kassub. Markt 23 (budowa).
K. Berger i Co. (Czerbecki) Schüsseldamrn 56
(pośred. nieruch.)
Firmy en detaille:
A. Szmyt, Matzkauschegasse 5.
B. Stylo Fischmarkt 1/3
Boismard, apteka Kassub. Markt 1a
S. Kubiaczyk, Kassub. Markt 3
Franciszek Błoński, Goldachmiedegasse 13.
L Kochanowska, Hundegasse 117 (krawcowa)
Alfons Pokora, Pfefferstadt 53 (tytoń)
S. Garyantysiewicz, Ketterhagergasse 6 (krawiec).
R. Ogryczak, Poggenpfuhl 15 (kolon.)
M. Tylewska, Ketterhagergasse 14 (papier)
W. Łangowski & Co, Breitgasse 104 (papierosy).
Bejrawski et Co; Sammt-gasse 6 (stolarz)
Berta Rogall Nast. A. Domachowska, Alts. Graben 101 (karmelki)
St. Jeżykiewicz, Fortuna, Haustor 3 (fabr. cukierków)
Victoria Drogerie (Sew. Piasecki, fabr. likierów) Langgarten 99.
Maksymiljan Janicki, Jopengasse 47 (kolon)
Jan Noga, Schüsseldam 45 (cyg. det )
Juljan Maciejewski Langgarten 93.
K.Sojech, Trojangasse 4 II
Firmy polsko niemieckie:
“Ostico”, Vorst. Graben 38b. (maszyny, techn. art)
Danziger Handels Compagnie, Langgasse 2 (skóry techn. art.)
“Union”, Schellmühl 12 (maszyny)
Gdańskie Tow. Ziemiańskie r. Krämergasse 8
“Balwar” Stadtgraben l* (masz. roln. import)
Danziger Annoncen Expedition, Langenmarkt 15 (ogłosz.)
“Der Osten” Langermarkt 15
“Norpol” Stadtgraben 5 (śledzie).
S. Moskowitz, Dominikswall 10 (eksp.)
“Robur” G. m b. H., Pfefferstadt l (samoch. chem. żywn.)
“Technik” G. m b. H. IV Damm 7
Bracia Nobel Langenmarkt 20
P. J. Maciejewski, Brotbänkengasse 21
Firmy polsko żydowskie:
Adolf Goldblum, Pfefferstadt 29
Adolf Świeca Kohlenmarkt 7 (żywn.).
A. Mazur i Spiro II Damm 7.
Kino et Co., Pfeferstadt 58 (żywn. chem. i techn. art)
Fiszel Banker, Münchengasse 7 (cement)
Filar G. m b. H., Hl. Geistgasse.
Balt. Agrar Handelsgesselschaft, Elisabethkircheng. 7 (żywn)
Samuel Wendtland, Langgasse 35.
Ch. M. Silberstein, Pfefferstadt 72a.
S. Kusnitzky et Co. Vorst. Graben 1a (eksp)
Ludwik Glik Werftgasse 1a (sacharyna, tow. włók. eksport)
Forum, Fleischergasse 7 (gazety i ogłoszenia).
Teodor Miller. Pfeferstadt 38 (komis)
Hurtownia Handlu Towar. Kolon S. A. w Lublnie, Pfeferstadt 38 (źywn)
Jul. Herman et. Co. Pfefferstadt 36 (ekp.)
J. Siemiatycki Heiligegeistgasse 5 (bank)
Józef Brill et Co Hundegasse 50 (bank)
Zachodnie Tow. dla Handlu i Przem. (Goldmann) Hundegasse 15
B. Freilich, Langgarten 60/61.
J. Freider et Co., Langgasse 43 (eksp)
W. Wasiljew, Langgasse 43 (żywn)
Schwandt et Co., Hundegasse 33 (bank).
Daniel Kraushar, Böttchergasse 25
Bernstein et Co., Kohlenmarkt l l (bank)
Ddhs “Emgeha” Breitgasse 18
Adolf Stern, Vorst. Graben 44 (eksp)
“Agrumaria” Tow. Akc. dla Importu Hl. Geistgasse 71
“Balticum” G. m. b. H., Mattenbuden 30 (manuf)
Bukofzer et Co. Topeng. 14
Rosenfeld et Co. Langgasse 73 (tytoń)
B. Gus Gusowski et Co. Langenmarkt 36 (bank).
“Gdański Rynek” Hl. Geistgasse 5 (tyg. handl)
T. A. Wysocki, Münchengasse 7 (cement)
S. A. Ogrodzieniec Münchengasse 7 (cement)
T. A. Wiek, Hl. Geistgasse (cement).
Huberman et Sarok, Langgarten 38
A. Kunkel, Münchengasse 8 (eksp.)
Brockenhof, Lipszyc i Ska, Münchengasse 8 (eksp.).
Lekarze polscy:
dr. Fr. Kubacz (choroby kobiece) Hl. Geistgasse 11
Wł. Panecki (choroby kobiece) Gr. Wollwebergasse 3
dr. Pomierski Jan (dentysta) Langgasse 74
DZIEJE GDAŃSKA.
Epoka książąt Pomorskich (do r. 1308)
Pierwszą wzmiankę o Gdańsku spotykamy w końcu X w. gdy kronikarz czeski Kosmas podaje, że w r. 997 był dla św. Wojciecha punktem oparcia jego wyprawy misyjnej dla nawrócenia Prusaków ,,Gyddanizc”. Należał wówczas do Polski, gdyż państwo Bolesława Chrobrego obejmowało też Pomorze. Następny dokument historyczny pochodzi z połowy XII w. w którym jest mowa o zamku “Gdańsk”, który był stolicą książąt Pomorskich. W szczególności w średnich wiekach, kiedy plemiona słowiańskie sięgały aż po Łabę, istniało państwo pomorskie, które się dzieliło na dwie części: Pomorze Gdańskie, zwane krótko Pomorzem, oraz Pomorze Szczecińskie, którego władcy zwali się książętami Sławji i Kaszubji. Pomorze Gdańskie dzieliło się na cztery województwa: Gdańskie, Tczewskie, Świeckie i Belgradzkie, a to ostatnie leżało już w obrębie dzisiejszego niemieckiego Pomorza. Sięgało ono od morza do Noteci wzdłuż lewego brzegu Wisły. Chrześcijaństwo istniało tu już od X w., a pod względem kościelnym należało pomorze do biskupów kujawskich w Kruszwicy, później we Włocławku, który to stan przetrwał do rozbiorów Polski.
Ród książąt Gdańskich z rodzimej wyrosły gleby, w stosunku do Piastów używał przeważnie zupełnej samodzielności, a ziemie tutejsze tylko wyjątkowo zostały przez Polskę zawojowane za Bolesława Chrobrego i Bolesława Krzywoustego. Po śmierci Krzywoustego i podziale Polski na dzielnice odzyskało Pomorze Gdańskie swoją niezawisłość pod rządami własnych książąt z rodu Gryfitów. Pierwszym historycznym członkiem z tej rodu jest Świętopełk I (1110-1148). Z końcem XII w. panuje nad Pomorzem Subisław I (1148-1178), później Sambor I (1178-1207), który zakłada pierwszy klasztor Cystersów w Oliwie, Subisław II (1207-1216), a wreszcie Mestwin I (1216-1220), który toczy walki z Duńczykami dążącymi do zawojowania Pomorza. Najświetniejszą postacią tego rodu jest Świętopełk II (1220-1266), zwany przez Kaszubów Wielkim, zwycięzca nad Duńczykami, sprawca śmierci Leszka Białego w Gąsawie, fundator klasztoru w Żarnowcu. On pierwszy odkrył niebezpieczeństwo krzyżackie i podjął walkę przeciwko posuwaniu się Krzyżaków od Chełmna na północ. Ostatnim z rodu był syn jego Mestwin II (1266-1294), który umierając bezpotomnie, na podstawie umowy w Kępnie przekazał swe państwo Przemysławowi II Wielkopolskiemu, łącząc je tym samym unją z Polską. Była ona bardzo niewygodna dla Niemców, to też w rok później Brandenburczycy zamordowali Przemysława II w Rogóźnie, a pretensje do Pomorza Gdańskiego zgłosili z jednej strony Wacław Czeski jako król polski, z drugiej Brandenburczycy, z trzeciej - Krzyżacy, z czwartej - Łokietek.
Dawny Gdańsk książąt Pomorskich stał na miejscu dzisiejszego Prawego Miasta (Rechtstadt), zaś zamek książęcy stał pod miastem, na Jagiełłowej Górze (Hagelberg). Niemcy zaczynają osiedlać się w Gdańsku od czasu Świętopełka II w roku 1238, na razie na Starym Mieście. Pierwsi osadnicy niemieccy przybywają z Lubeki. Najstarszym kościołem Gdańska, który miał istnieć już w czasie pobytu św. Wojciecha, był kościół św. Michała przy bramie Oliwskiej. Zresztą za książąt Pomorskich istniały już w Gdańsku kościoły św. Katarzyny, św. Jana, Dominikanów i P.Marji. Żadne zabytki z epoki książąt Pomorskich w Gdańsku się nie zachowały.
Gdańsk pod panowaniem Krzyżaków (1308-1454)
Dwunastoletni okres walk o Pomorze (1296-1308), które przez większość tego okresu było wraz z Gdańskiem w posiadaniu Władysława Łokietka, zakończył się dla Polski niepomyślnie dzięki nieopatrzności Łokietka, który zajęty walkami o tron krakowski z Henrykiem Brodatym, wezwał w roku 1308 Krzyżaków na pomoc przeciw Brandenburczykom, którzy na podstawie nadania Wacława Czeskiego jako króla Polskiego, rościli sobie prawo do Gdańska i Pomorza. Krzyżacy rzeczywiście opanowali Gdańsk, nie myśleli jednak ustępować go Polsce, ale dla utwierdzenia swej władzy nie zawahali się przed środkiem tak okrutnym, jak zarządzona przez komturów krzyżackich Henryka z Płocka i Güntera von Schönenburg w czasie jarmarku na św. Dominika 1308 r. rzeź 10,000 mieszkańców Gdańska i miejscowości okolicznych (t.zw. Rzeź św. Dominika), która miała na celu nietylko zmuszenie Gdańszczan do uległości, ale także wytępienie miejscowego żywiołu słowiańskiego i zastąpienie go niemieckim, którego lojalności byli Krzyżacy bardziej pewni. Zburzyli też oni dawny zamek książąt Pomorskich, a dla utwierdzenia swego panowania nad miastem zbudowali nowy zamek nad Motławą. Polska jeszcze przez lat kilkadziesiąt rościła pretensje do Gdański dopiero Kazimierz Wielki pokojem kaliskim w r. 1343, zrzekł się Pomorza wraz z Gdańskiem. W tym też roku nadali Krzyżacy Prawemu Miastu rozległe przywileje i samorząd wedle prawa chełmińskiego. Ówczesny Gdańsk składał się zatem z Starego Miasta i Prawego Miasta, z których każde miało autonomję i rządziło się odrębnym prawem. Między niemi była niezależna osada Dominikanów, a na Górze Biskupiej powstało przedmieście podległe biskupowi kujawskiemu z Włocławka, w którego djecezji pozostawał Gdańsk także za czasów krzyżackich. W r. 1490 W. mistrz Konrad Wallenrod założył na północ od zamku jako konkurencję dla dotychczasowego Gdańska Nowe Miasto, któremu Krzyżacy nadali tak szerokie przywileje, że podcięli rozwój dawnego Gdańska, wywołując tem samem wielką niechęć. W r. 1393 powstało Przedmieście (Vorstadt). W r. 1343 otaczać zaczęli Krzyżacy Prawe Miasto murami obronnemi o 20 basztach. Powstaje też wtedy ratusz. W 1361 Kiejstut Litewski urządza na Gdańsk zamach przy pomocy księcia Mazowieckiego, wysyłając w przebraniu rycerzy polskich i litewskich do Gdańska na jarmark i podpływając z flotą pod miasto. Zamach nie udał się, odkryty przez Krzyżaków, a rycerstwo zostało wyrżnięte. Wzmaga się kupiectwo Gdańska, który od r. 1366 należy do Hansy, a nawet staje w rzędzie kierujących Hansą. Flota gdańska bierze udział w wyprawach Hansy przeciw królom skandynawskim i rozbójnikom morskim. Mimo szykan krzyżackich prowadził Gdańsk już wówczas ożywiony handel polskim zbożem a w r. 1393, gdy w zachodniej Europie powstał wielki nieurodzaj, przybyło po do Gdańska 300 okrętów z Anglji, Francji i Holandii. Jak Gdańsk był ludnym miastem, świadczy fakt, że w r. 1410 na wyprawę grunwaldzką dał Krzyżakom 1200 ludzi. Po klęsce grunwaldzkiej przez czas pewien zajęty był Gdańsk przez wojska polskie pod wodzą Janusza z Tuliszkowa kasztelana kaliskiego, lecz załoga polska niedługo tu gościła. Po raz drugi stanęły pod miastem wojska polskie, posiłkowane przez Husytów czeskich w r. 1433. Dla obrony miasta spalono wówczas przedmieścia, lecz Krzyżacy przez rychłe zawarcie pokoju ocalili miasto.
Po klęsce grunwaldzkiej ciężkie czasy nastały dla ludności podległej Krzyżakom, gdyż jeszcze więcej niż przedtem uciskali ludność. Ograniczono przywileje miast, podniesiono podatki i cła, nie szanowano prawa chełmińskiego, zapewniającego miastom swobodę, kazano zboże mleć wyłącznie w młynach zakonnych za wielką opłatą, fałszowano pieniądz, co utrudniało handel. W r. 1411 wywołali Krzyżacy ogromne oburzenie mieszczaństwa gdańskiego, przez zbrodnię dokonaną przez komtura Ulrika von Plauen, który spór z miasta o budowę Żórawia załatwił w ten sposób, że w Wielki Poniedziałek 1411 r. zaprosił na zamek naczelnego burmistrza Konrada Reczkowa, drugiego burmistrza Hechta i radnego Grossa, kazał ich pomordować, a trupy wrzucić do gnoju. Wielkie niezadowolenie wywołały też szykany, jakiemi utrudniać chcieli Krzyżacy handlowe stosunki Gdańska z Polską. W r. 1418 pomordowali kupców poznańskich wracających z Gdańska, kiedyindziej znowu zamordowali gdańskiego kupca Wita Marksnera za to, że Wisłą spławiał do Krakowa swe towary.
Rządy krzyżackie tak dały się miastu we znaki, że jako jedno z pierwszych przystąpiło ono do zorganizowanego w r. 1440 w Kwidzynie związku miast i szlachty pruskiej zwanego “Związkiem Jaszczurczym”. Zwrócony on był przeciw Krzyżakom, a w r. 1454 podniósł otwarty bunt przyłączając się do Polski.
Burmistrz gdański wraz z dwunastu posłami stanów pruskich wyjechał do Krakowa by prosić Kazimierza Jagiellończyka o przyłączenie Pomorza do Polski. Mieszczanie gdańscy uprzedzając inne miasta dnia 4 lutego 1454 r. zdobyli i zburzyli zamek krzyżacki w Gdańsku, kładąc w ten sposób kres władzy Krzyżaków nad miastem.
Gdańsk pod panowaniem Polski (1454-1793).
Jeszcze w r. 1454 przybył do Gdańska Kazimierz Jagiellończyk, celem odebrania hołdu, a ujęty wspaniałym przyjęciem nadał miastu szereg przywilejów, które się stały podstawą jego autonomji. Pozwolił na zupełne zburzenie sprzyjającego Krzyżakom Nowego Miasta. W trwającej przez lat 13 wojnie z Zakonem, wojska Gdańska podejmowały dalekie wyprawy przeciw miastom, które jak Królewiec popierały Krzyżaków, pomagały też Polakom w zdobyciu Malborka. W owej wojnie stracili Gdańszczanie 2000 obywateli, 15.000 zaciężnych żołnierzy i ponieśli ogromne koszta. Po trzynastoletniej wojnie pokojem toruńskim w roku 1466 zrzekli się Krzyżacy Gdańska i zachodniej części Prus, t. zw. Prus Królewskich.
Według przywileju Kazimierza Jagiellończyka otrzymał Gdańsk szerokie terytoria, prawie całe Żuławy Gdańskie i część Wyżyn Gdańskich, półwysep Hel z miasteczkiem, kilka samodzielnych dotychczas gmin Gdańska połączono w jedno miasto, które otrzymało wolność cłową, własne sądownictwo i mannicę, praw do posiadania floty i własnego wojska, patronat nad wszystkimi kościołami wyjątkiem kościoła Mariackiego, prawo do utrzymywania własnych posłów na dworach zagranicznych, a nawet prowadzenia wojen i zawierania pokoju.
Blisko przez 350 lat pozostawał Gdańsk pod rządami polskiemi, ciesząc się szeroką autonomją jako wolne miasto. Był on dla Polski, jako miejscowość położona przy ujściu Wisły do morza głównym portem handlowym, dokąd kierował się cały export drzewa i zboża (stąd olbrzymie spichrze z XVI, XVII i XVIII w. nad Motławą), oraz miejscem importu towarów zagranicznych. Rosło wówczas bogactwo mieszczan, a najpiękniejsze gmachy Gdańska tak z epoki późnego gotyku, jak renesansu i baroku pochodzą właśnie z epoki kiedy miasto należało do Polski. Gdańsk mniej niż inne miasta polskie narażony był wówczas na klęski wojenne, przeszedł bez szkody kilka oblężeń. Flota wojenna Gdańska urządzała wyprawy na dalekie morza, skąd przywoziła łupy (np. słynny Sąd Ostateczny Memlinga), nawet staczała bitwy z flotą duńską i szwedzką.
Przy pomocy pożyczek udzielanym królom polskim potrafił Gdańsk swoje przywileje rozszerzyć, a nawet otrzymywać w zastaw starostwa, a w szczególności starostwo puckie. Prowadząc rozległy handel (już w XVI w. handlowe okręty gdańskie zapuszczały się nawet do Brazylji) posiadał Gdańsk własnych posłów we Francji (od r. 1612) Anglji, Wenecji, Hiszpanji, Portugalji, nawet w Konstantynopolu, odwrotnie cały szereg państw posiadał swoich posłów w Gdańsku. W latach głodu we Włoszech po r. 1588 całe floty z polskim zbożem szły z Gdańska do Rzymu, Wenecji i Florencji, a papież i książęta włoscy czynili kupcom gdańskim wszelkie udogodnienia.
W r. 1519 pomaga Gdańsk dzielnie Polsce w wojnie przeciw Krzyżakom. Następnie w długim okresie pokoju za panowania obydwóch Zygmuntów rośnie w zamożność i zabudowuje się wspaniale. W XV i XVI w. ustępował Gdańsk w Polsce co do bogactw liczby ludności i piękności gmachów jedynie Krakowowi w XVII w. gdy Kraków po przeniesieniu stolicy do Warszawy podupadł, a Warszawę niszczyły klęski wojenne, pożary i zarazy, stał się Gdańsk największym i najbogatszym miastem w Polsce, którym pozostał aż do pierwszego rozbioru w r. 1772.
Gdańsk jako wolne miasto posiadał za polskich czasów tak szeroką autonomję, że nietylko potrafił utrzymać charakter niemiecki, który nadali mu Krzyżacy wyciąwszy w pień poprzednią polską ludność, ale nawet zniemczyć polskie wsie na Żuławach gdańskich i bliższą miasta część Kaszub. Posiadając patronat nad ich kościołami narzucił im już w XVI w. proboszczów i religię ewangelicką, a później niemieckie szkoły, nabożeństwa i kazania. Chociaż mieszczanie tutejsi wobec nieustannych stosunków handlowych z Polską znali wszyscy język polski, którym też w XVII i XVIII w. posługiwała się znaczna część ludności Gdańska, niemczyznę w stosunkach urzędowych szanowała Polska tak dalece, że Zygmunt August wystawiał dla Gdańska niemieckie dokumenty, a król Sobieski w czasie przyjęcia wygłaszał do mieszczan niemieckie przemówienia. Brakło polskich ośrodków kulturalnych, nie było dworu biskupiego, ani pałaców i dworów arystokracji, a w okolicznych wioskach, które bez wyjątku niemal należały już to do Gdańska, już to do zniemczonego klasztoru w Oliwie, nie było szlachty polskiej, więc też promieniująca z Gdańska kultura niemiecka nie znajdowała przeciwwagi ze strony polskiej. Szlachta z całej Polski przybywała tu wprawdzie często, ale na kilka dni, dla sprzedania zboża i porobienia zakupów poczem znikała wywożąc lub zostawiając tu sporo pieniędzy, lecz nie zmieniając niemieckiej fizjonomji miasta. Kilka miejscowych klasztorów polskich (Karmelici, Dominikanie, Jezuici i Reformaci) pozbawieni w epoce reformacji wpływów na mieszczaństwo, które krzywem na nich patrzyło okiem, nie mogli tu też wiele znaczyć. Stosunkowo największą rolę wśród nich odgrywało kolegjum jezuickie.
Prądy reformacyjne zawitały do Gdańska wcześniej niż do innych miast w Polsce. Jeszcze w r. 1518 jednocześnie z Lutrem występuje w Gdańsku u św. Piotra proboszcz Jakób Knade, jako szerzyciel reformacji. W r. 1520 idzie za nim Aleksander Franciszkanin, w r. 1536 Dominikanin Pankracy Klein. Kary biskupie i sądowe, nawet osobiste interwencje Zygmunta I nie pomagają, a w połowie XVI w. wszystkie kościoły parafialne gdańskie i część klasztorów przechodzą w ręce protestantów.
W r. 1577 podnosi Gdańsk próbę buntu przeciw Batoremu, nie chcąc uznać go królem, lecz obstając przy kandydaturze cesarza Maksymaljana. Wywołało to wojnę i oblężenie miasta przez Batorego, w czasie którego gdańszczanie mszcząc się na katolikach łupią kościoły i klasztory Dominikanów i Karmelitów oraz Cystersów w Oliwie. Pobici przez Batorego pod Lubieszewem, gdzie poległo 2900 gdańszczan, po dwóch szturmach poddali się. Zapłacić musieli dość znaczny okup i odszkodowanie zniszczonym klasztorom, uzyskali natomiast potwierdzenie przywilejów oraz definitywne przyznanie ewangelikom kościoła P. Marji.
Największy rozkwit miasta przypada na czasy Władysława IV, kiedy miasto wzrosło do 80,000 mieszk. i szybko przyszło do siebie po szkodach wywołanych w latach 1626-35 przez wojnę z Gustawem Adolfem. W r. 1632 otrzymuje Gdańsk prawo wysyłania posłów na sejmy. W miejsce dawnych murów zbudowano w końcu XVI w. nowe fortyfikacje ziemne tak silne, ż w r. 1626 nie mógł zdobyć Gdańska Gustaw Adolf, a w r. 1685 Szwedzi nawet nie próbowali oblężenia Gdańska. Gdańsk i gdańska flota obronili wówczas nie tylko własne miasto ale i sąsiedni Puck. Dla obrony miasta zburzono wtedy przedmieścia. Przed reformacją posiadał Gdańsk oprócz licznych klasztorów 5 kościołów parafialnych, a to dla Starego Miasta św. Katarzyny (1185), i św. Bartłomieja (1370), dla Prawego Miasta P. Marji (1343), św. Jana (1241), dla Dolnego Miasta św. Barbary (1387), a dla Przedmieścia św. Piotra (1393). Po reformacji wszystkie te kościoły przeszły w ręce ewangelików, a pozostały przy nich także w XV i XVIII w. epoce kontrreformacji, kiedy zresztą w całej Polsce kościoły opanowane przez ewangelików, wróciły z powrotem do katolików. Jedynym kościołem katolickim parafjalnym w Gdańsku aż do początku XIX w. była zbudowana za Sobieskiego (1685) kaplica królewska, oprócz której istniały jeszcze klasztory Karmelitów, Dominikanów, Brygidek, Jezuitów i Reformatów.
Prawie wszyscy królowie polscy przybywali do Gdańska dla odebrania hołdu, w XVII w. zbudowano nawet dla ich przyjęcia specjalne apartamenty w Zielonej Bramie. Przez trzy tygodnie trwały w r. 1552 uroczystości na cześć Zygmunta Augusta, który tu przybył by pozyskać gdańszczan dla Unji Lubelskiej, która zdecydowała też o trwałym połączeniu Prus Królewskich i Gdańska z Polską. Często bawili tu zajęci sprawami floty polskiej i wojnami ze Szwecją królowie, Zygmunt III, Władysław IV i Jan Kazimierz. Do najokazalszych należały uroczystości urządzone l sierpnia 1677 na powitanie króla Sobieskiego i królowej. Król odbierał wówczas hołd mieszczaństwa obok Wysokiej Bramy. W czasie pobytu pary królewskiej urodził się wtedy w Gdańsku królewicz Aleksander, zmarł prymas Olszowski.
W r. 1698 złożył Gdańsk hołd Augustowi II, lecz w r. 1704 pod naporem Szwedów go odstąpił, uznając królem Leszczyńskiego, który tu przebywał do r. 1707. Nie były te czasy pomyślne dla Gdańska, naraził się bowiem na oblężenie przez Sasów i Rosjan, a dżuma w r. 1709 zabrała 24,000 ludzi. W r. 1710 bawił powtórnie w Gdańsku August II i przebaczył miastu popieranie Leszczyńskiego, zaś w r. 1717 odbył się tu zjazd Augusta II z carem Piotrem Wielkim. W r. 1733 Gdańsk po raz drugi oświadczył się za narodowym polskim kandydatem do tronu stając po stronie Leszczyńskiego przeciw Augustowi III. Król Leszczyński bawił wówczas w Gdańsku mile przez mieszczan przyjęty, naraził przez to jednak miasto na oblężenie przez Rosjan, a Gdańsk po dwumiesięcznej mężnej obronie i ucieczce Leszczyńskiego, kapitulował 28 czerwca 1734 r. W czasie tego oblężenia zginęło l 500 ludzi, zburzono i spalono 1800 domów.
Chociaż wypadki te podcięły dobrobyt miasta, jednakże w r. 1772 przy pierwszym rozbiorze Polski miał Gdańsk 60,000 mieszk., dorównywał zatem ówczesnej Warszawie. Pierwszy rozbiór Polski podciął zupełnie rozwój Gdańska. Pozostał on wprawdzie przy Polsce jako jej port nadmorski, ale Fryderyk Wielki zająwszy Prusy Królewskie nie szczęścił żadnych szykan aby uniemożliwić Polsce żeglugę na Wiśle i szkodzić handlowi Gdańska. Na towary przywożone i wywożone z Gdańska nałożył wysokie cła zajął Wisłoujście i Nowy Port, a od mieszczan wychodzących po za rogatki żądał paszportów. Szykany te, które ogromnie oburzyły mieszkańców Gdańska na Prusaków, spowodowały że ludność miasta spadła w r. 1793 do 37,000. był jednak jeszcze wówczas Gdańsk drugim po Warszawie miastem w Polsce, przewyższającym Poznań, Kraków, Lwów i Wilno.
Rozbiór Polski i wojny napoleońskie (1793-1814).
Przy drugim rozbiorze Polski w marcu 1793 r. zajęli Prusacy Gdańsk, lecz jego mieszkańcy, rozebrawszy broń z arsenału przyjęli ich bardzo wrogo, a walki uliczne trwały przez cały tydzień. W r. 1794 pozbawili Prusacy Gdańska autonomji i przywilejów i zredukowali go do roli zwykłego pruskiego miasta powiatowego.
Rządy pruskie trwały lat 15. W r. 1807 po dłuższym oblężeniu zdobyli Gdańsk Francuzi pod wodzą marszałka Le Febra, który otrzymał tytuł ,,Księcia Gdańska”. Na podstawie pokoju w Tylży, którym utworzono Księstwo Warszawskie, stanowił Gdańsk z dwumilowyrn okręgiem wolne miasto, będące portem dla Księstwa. Miasto nie mogło się rozwinąć w epoce nieustannych wojen, mając załogę francuską i olbrzymie kontrybucje do spłacenia. Przywrócono natomiast miastu całą jego poprzednią autonomję. Po wyprawie na Moskwę oblegli Rosjanie i Prusacy w r. 1813 Gdańsk, broniony przez Francuzów. Miasto wytrzymało niemal całoroczne oblężenie, przyczem znaczne części miasta, a wśród tego 174 spichrze z zapasami i kilka kościołów legło w gruzach w czasie bombardowania. Wreszcie 29 listopada 1813 r., skutkiem głodu i braku amunicji Francuzi kapitulowali. W 1815, straszna eksplozja prochowni zniszczyła 550 domów. W r. 1815 na podstawie kongresu Wiedeńskiego wrócił Gdańsk do Prus.
Gdańsk pod panowaniem pruskiem (1814-1918).
Pierwszych kilkadziesiąt lat panowania pruskiego nie były dla miasta pomyślne. Gdańsk odcięty od Polski przestał być w XIX w. wielkim portem handlowym, a w Niemczech nie odgrywał pod tym względem żadnej roli, zepchnięty w tył, przez Hamburg, Bremę, Lubekę i Szczecin. Zaznaczyło się to i w wyglądzie miasta, które w swym rozwoju stanęło na czas dłuższy tam, gdzie je zostawiły polskie rządy XVIII w. Zupełny zastój Gdańska trwał do r. 1860. Gdańsk był wówczas zwykłym miastem powiatowym podporządkowanym administracyjnie Królewcowi, pozbawionem szkół wyższych, pozbawionem kolei.
Nowy wzrost miasta zaczyna się za długich rządów dobrze w jego dziejach zapisanego nadburmistrza von Wintera (1863-90). Powstają nowe dzielnice, wiele gmachów publicznych i prywatnych, Gdańsk otrzymuje wodociągi (1868) i kanalizację (1871) pierwszą tego typu w Europie, zaś w r. 1878 zostaje stolicą nowoutworzonej prowincji Prus Zachodnich. W r. 1895 zniesiono zacieśniający rozwój miasta pas wewnętrzny fortyfikacji z doby wojny trzydziestoletniej. W r. 1903 zostaje otwarta politechnika, równocześnie zaś podejmuje się ogromną pracę dla rozszerzenia portu. Gdańsk zostaje ważnym ogniskiem przemysłu, powstają tu olbrzymie warsztaty okrętowe, cesarski Schichaua, obok mnóstwa mniejszych fabryk. Wznosi się szereg gmachów dla pomieszczenia szkół i urzędów, powstają nowe dzielnice willowe przez przyłączenie przedmieść rozszerza się znacznie terytorjum miasta. W szczególności w r. 1910 rozszerzono obszar miasta przez przyłączenie kilku gmin podmiejskich aż po Brzeźno i wieś Kraków, skutkiem czego obszar miasta wzrósł do 3660 ha. Tem samem pozyskał Gdańsk brzeg na własnym terytorjum miejskim. Handlowe znaczenie miast zaczęło wzrastać po r. 1699, kiedy w Nowym Porcie założono wolny od cła port, a w r. 1904 rozszerzono port gdański przez budowę portu cesarskiego nad Wisłą. O zastoju Gdańska w XIX w. świadczy powolny wzrost jego ludności. W r. 1819 liczy 49,000 m., w r. 1900 zaledwie 147,000 m. Zatem w okresie kiedy Warszawa, Kraków, Lwów, Poznań, wzrosły niemal dziesięciokrotnie, Gdańsk mający lepsze od nich przyrodzone warunki rozwoju, z powodu odcięcia od Polski wzrósł tylko trzykrotnie, a tem samem w stosunku do tamtych cofnął się. W czasie pierwszego rozbioru Polski był największym miastem Polski. W czasie podpisywania traktatu Wersalskiego znalazł się na siódmym dopiero miejscu, wyprzedzony przez Warszawę, Łódź, Lwów, Kraków, Poznań i Wilno.

Traktat Wersalski w r. 1919
Traktat Wersalski odłączył wprawdzie Gdańsk od Niemiec lecz nie przyłączył go do Polski, ale uczynił miasto i jego okręg wolnym miastem pośrednio związanym z Polską jako port handlowy, pozostający zresztą pod kontrolą Ligi Narodów. Obwód wolnego miasta Gdańska liczy 1934 km2 i posiada 354,000 ludności. Należy do niego delta Wisły między Motławą a Nogatem, oraz przeważna część dawnego powiatu Wyżyny Gdańskie, a wreszcie pas wybrzeża morskiego 60 km. długi. Jest to kraj piękny i żyzny, posiada z jednej strony morze z drugiej góry i lasy, oraz bardzo żyzną okolicę w delcie Wisły (Żuławy Gdańskie), której ośrodek stanowią miasteczka Neuteich i Tiegenhof. Na tej przestrzeni mieszka ogółem 60,000 Polaków. Największe kolonje polskie posiadają Gdańsk, Wrzeszcze, Nowy Port, Oliwa, Sopoty, stowarzyszenia polskie istnieją w Kłodawie i Wielkich Trąbkach. Z włączonych do terytorium wolnego miasta Gdańska gmin większość polską ma kilkanaście wsi w okolicy Wielkich Trąbek i Kłodawy, kilka wiosek na zachód od Gdańska i Wrzeszcza, (Kiełpinek i sąsiednie), nadto Mątwy Małe i Wielkie w południowym cyplu delty Wisły. Wprawdzie po traktacie Wersalskim ludność polska pozyskała tu już pewne prawa, lecz daleko jeszcze do równouprawnienia. Upośledzenie jej szczególnie daje się we znaki na polu kościelnym i szkolnym. Zmienione stosunki polityczne sprowadzają dużo Polaków do miasta, pozwalają więc żywić nadzieje na szybki wzrost ludności polskiej. Istnieje reprezentacja polska w Sejmie gdańskim oraz w radach miejskich w Gdańsku, Oliwie, Sopotach i wielu wiejskich. Główną instytucję polityczną stanowi Naczelna Rada Ludowa. Prasę polską przedstawiają: demokratyczny ,,Dziennik Gdański” pismo handlowe "Gazeta Gdańska” pismo dla ludu, oraz tygodnik ,,Robotnik Gdański” oraz Polskiego Zjednoczenia Narodowego.
Żądań Polski, aby Gdańsk wcielono do Polski, dyplomacja państw koalicji nie uwzględniła ze względu na niemiecki charakter Gdańska, a nad prawami historycznemi Polski, która jest związana z Gdańskiem bardzo ściśle także pod względem geograficznym, przeszedł kongres wersalski do porządku dziennego.
Uczyniono tym samym jaskrawą różnicę między postępowaniem w stosunku do Czech, którym bez wahania i bez plebiscytu przyznano czysto niemieckie okręgi Czech północnych, nie będące niezbędnymi dla istnienia państwa Czeskiego, podczas gdy Polsce nie przyznano Gdańska, który jako port leżący przy ujściu Wisły do morza stanowi jedyne jej wyjście na morze, i ze względów politycznych i handlowych jest jej niezbędnym, a nieprzyłączenie go do Polski uczyniło iluzorycznym żądany w słynnych punktach Wilsonowskich swobodny dostęp Polski do morza.
Przedwojenny Gdańsk scharakteryzował doskonale p. Antoni Chołoniewski w jednym z artykułów z cyklu ,,Nad polskim morzem” umieszczonym r. 1912 w “Świecie” warszawskim. Pisze on:
“W stolicy polskiego Pomorza niema prawie Polaków. Snują się tylko mary polskiej przeszłości. Jednak i ten nieważki żywioł spełnia tutaj nieuchwytną a przecież czynną rolę. Niemieckie dźwięki opływające zewsząd przybysza z południa nie przeszkadzają mu czuć się tu u siebie w domu. Nietylko dlatego, że o krok stąd za murami miasta niemal rozpoczyna się polski obszar językowy. Sam Gdańsk oddziaływa na nas, jak coś bliskiego i swojego. Królewskie orły polskie wieńczą jego przepyszne stare gmachy. Wspomnienia Rzeczypospolitej trącą o wszystko, co jest w tem mieście piękne i cenne, co wznosi się ponad szarzyznę dnia powszedniego.
Leniwy i senny żywot pędzi dzisiejszy Gdańsk. Wszystkie wysiłki aby wskrzesić jego dawną świetność zawodzą. Pełne niewymownego czaru i poezji stare ulice, przerywane monumentalnymi gmachami, nad którymi pracowała dłoń holenderskich mistrzów, napróżno usiłują udawać nowoczesny kipiący ruch wielkomiejski. Nawet główne arterje handlowe miasta nie zdołają wmówić w nas, że są znowu tem, czem były jeszcze przed wiekiem. O krok stąd patrycjuszowskie pałace stoją zrezygnowane i nieme, jakgdyby lekceważyły nieudolną kopję przebrzmiałej wielkości. Fale Motławy suną bezczynnie i bezczynnie drzemią nad niemi potężne spichlerze gdańskie tworzące drugie miasto na wyspie. Ich służba skończona, jak zamknięta potężna rola gospodarcza Gdańska.
Wszystko jest tu pomnikiem przeszłej kultury, przerwanej, zastygłej, niekontynuowanej w żadnej postaci. I wszystko przemawia językiem polskiej przeszłości.
Znamię polskie wyciśnięte na wszystkiem, czem szczyci się Gdańsk dzisiejszy. Na śmigłej wieży cudownego ratusza wysoko pod chmurami lśni ponad miastem złocony posąg Zygmunta Augusta w koronie, z berłem w ręce. Wewnątrz na stropie ratuszowej sali Biały Orzeł roztacza skrzydła swe opiekuńcze i szczodre. Ponad odwiecznym kominkiem, trzymanym przez dwie karyatydy o uderzająco polskich, sarmackich obliczach korona Jagiellonów wieńczy herb miasta. Wydzwania jeszcze godziny zegar, który nieszczęśliwy Leszczyński zostawił w upominku za doznaną wierność. Na bogato rzeźbionych drzwiach Biały Orzeł i znowu królewskie herby i orły w małej “zimowej” sali radzieckiej.
Wszędzie przylgnęły te nieme świadki przeszłości. Monumentalna Wysoka Brama, która za Zygmunta III otrzymała swą wspaniałą fasadę, w środkowem polu nad wjazdem mieści herb Polski, skrzydlate postacie unoszą nad nim koronę królewską i napis, który tu brzmi dziś jak ironja “Sprawiedliwość jest rządów podstawą”. “Zielona Brama” wielki, pełen przepychu gmach, zamykający główną ulicę miasta ku Motławie, dzieło budowniczych z Holandji, był mieszkaniem królów polskich, tym celu umyślnie rozszerzono go i ozdobiono. I tutaj Biały Orzeł rozwija skrzydła. Jest on i na potężnych basztach dawnych obwarowań miejskich i na ślicznym wodotrysku Neptuna, złocony z datą 1761 r. W starym arsenale jednym z najwspanialszych zabytków Gdańska wita nas osadzony w niszy na fasadzie kozak o polsko szlacheckim typie.
Mnóstwo pamiątek Polskich w Artushofie, przepysznej giełdzie gdańskiej, miejscu spotkań dawnych korporacji kupieckich. U wejścia na schody dwa lwy kamienne opierają się łapami o tarcze herbowe Gdańska i Polski. Wewnątrz zdaje się jeszcze żyć i rządzić Rzeczpospolita. Wzrok ślizga się po rzezanym z drzewa barwnym posągu Kazimierza Jagiellończyka z berłem i jabłkiem królewskim w dłoni, po fryzie przedstawiającym tryumfalny wjazd tego króla największego z dobroczyńców Gdańska, po marmurowym posągu Augusta III, którego panegiryczna uniżoność mieszczan przebrała w strój rzymskiego cesarza, na chorągwi z portretem Stanisława Augusta.Bogata dekoracja sali, pełna orłów Zygmuntowskich. W medalionach ściennych upamiętnione portrety Zygmunta III i Władysława IV. Malowidła przypominają sceny z dziejów Rzeczypospolitej, wśród nich oblężenie Malborka przez Kazimierza Jagiellończyka.
I jeszcze starożytny kościółek św. Wojciecha na krańcach miasta z grobami i pamiątkami polskiemi i kościółek św. Anny, wzniesiony na żądanie Kazimierza Jagiellończyka, kosztem miasta dla przedmiejskiej ludności polskiej i kaplica “królewska” przy ul. Św. Ducha, ufundowana przez Sobieskiego i historyczny pałac Mniszchów na Langgarten, dziś własność pruskiego państwa.
Jednak tylko martwe pamiątki zostały w tem mieście po trzech wiekach naszych rządów. Silnie wkorzenił się żywoł niemiecki, osadzony żelazną i gospodarną dłonią zakonu. Szeroka autonomia, granicząca z udzielnością, sprzyjała potem umacnianiu się i krzewieniu niemczyzny. Długie lata po przyłączeniu do Polski żył Gdańsk odrębnem obcem, a w głębi także wrogiem życiem. Był czas przecież, gdy zaczynał się połączyć - rzecz dziwna, właśnie wówczas gdy się potęga Polski miała ku zachodowi. Ostatki rządów Sobieskiego i wiek XVIII zaczynają zwolna wprowadzać polszczyznę na forum Gdańska, tu i ówdzie nawet przesączać ją do ognisk rodzinnych mieszczaństwa. Niedokończony proces zastały rozbiory i odwróciły go wstecz. Szybko i łatwo umocniła się zachwiana niemczyzna nanowo. Z niechęcią przerzuca gdańszczanin dzisiejszy karty historji, które opowiadają mu o wątpliwych uczuciach, z jakiemi dziadowie jego witali wkroczenie zwycięskich wojsk Fryderyka. Nowy Gdańsk nawiązuje raczej do zamierzchłych wspomnień Winrycha von Knipprode, jest niemiecki z języka i znowu krzyżacki z ducha. W cieniu kamiennych orłów polskich rozparł się hakatyzm, spadkobierca Zakonu.
Przyszłość Gdańska nie jest bynajmniej przesądzona. Mimo hałaśliwego patrjotyzmu pruskiej biurokracji, żyje tam w głębi świadomość, iż sama natura związała to miasto z Polską, na której zbożu wyrosła dawna jego potęga i bogactwo. O zasobach i świetnej przeszłości natrętnie mówią pomniki, przypominając polskie czasy. Szarą i chudą wegetację niesie teraźniejszość. Wystarczy krotki czas przysłuchać się tętnu miasta, aby przekonać się, jak głęboko tkwi to poczucie upośledzenia, ile nieraz goryczy znajdzie się na dnie urzędowego patryotyzmu. Niemiecka prasa gdańska wyrażająca interesy mieszczaństwa jest przepojona uczuciem pretensji do Prus, mówi głośno o niewdzięczności za wierność niemczyźnie, żąda wciąż nowych form odszkodowania.
Ani nowe koszary, ani forsowne pomnażanie armji urzędniczej, ani warsztaty państwowe, nie mogą zastąpić miastu odcięcia go od właściwych źródeł żywotności. Wobec potęgi życia bezsilne są drobne sztuczne środki. Tu wszystko woła o organicznej, ścisłej zależności od polskiego południa, od mazowieckich, i sandomierskich łanów.
Ta zależność istniała przed wiekami, istnieje dziś, istnieć będzie zawsze. Nic nie zdoła jej zmienić - i historja niejeden raz jeszcze zajmującą nutą może wygrać na tym motywie.
Gdańszczanie są doskonałymi Niemcami, ale są oni także wrażliwi na cyfry swego budżetu.
Białe Orły tkwią jeszcze ciągle w kamiennych gmachach Gdańska. Gospodarcze warunki ciągną ku wstędze Wisły, wołają o nawiązanie zerwanych nici. Pod mury jego sięga jeszcze dziś nasz obszar językowy, zwracający się łukiem na brzeg kaszubski, jeszcze niestracony, jeszcze zdolny do życia, jeżeli nie zapomni o nim reszta ojczyzny. Byłoby błędem patrzeć na to piękne, stare miasto z rezygnacją, jak na coś obcego. Rozpalaniu tlejących już ogników polskości, tuż za bramami jego należy współdziałać z wiarą w zmienność i najgorszego losu, z ufnością w gwiazdę, która przyświeca chcącym żyć, umiejącym walczyć o życie”
Statystyka. Gdańsk liczył przed wojną wraz z przedmieściami 180,000 mieszk., w tem zaledwie 8,000 Polaków. Położony jest nad dopływem Wisły, Motławą i kanałem Raduni w odległości 7 km. od morza. Ramię Wisły oraz Motława tworzą w mieście szereg kanałów o głębokości 7,5 m., dochodzą tu więc nawet znaczne okręty morskie. Z powodu położenia nad kanałami nazywano w Polsce Gdańsk ,,Polską Wenecją”. Wśród ludności stanowili ewangelicy 77%, katolicy 20%, żydzi 3% . Katolicy mają 4 kościoły parafialne, ewangelicy 14.
Przed wojną posiadał Gdańsk politechnikę, szkołę wojenną morską, cztery gimnazja męskie i jedno żeńskie, był siedzibą naczelnej regencji Prus Zachodnich, dyrekcji kolejowej, skarbowej, pocztowej i t.d., a wszystkie urzędy i szkoły pomieszczono przeważnie w nowoczesnych gmachach utrzymanych w stylu Gdańskiego renesansu. Gdańsk był ważną fortecą niemiecką, załoga wojskowa wynosiła 7,000 ludzi.
Gdańsk jest miejscem urodzenia wielu wybitnych w Polsce i Niemczech ludzi, jak sztrycharza Jeremasza Falka (1629), poety łacińskiego Dantyszka (XVI w.), astrologa Heweliusza (VII w.), słynnego sztycharza Chodowieckiego (XVIII w ), fizyka Fahrenheita, Jana Falka (1770), filozofa Schoppenhauera (1788) i innych.
Herb Gdańska pierwotnie przedstawiał okręt żaglowy na morzu - od czasów krzyżackich dwa krzyże białe na czerwonym polu, do których w r. 1457 Kazimierz Jagiellończyk dodał u góry koronę królewską.

Nazwę Gdańska wywodzą nie wiadomo czy słusznie od: “ku Danji”, gdyż stąd najbliższa droga wiodła do Danji, mającej wówczas na Bałtyku największą potęgę i znaczenie handlowe. Najwcześniej w dokumentach pojawia się nazwa polska ,,Gyddanyzc” (997), później “Gdańsk” (1150), później łaciński “Gedanum”, a najpóźniej niemiecka “Danzig”.
WYGLĄD MIASTA i ZABYTKI ARTYSTYCZNE GDAŃSKA.
Cechą charakterystyczną całego Gdańska, która każdego obcego uderza natychmiast po przyjeździe jest pewien swoisty charakter, odróżniający go nietylko od innych miast polskich ale i niemieckich. W budownictwie wytworzył się tu pewien odrębny styl, a jest rzeczą chwalebną i godną naśladowania, że nowoczesne gmachy publiczne i nowoczesne dzielnice dostosowane wyglądem do stylu Starego Miasta tworząc całość dobrze scharmonizowaną i unikając koszarowej banalności, które cechuje nowoczesne dzielnice Warszawy, Łodzi, Wilna, Lwowa i td. Natomiast dawnym dzielnicom pozostawiono archaiczny charakter szanowany i zakonserwowany lepiej niż w jakimkolwiek innym mieście przedrozbiorowej Polski. Nowe dzielnice, a w szczególności Wrzeszcze, utrzymują charakter prawdziwych miast-ogrodów.
Ulice starego Gdańska odznaczają się niemal średniowiecznym charakterem, a przytem nadzwyczajną pięknością nietylko pojedyńczych gmachów, ale całych ulic. Zachowało się tu w szczególności jeszcze kilkanaście ulic zabudowanych starymi patrycjuszowskiemi kamienicami o fasadach zaledwie 5 m. szerokich, ale bardzo bogato i charakterystycznie ozdobionych i dwóch lub trzech oknach frontu. Na kilku bocznych ulicach (Frauengasse, Jopengasse, Hl. Geistgasse) zachowały się jeszcze t. zw. przedproża (Beischläge), rodzaj tarasu przed domami, charakterystyczne dla miast średniowiecznych, na innych ulicach usunięte ze względów komunikacyjnych. Z przedprożów prowadzą do wnętrza domów zazwyczaj bogato rzeźbione drzwi, ujęte w wspaniałe portale. Za nimi leży obszerna t. zw. sień gdańska (Danziger Diele), tworząca rodzaj miejsca do załatwiania interesów i pięknie ozdobiona. Z sieni prowadzą na wyższe piętra kręcone schody ładnie rzeźbione, będące również właściwością Gdańska (ratusz, Dworzec Artusa i td.). Facjaty domów są zazwyczaj b. bogato i artystycznie rzeźbione. Osobliwość Gdańska stanowią t zw. domy kazalnicowe (Kanzelhaus) przeznaczone dla ubogiej ludności, gdzie do każdego mieszkania na parterze i na piętrze prowadzą wejścia wprost z dziedzińca. Sporo tego rodzaju domów zachowało się na Starym Mieście, a najstarszy i najbardziej charakterystyczny za kościołem św. Trójcy.
Najwybitniejsze zabytki artystyczne Gdańska pochodzą z okresu jego przynależności do Polski. Dwa style nadają Gdańskowi piętno artystyczne: późny ceglany gotyk, t. zw. nadwiślański, reprezentowany tu przez cały szereg zabytków świeckich i kościelnych oraz renesans w specjalnej odmianie (t. zw. renesans gdański), będący naśladownictwem renesansu Flamandzkiego i holenderskiego. Reprezentuje go w Gdańsku cały szereg pięknych gmachów publicznych, których twórcą jest przeważnie pochodzący Belgji architekt miejski Antoni van Obbergen.
Z epoki romańskiej, t.j. okresu panowania książąt Pomorskich, nic już w Gdańsku nie pozostało, aczkolwiek kilka kościołów swymi początkami odnosi się do tej epoki, jak kościoły św. Katarzyny i Dominikanów. W sąsiedztwie Gdańska najwybitniejszym zabytkiem tej doby, jest zupełnie przebudowany w epoce gotyku i baroku kościół Cystersów w Oliwie.
Gotyk reprezentowany jest znakomicie i to nietylko w architekturze, ale po części też w rzeźbie, malarstwie i przemyśle artystycznyrn. Budowle gotyckie Gdańska są to gmachy ceglane należące do typu zwanego u nas gotykiem nadwiślańskim, a u Niemców gotykiem krzyżackim lub bałtyckim, poważne w linjach, ubogie w ornamentyce. Nazwisk budowniczych Gdańska epoki gotyckiej nie znamy, lecz zapewnie byli oni po części miejscowego pochodzenia, po części prawdopodobnie pochodzili z Lubeki, skąd przybyli do Gdańska pierwsi osadnicy niemieccy Starego Miasta w r. 1238, przywożąc ze sobą lubeckie prawo i wzory gotyku ceglanego, którego Lubeka jest ojczyzną. Zresztą i później Gdańsk jako miasto hanseatyckie pozostawał z Lubeką w ścisłym związku politycznym i handlowym. Gotyk gdański w odróżnieniu od późniejszego renesansu i baroku, niema w Gdańsku żadnej specjalnej cechy, któraby tutejszym budynkom gotyckim nadawała odrębny gdański charakter; kościoły są naogół tego typu, jak kościoły gotyckie w ziemiach zajętych przez Krzyżaków, podobnie też i budowle fortyfikacyjne. Zreszta większość zabytków z epoki gotyckiej uległa w Gdańsku przebudowie w epoce renesansu i baroku.
Gdańskie kościoły gotyckie zaczynane były przeważnie w XIII w., a budowane i kończone w XIV i XV w. Naogół są trzynawowe i posiadają płaskie absydy, jedynie w Oliwie i w kościele Bożego Ciała widzimy absydy wielokątne. Naw poprzecznych zazwyczaj niema, widzimy je tylko w kościele Marjackim i w kościele w Oliwie. Do doby wczesnego gotyku z końca XIII w. dadzą się odnieść tylko niektóre części kościoła w Oliwie, zakrystja i dolna część wieży w kościele Dominikanów (1260-1487), kościół św. Katarzyny, najozdobniejszy na zewnątrz z gotyckich gdańskich kościołów, zaczęty w początkach XIII, wykończony w XV w. i niektóre resztki dawnej budowli w kościele marjackim.
W XIV w ożywiła się znacznie budowa kościołów. W r. 1343 zaczęto budowę największego ze wszystkich, imponującego ogromem kościoła Marjackiego, który wykończono dopiero w r. 1502. W r. 1363 zaczęto budowę kościoła św. Ducha, w r. 1393 św. Piotra (odbudowany po pożarze w r. 1515), św. Elżbiety (1394), św. Brygidy (1396). Inne kościoły pochodzą z XV w. W szczególności klasztor i kościół Franciszkanów oraz kościół św. Barbary wykończono koło r. 1431, św. Jakóba 1432 i Karrmelitów w r. 1481, a równocześnie kaplicę św. Anny koło kościoła franciszkanów. Kościół św. Jana zaczęty w r. 1214, obecną postać otrzymuje w r. 1460, kościół św. Bartłomieja w r. 1499. Nazwisk budowniczych tych kościołów nie znamy. Ze szczegółów architektonicznych zwracają uwagę przyczółki schodkowe kościołów św. Trójcy i św. Katarzyny, oraz oryginalna wieża św. Piotra.
Gotyckie budownictwo świeckie naogół wzorowało się na budownictwie kościołów. Jego bardzo oryginalnym zabytkiem jest w Gdańsku stojący nad kanałem Raduni Wielki Młyn Krzyżacki z r. 1349, oraz spichlerz Szara Gęś na Wyspie Spichrzów. Gotycki w założeniu ratusz został później całkowicie przebudowany, o wiele lepiej natomiast zachował charakter gotycki pochodzący z końca XV w. Dworzec Artusa, jednakże ich ornamentyka pochodzi w całości z następnych czasów. Bardzo charakterystycznemi zabytkami średniowiecznego i gotyckiego obwarowania miasta są zachowane wieże obronne i bramy miejskie od strony Motławy, z których większość pochodzi z XV w. Najbardziej charakterystyczny z nich jest wieża Żóraw (Krahntor) z r. 1411 nad Motławą. Z domów prywatnych pozostała strzelnica św. Jerzego (1487-94), coprawda silnie przebudowana, plebanja Marjackiego kościoła i cztery kamienice prywatne a to, przy ul. Panieńskiej 12, Breitegasse 77 i Hosennähergasse 10 i 11. Są to wąskie a wysokie budowle z wysoką facjatą schodkową.
O wiele słabiej przedstawiają się zabytki rzeźby i malarstwa epoki gotyckiej. W znacznej mierze jest to skutkiem opanowania kościołów gdańskich przez protestantów w XVI w. gdyż przy tej sposobności usunięto przeważnie pozostałe w kościołach z gotyckiej epoki obrazy, rzeźby, ołtarze i t.d. Stąd niektóre z kościołów ewangelickich robią wewnątrz do dzisiaj wrażenie pustki. Najbogatszym pod względem zabytków jest kościół Marjacki, który posiada najcenniejszy obraz Gdańska, jakim jest bezsprzecznie “Sąd Ostateczny” Memlinga z drugiej połowy XV w. Zachowało się tu też sporo rzeźb i obrazów gotyckich, przeważnie z dawnych tryptyków, a między innemi ukrzyżowanie przypisywane szkole Wita Stwosza. W wielkim ołtarzu obrazy z tryptyku mistrza Michała z r. 1516. Kilka innych zachowanych tu tryptyków wykazuje wpływ szkoły flamandzkiej. Kilka zabytków z epoki gotyckiej mają też kościoły św. Katarzyny i św. Jana.
Renesans pojawia się w Gdańsku znacznie później niż gdzieindziej w Polsce, bo dopiero w czwartej dziesiątce XVI w. Narazie widać wpływy włoskie (do r. 1560), później pojawiają się wpływy holenderskie i flamandzkie, przeszczepione na grunt gdański przez cały szereg przybyłych stamtąd emigrantów, a z ich skrzyżowania wyrabia się odrębny renesans gdański, bardziej pokrewny jednakże renesansowi flamandzkiemu niż włoskiemu. Epoka największego rozwoju budownictwa renesansowego w Gdańsku jest czas od połowy XVI do połowy XVII w. kiedy działa tu cały szereg znakomitych architektów, malarzy i rzeźbiarzy. Budownictwo kościelne w tej epoce, gdzie wszystkie niemal kościoły Gdańska opanowali ewangelicy, nie rozwija się zupełnie, cała uwaga natomiast skupia się na okazałych budowlach publicznych i świeckich, gmachach reprezentacyjnych oraz budowlach zostających w związku z obroną miasta jak arsenał i bramy. Najpiękniejsze fasady domów prywatnych starego Gdańska pochodzą z tej właśnie epoki, wtedy prowadzi się przebudowę ratusza i Dworca Artusa, powstaje ratusz Starego Miasta, Zielona Brama, Wysoka Brama, Długouliczna Brama, arsenał i inne. Zasadniczą cechą renesansu gdańskiego jest przewaga pierwiastku poziomego nad pionowym. Najlepiej widać to w obydwóch fasadach arsenału.
Wcześniej niż architektura pojawiła się w Gdańsku renesansowa rzeźba. W szczególności Polak Adrjan Karfycz wykonał w r. 1533 i 1546 posągi św. Reinolda i św. Krzysztofa do Dworca Artusa. Najwcześniejszym domem renesansowym jaki zachował się w Gdańsku jest Dom robotniczy z r. 1549, który wykazuje jeszcze czysto włoskie motywy. Z tego samego roku pochodzą przeróbki przy kościele św. Elżbiety, Dom szewców, południowe odrzwia kościoła Marjackiego (1555) i dom przy Jopengasse 36 (1537). Do najpiękniejszych domów w stylu włoskiego renesansu należy kamienica przy Langgasse 45, naprzeciw ratusza, zbudowana w r. 1560. Fasadę renesansową flamandzką spotykamy po raz pierwszy w kamienicy Langgasse 37 z roku 1563, a podobną do niej jest kamienica przy Langgasse 74, to pierwowzory późniejszych gdańskich kamienic.
Pracujący w Gdańsku artyści rzadziej byli miejscowego pochodzenia, częściej przybyszami. Miasto przykładając wielką wagę do rozwoju artystycznego wysyłało młodych ludzi na nauki do Włoch i Niderlandów, a na stanowiska budowniczych rzeźbiarzy i malarzy miejskich powoływało Włochów i Flamandów, którzy osiedlali się na stałe w Gdańsku i otrzymywali tutejsze obywatelstwo. Cały szereg takich obcych artystów działa w Gdańsku za panowania Batorego i królów z dynastji Wazów. Malarze mieli tu własny cech od r. 1612.
Pierwszym znanym z nazwiska artystą gdańskim jest Polak Adrjan Karfycz, który w r. 1533 wykonał dla Dworca Artusa posąg św. Rejnolda, a w r. 1546 św. Krzysztofa. Wybitnym artystą jest Jan Kramer, nadworny architekt elektora saskiego, który działa w Gdańsku w latach 1565-77. Pozostało po nim kilka pięknych budynków publicznych i prywatnych. Zaraz po przybyciu do Gdańska wybudował na zlecenie miasta Zieloną Bramę z apartamentami gościnnemi dla królów polskich. Najwybitniejszą z wniesionych przez niego budowli jest Dom Angielski przy Brotbänkengasse (1569), a równocześnie z nim stawia ,,Lwi Zamek” przy Langegasse 35. Jego projektu jest też kamienica przy Hl. Geistgasse 79. W jego budowlach przeważa wpływ włoski. Najwybitniejszym gdańskim artystą doby renesansu jest Antoni van Obbergen, pochodzący z Malines we Flandrji, który osiadł w Gdańsku w r. 1586, a w latach 1593-1612 był budowniczym miejskim. Jak wielu innych architektów owej epoki był on również także inżynierem fortyfikacyjnym, a jako taki pracował nad budową twierdzy w Wisłoujściu. W r. 1587 przerobił szczyt Wieży więziennej i rozpoczął budowę ratusza Starego Miasta. Jego dziełem jest też szczyt Wieży Tortur oraz Dom Tow. Przyrodniczego, obok Frauentor, wzniesiony w latach 1597-99. Prawdopodobnie budował on także szkołę P. Marji i trzy domy kaznodziejskie, obok kościoła św. Katarzyny (1602). Najwspanialszym i najbardziej charakterystycznym jego dziełem jest dawny arsenał przy Joppengasse, zaczęty w r. 1605. Przy budowie pomagali mu murarz Jan Strakowski i rzeźbiarz Wilhelm Bart starszy.
Współcześnie działa w Gdańsku rodzina flamandzkich artystów van dem Blocke pochodząca również z Malines w Belgji, z których Wilhelm van dem Blocke został w r. 1584 przyjęty na budowniczego miejskiego na polecenie króla Batorego, dla którego przedtem wykonywał roboty w Siedmiogrodzie. Jego najpiękniejszym dziełem jest Wysoka Brama, budowana 1586-88. Z domów prywatnych przypisują mu autorstwo fasad kamienic Langegasse 55, Hundegasse 58, Langebrücke 11, zaś z rzeźb grobowce rodziny Kosów w Oliwie i Bahrów w kościele Marjackim. Zmarł on w Gdańsku w r. 1628. Współcześnie z nim działał malarz Izaak van dem Blocke, którego obrazy pozostały w salach ratusza. Syn Wilhelma Abraham van dem Blocke był równocześnie rzeźbiarzem i architektem, a po śmierci van Obbergena sprawował w latach 1612-1628 godność budowniczego miejskiego. Jego dziełem jest piękna przeważnie pod wpływem włoskiego renesansu wystawiona Długouliczna Brama (1612-14), rzeźbiarska dekoracja zbrojowni, przebudowa fasady Dworu Artusa (1617), fasada domu przy Langgasse 30 (1619), częściowo studnia Neptuna, oraz ozdoby rzeźbiarskie Czerwonej Izby w ratuszu. Jego brat Jakób, urodzony w r. 1577, po naukach w Holandji objął w Gdańsku godność miejskiego cieśli i snycerza. Jego dziełem jest nowy dach Dworca Artusa z r. 1616.
W r. 1628 obejmuje godność budowniczego miejskiego Jan Voigt z Rostoku. Jego dziełem jest piękna fasada domu Stefensów przy Langenmarkt 41, oraz dom przy Hl. Geistgasse 57. Równocześnie działa Andrzej Schlüter starszy, po którym pozostała piękna i bardzo charakterystyczna dla gdańskiego renesensu fasada jego własnego domu przy Joppengasse 1, zbudowanego w r. 1640, a jego dziełem są też kamienice przy Brotbänkengasse 28, Joppengasse 22, Hundegasse 99, I Damm l4, Brotbänkengasse 15. Wybitniejszym artystą był jego syn, słynny barokowy architekt niemiecki Andrzej Schlüter młodszy, który później jako jeden z nadwornych architektów króla Sobieskiego współdziałał przy budowie pałacu w Wilanowie i pałacu Krasińskich w Warszawie, a w Gdańsku jego dziełem są rzeźby w Królewskiej kaplicy, oraz fasada domu Langegasse 20 i portal Hundegasse 25.
Współcześnie z powyżej wymienionemi działa w Gdańsku jako mistrz murarski, architekt a równocześnie inżynier wodny i fortyfikacyjny Polak Jan Strakowski. Pracuje on w Gdańsku od r. 1594, a w r. 1603 obejmuje posadę mistrza murarskiego miejskiego, którą sprawuje do r. 1635. Początkowo pomaga van Obbergenowi i van Blockowi przy budowach arsenału Długoulicznej Bramy, w r. 1619 stawia Jaz kamienny na Motławie, w r. 1626 buduje obok Niską Bramę, w r. 1628 Langgartentor, a równocześnie Królewski Spichlerz. Jako rzeźbiarz pomaga mu Herman Knust. Jego syn Jerzy Strakowski po naukach zagranicą zostaje w r. 1642 miejskim budowniczym, w r. 1638-39 buduje fortyfikacje nad Wisłą, a w r. 1645 koło Niskiej Bramy Mały arsenał.
Mniej niż zabytków architektury zachowało się z owej epoki zabytków rzeźby i malarstwa, a rzeczy najcenniejsze znajdują się w ratuszu i Dworcu Artusa. Przy dekoracji malarskiej tych gmachów współdziałał holenderski artysta Jan Vredemann de Vriese z Leauvarden, równocześnie malarz i inżynier fortyfikacyjny. Pracuje on w Gdańsku po r. 1592. Najlepszym z jego dzieł jest: Orfeusz na ścianie Dworca Artusa. W r. 1595 wykonuje 7 wielkich ściennych obrazów do Czerwonej Izby w ratuszu. Najlepszym z dawnych malarzy gdańskich był Antoni Möller, ur. w r. 1563 w Królewcu, uczeń mistrzów włoskich i flamandzkich, który osiadłszy w Gdańsku w r. 1595, zmarł tu w r. 1620. Kilka bardzo dobrych jego obrazów znajduje się w ratuszu i Dworcu Artusa, a pochodzą one z lat 1601-3.
W drugiej połowie XVII w. za Jana Kazimierza działa w Gdańsku jako architekt Piotr Willer, uczeń Jakóba van Kampen z Holandji. Był on równocześnie nadwornym architektem Jana Kazimierza i zbudował mu pałacyk letni w Nieporęcie pod Warszawą. W Gdańsku jego dziełem jest piękny hełm kościoła Brygidek i wieża kościoła Bożego Ciała. Za czasów Sobieskiego pracuje w Gdańsku jako najwybitniejszy architekt Bartel Ranisch. Jego dziełem jest kaplica królewska (1678-81), wykazująca wpływ włoski, kościół św. Salwatora (1687), przybudówka do kościoła Bożego Ciała (1688) i dom ubogich (1699). Z działających w tej epoce malarzy w Gdańsku wyróżnia się Milcewicz (Milzewith), którego cenny obraz z r. 1652 zachował się w kościele św. Katarzyny. Pod koniec XVII w pracuje w Gdańsku Andrzej Stech († 1693), którego kilka obrazów ma kościół w Oliwie oraz Muzeum Miejskie w Gdańsku.
Z epoki późnego baroku i rokoka z XVIII w. mniej się zachowało w Gdańsku zabytków i niewiele nazwisk ich twórców. Krzysztof Stryjecki wykonuje tablicę marmurową nad drzwiami szpitala św. Elżbiety (1752), jego uczeń Daniel Eggert w r. 1768 - główny portal ratusza. Posąg Augusta III w Dworze Artusa z r. 1755 jest dziełem Meissnera. Wspaniałe urządzenie rokokowe wnętrza zachowało się w dornu Uphagenów na Langgasse. Z tego okresu pochodzi piękny domek na Schäferei 3, oraz dawny dom konsulów rosyjskich z r. 1723 na Langgarten. Przy tejże ulicy stał do r. 1905 Dom Gubernjalny, pierwotnie rokokowy pałac marszałka koronnego Mniszcha z roku 1750. W okolicy Gdańska z tej epoki pochodzi bardzo piękny pałac opatów w Oliwie.
Z artystów działających w Gdańsku w XVIII w. na pierwsze miejsce wybija się Daniel Chodowiecki, urodzony w Gdańsku, znakomity rysownik i strycharz. Wobec podnoszonych przez Niemców wątpliwości co do jego narodowości stwierdzić należy, że Chodowiecki kilkakrotnie w listach pisanych do przyjaciół w Polsce w języku polskim zaznaczył wyraźnie, że uważa się za Polaka nietylko z nazwiska i z urodzenia, ale też z przekonania.
W stylu empire i Biedermayera nie wiele powstało w Gdańsku domów zważywszy, że była to epoka zupełnego zastoju budowlanego. Z powodu jednak uszkodzenia wielu domów w czasie bombardacji w r. 1813 zostały one przebudowane w stylu empirowym. Jedynym większym budynkiem w tym stylu, jest pochodzący z r. 1801 teatr miejski na Kohlmarkt. Bardzo charakterystyczne są małe domki empirowe na wąskich uliczkach Starego Miasta.
Nowoczesne budownictwo gdańskie stylem swoim wzoruje się na renesansie gdańskim. Twórcami najwybitniejszych wznoszonych w Gdańsku w drugiej połowie XIX w. i początkach XX w. są architekci niemieccy Hasak (Bank Rzeszy 1906), Ende i Böckmann (Synagoga i kilka innych), Carsten (1903, Politechnika) i inni.
W Polsce słynął Gdańsk ze swego przemysłu artystycznego, który w kilku działach utworzył odrębny styl gdański.
Szczególnie wysoko stało tu stolarstwo i snycerstwo artystyczne (słynne szafy gdańskie, meble, schody kręcone, ołtarze, i td). Jednym z najwybitniejszych snycerzów był Szymon Herl w końcu XVI w., którego dzieła zachowały się w ratuszu. Sławne było też tutejsze złotnictwo i cyzlerstwo. Piotr von der Rennen z Gdańska jest twórcą wykonanych po r. 1660 bardzo pięknych srebrnych trumien na zwłoki św. Stanisława w Krakowie i św. Wojciecha w Gnieźnie. Na trzecim miejscu stoi ludwisarstwo. W całej Polsce spotkać można bardzo piękne odlewane w Gdańsku dzwony, których liczba coprawda bardzo się zmniejszyła po zarządzonych w czasie ostatniej wojny rekwizycjach przez państwa centralne (szczególnie piękne dzwony odlewane w XVIII w. w firmie Johann Gotfried Anthony). Z Gdańska pochodzą też bardzo piękne kraty i balustrady bronzowe (np. krata kaplicy Wazów na Wawelu, dzieło Michała Weinholda 1671). Z innych działów przemysłu artystycznego słynął Gdańsk z wyrobu kafli (malowane piece gdańskie), świeczników i pająków mosiężnych, wyrobów z bursztynu, pasów polskich, zegarów zwanych gdańskimi, wyrobów z cyny i ołowiu i t.d. Z wyrobami gdańskiego przemysłu artystycznego zapoznać się można najlepiej w zbiorach w Dworcu Artusa, w kamienicy Uphagena i Muzeum Przemysłowem.
Zwiedzając Gdańsk zauważa się odrazu pewną zasadniczą różnicę, od innych miast dawnej Polski, a to mieszczański charakter jego zabytków. W Warszawie, Krakowie i Wilnie i innych większych miastach w Polsce, to co jest najpiękniejsze, zawdzięcza swe powstanie królom, magnatom, biskupom i klasztorom - działalność artystyczna miast jako takich i mieszczaństwa ustępuje na plan drugi. W Gdańsku odwrotnie, najpiękniejsze zabytki zawdzięczają swe powstania albo miastu samemu (obydwa ratusze, arsenał, Zielona Brama, Złota Brama, Wysoka Brama, Więzienna Wieża, Kościół Marjacki i szereg innych kościołów i budynków publicznych), stowarzyszeniom mieszczańskim (Dworzec Artusa, Strzelnica św. Jerzego) albo wreszcie poszczególnym rodzinom mieszczańskim (cały szereg stylowych kamienic, kaplic i grobowców w kościołach i t.d.). To co zawdzięcza swe powstanie królom, biskupom czy też klasztorom tak pod względem ilości jak i jakości (królewska kaplica, kościół pojezuicki i kilka pomniejszych) usuwa się najzupełniej w cień.
Mieszczanie gdańscy posiadali nietylko dążność do przepychu, ale też wysoki zmysł artystyczny, któremu dawali wyraz w dekoracji domów i mieszkań, w drobiazgach nawet codziennego życia, co spowodowało nadzwyczajny rozwój przemysłu artystycznego z powodu zapotrzebowania rzeczy pięknych, w które zresztą zaopatrywano całą Polskę. Kult piękna zachował się dłużej niż w innych miastach polskich, bo jeszcze w XVIII w., gdy upadek innych miast w Polsce nie pozwalał już ich mieszczanom na zaspakajanie artystycznych upodobań, trwająca wciąż zamożność Gdańska dawała jego patrycyuszom możność na komfort i zbytek artystyczny a zachowane urządzenie domu Uphagena świadczy dodatnio o zamiłowaniu sztuki wśród mieszczaństwa za panowania Stanisława Augusta.
Pamiątek związanych z Polską i z osobami królów polskich jest w Gdańsku wiele, wszędzie rzucają się one w oczy, ale i one zawdzięczają przeważnie swe powstanie niemieckiemu mieszczaństwu. Mało, dziwnie mało, natomiast jest zabytków, które z Polską byłyby związane czy to nazwiskami twórców czy chociażby fundatorów. Stąd pewna obcość sztuki i architektury Gdańska. Bardzo mało zachowało się tu śladów po blisko czterowiekowych rządach i osobach rezydujących w Gdańsku pomorskich wojewodów i kasztelanów za wyjątkiem kilku członków rodziny Weyherów i Przebędowskich. Arystokracja polska, owi Kmitowie, Firleje, Górkowie, Oleśniccy, Tarnowscy, Lubomirscy, Ostrogscy, Radziwiłłowie, Sanguszkowie, Czartoryscy, Potoccy, Opalińscy, Leszczyńscy, Wiśniowieccy, Zebrzydowscy, Ossolińscy, Sapiehowie, Krasińscy i inni, którzy całą Polskę zastawiali swojemi pałacami, posiadając je w każdym mieście, z którymi je łączyły krótsze czy dłuższe stosunki, jak Warszawa, Kraków, Wilno, Lublin, Poznań i td, o Gdańsku chociaż utrzymywali z nim nieustanne stosunki handlowe, jakgdyby zapomnieli zupełnie. Łączyła ich z nim kieszeń, a nie serce i głowa. Niemieckie i autonomiczne miasto, chociaż należące do Polski w którem bywali często, pozostało dla nich obcem i obojętnem. Jeden zaledwie magnat polski zdobył się na zbudowanie tu pałacu - był nim marszałek wielki koronny Mniszech w połowie XVIII w., a i ten zaledwie przez jeden dzień tu mieszkał. Szlachtę odpychał od Gdańska być rnoże jego niemiecki charakter, a nie łączyło ją z nim nic, prócz interesów finansowych, gdyż nie doceniała ona znaczenia morza i floty dla państwa. Mimo rozumnej w tym kierunku polityki królów od Zygmunta Augusta do Jana Kazimierza, dążących do stworzenia na Bałtyku floty polskiej, szlachta trzymała się maksymy Klonowicza, że
“Polak może nie dbać o morze,
Gdy pilnie orze".
Dawny Gdańsk dzielił się na kilka dzielnic, w szczególności Prawe Miasto (Rechtstadt), Stare Miasto (Altstadt), Przedmieście (Vorstadt), Dolne Miasto (Niederstadt) i Wyspę Spichrzów. Dzielnice te znajdowały się w obrębie ziemnych fortyfikacji z XVI w., a od siebie oddzielone były murami i rowami, które po części do dzisiaj się zachowały. Poza obrębem wałów znajdowały się przedmieścia, które w XIX w. rozrosły się w nowoczesne pięknie zabudowane dzielnice willowe. Największym z nich jest Wrzeszcze (Langfuhr). Dla łatwiejszej orjentacji podamy w następnych ustępach opis miasta według dzielnic.
PRAWE MIASTO.
Prawe Miasto (Rechstadt) powstało za czasów krzyżackich na miejscu, na którym po części stał dawny Gdańsk książąt Kaszubskich, który się grupował w sąsiedztwie kościoła Dominikanów na t.zw Hakelwerk. Prawe Miasto otrzymało od Krzyżaków prawo chełmińskie i doszło do tak znacznego rozwoju, że przyćmiło Stare Miasto i stało się główną dzielnicą zjednoczonego za Kazimierza Jagiellończyka Gdańska. Składa się ono z kilku równoległych do siebie ulic, biegnących prostopadle do Motławy i łączących je krótkich i wąskich przecznic. Naogół dzielnica ta zachowała jeszcze bardzo dobrze charakter, jaki miała w XVIII w. Znamiennym jest, że nie widzimy tu rynku, który jest cechą miast średniowiecznych.
Od strony dworca kolejowego powstał w ostatnich 20 latach na miejscu fortyfikacji otaczających do r. 1895 Prawe Miasto szeroki skwer, a wzdłuż niego ciągną się elegancko nowoczesnemi gmachami zabudowane ulice, które jako powstałe na miejscu dawnych wałów noszą nazwę Elisabethwall, Dominikswall, Stadtgraben i t.d. Wzdłuż tych ulic urządzono na miejscu wałów skwery, pozostawiając na nich niedaleko dworca na pamiątkę część dawnego muru obronnego. Naprzeciw dworca kolejowego stoi kilka ogromnych nowych hoteli, wśród nich też Hotel Continental, jedyny obecnie polski hotel w Gdańsku, własność Bałtyckiego Tow. Terenowego. Niedaleko polska restauracja “Varsovie”, przy Stadtgraben 12. Skwery przecina szeroka platanami wysadzona ulic Silberhütte, która prowadzi do zachodnich dzielnic miasta. Przed Wysoką Bramą urządzono duży skwer mający 132 arów powierzchni, który zdobią klomby kwiatowe, fontanna i mostki na kanale Raduni.


Stoi tu od r. 1903 konny pomnik WilhelmaI, dł. Prof. Böermela. Rzeźby u stóp pomnika przedstawiają z frontu personifikację Prus, z boku Egir i Wisłę. Płaskorzeźby przedstawiają flotę niemiecką wojenną na Bałtyku, Malbork i Flisaków na Wiśle.

Niedaleko pomnika stoi kilka nowoczesnych gmachów, przeważnie w stylu gdańskiego renesansu wystawionych, jak ogromny hotel “Danzigerhof”, Bank Rzeszy (1906, proj. Hasak), Bank Ziemstwa Kredytowego (Landschaftliche Bank), Prezydjum Policji oraz gmach Zakładu Ubezpieczeń.
Z Dorninikawall wchodzi się w centrum Prawego Miasta, przez grupę budynków, które są zabytkami dawnych, po części jeszcze średniowiecznych fortyfikacji miejskich. Z tej strony zamykała miasto *Wysoka Brama (Hohes Tor), która raczej powinna się nazywać Górską Bramą, gdyż nazwa jej pochodzi stąd, że wiodła w stronę gór. Wystawiono ją w r. 1587-9 według projektu Flamandczyka Wilhelma van dem Blocke. Kombinuje włoski i florencki renesans. Ma ona formę łuku tryumfalnego, a motywem jej wystawienia w tym wyglądzie, było powitanie przez miasto Gdańsk wjeżdżającego uroczyście do Polski, ze Szwecji w r. 1587 króla Zygmunta III. Dolna część Bramy ma florencką rustykę, górną zdobią trzy herby: Polski, Prus Królewskich i miasta Gdańska. Pod herbami temi umieszczono bardzo mądre napisy łacińskie: “Justitia et pietas duo sunt regnorum omnium fundamenta”, (podstawą wszystkich królestw jest sprawiedliwość i pobożność). “Civitas haec optanda bona maxima, pax, libertas, concordia”, (państwu najbardziej potrzebny pokój, wolność i zgoda). “Sapientissime fiunt omnia, quae pro republica fiunt”, (Niech się dzieje najmądrzej wszystko, co się dzieje dla Rzeczypospolitej). Umieszczony w osobnym wierszu koniec pierwszego z tych napisów “Rum omnium fundamenta” tłómaczy gdański dowcip ludowy, jako “Rum fundamentem wszystkiego”.

Do r. 1895 po obu stronach bramy były wały fortyfikacji, a przed bramą - most nad wypełnionym wodą rowem. Gdy po zniesieniu wałów brama straciła swe znaczenie komunikacyjne, zamieniono ją w r. 1903 na odwach wojskowy.
Ze starych budowli sąsiadują z Wysoką Bramą dwie pozostałości gotyckich obwarowań miasta z r. 1346, zwane po niemiecku Peinkammer i Stockturm, a po polsku Wieżą Tortur i Wieżą Więzienną. Ze względu na swą wysokość rzuca się w oczy przedewszystkiern *Wieża Więzienna, która właściwie przy przetłómaczeniu jej nazwy dosłownie z niemieckiego powinna się nazywać “Laską” i taką jej nazwę, spowodowaną jej znaczną wysokością, spotykamy w dawnych opisach Gdańska. Zbudowana w r. 1346, była niegdyś basztą obronną w dawnych murach miejskich, z XIV w., która jednak w XVI w. po zbudowaniu za niemi wałów ziemnych potraciły swe znaczenie. Jej dach i ładny hełm renesansowy zbudował w r. 1586 Antoni van Obbergen. Wieża ta posiada malowniczy dziedziniec o średniowiecznym charakterze. Niegdyś służyła za więzienie dla kobiet publicznych i lżejszych przestępców, a stał też przed nią pręgież przeniesiony tu w r. 1604 z przed ratusza, po którym pozostała pamiątka na drzwiach na prawo od wejścia. Wieża Tortur (katownia) została w r. 1576 przerobiona z baszty obronnej, a w r. 1592 otrzymała ona obecny dach i facjatę renesansową wedle projektu Antoniego van Obbergen, wykonanego przez Wilhelma Barta i Jana Strakowskiego. Facjatę od strony Więziennej wieży zdobi rzeźba dozorcy więzienia z kluczami w ręku, na facjatach posągi żołnierzy w strojach hiszpańskich, a na zachodniej stronie rzeźby rycerzy, dłuta Andrzeja Schlüttera, które przeniesiono tu ze zburzonej bramy św. Jakóba.

Obecnie ten budynek służy na wystawę Sztuk Pięknych.
Naprzeciw Wieży Więziennej dawna Strzelnica św. Jerzego, z r. 1490, która po rozwiązaniu się bractwa św. Jerzego w r. 1803 przeszła na własność miasta. W XIX w. uległ budynek, który mieści obecnie kwiaciarnię przebudowie w stylu angielskiego pseudo gotyku. Na kopule stoi pozłacana rzeźba św. Jerzego. Poprzednio mieścił się tu odwach główny.
Piękna brama która w dawnych kronikach polskich nosi nazwę **Złotej Bramy, a którą Niemcy nazywają Langgassener Tor, zamyka wejście na główną ulicę Prawego Miasta, a zarazem najpiękniejszą ulicę Gdańska, ul. Długą.

Bramę tą zbudowano w latach 1612-14 w stylu kombinującym renesans włoski i flamandzki, ale z przewagą pierwiastków włoskich, wedle proj. Abrahama van dem Blocke, syna Wilhelma. Szczyt bramy zdobi 8 posągów alegorycznych, odlanych z bronzu przez Piotra Ringeringa w r. 1648, jako kopje poprzednio tu się znajdujących. Z przed tej bramy piękny i niezmiernie charakterystyczny dla Gdańska widok na ciągnącą się stąd w lekkim półkolu ulicę Długą (Langgasse), oraz na zamykającą ją prześliczną wieżę ratuszową.

Przy ul. Długiej zachowało się wiele dawnych wąskich, wysokich kamienic patrycyuszowskich z czasów polskich, z ozdobnemi fasadami, portalami, płaskorzeźbami, facjatami. Do piękniejszych należą kamienice pod nr. 20, z rzeźbami Andrzeja Schlüttera młodszego, pod nr. 35, zwana Lwim Zamkiem, zbudowana przez Kramera w stylu włoskiego renesansu, z portalem ozdobionym lwami. Na szczycie posąg bogini Obfitości pod nr. 37 flamandzka facjata z r. 1563, najwcześniejsza swego czasu w Gdańsku i ładny portal. Podobnie pod nr. 28 (dom ten nosi nazwę Adam i Ewa, z powodu drzwi z ich rzeźbami przeniesionemi obecnie do ratusza) i pod nr. 36. Pod nr. 53 fasada z końca XVI w. (proj. Wilhelm van dem Blocke), fasadę domu pod nr. 29 zdobią medaliony z głowami cezarów, dł. Piotra Ringeringa z r. 1647. Pod nr. 30 portal Abrahama van dem Blocke (1619). Na rogu Postgasse, duży nowoczesny gmach poczty, neorenesans gdański z czerwonej cegły i kamienia. Naprzeciw ratusza pod nr. 45 piękna kamienica z r. 1560, w stylu włoskiego renesansu ozdobiona na attyce posągami greckich bogów. Pod nr. 56 zbiory gdańskiego przemysłu artystycznego L. Bergholda, które można za pozwoleniem zwiedzać.
Do najpiękniejszych należy kamienica pod nr. 12 zwana *Domem Uphagi (Uphagenhaus) odnowiona w r. 1776, której wnętrze zamieniono obecnie na muzeum, daje znakomity obraz bogato pod względem artystycznym urządzonego domu patrycyusza gdańskiego, z czasów panowania króla Stan. Augusta. Z tej epoki pochodzi też całe umeblowanie domu, przeważnie rokokowe. Są tu wazony z Delft, malowidła przedstawiające pejzaże morskie, ptaki, owady i t.p, a wśród drobiazgów znajduje się tabakierka przysłana Janowi Uphagenowi przez Stan. Augusta, gdy tenże po rozbiorze Polski, nie chcąc służyć Prusakom, złożył manifestacyjnie godność radnego miejskiego. Ładną sień (Diele) zdobi piękny zegar gdański.
Piękne zakończenie ul. Długiej

stanowi **Ratusz, którego 82 m. wysoka przepiękna wieża ciągnie ku sobie oczy. Jest to budynek w założeniu gotycki z XIV w., założony równocześnie z Prawym Miastem, rozszerzony potem przez budowniczego Henryka, po pożarze w r. 1556 zrestaurowany za króla Zygmunta Augusta w latach 1559-61, a w końcu XVI w. przebudowany w stylu flamandzkiego renesansu wedle proj. Antoniego van Obbbergen. Wnętrze ratusza jest ze wszech miar godne widzenia jako jedna z największych osobliwości Gdańska (najlepiej w porze po za godzinami urzędowania), a pojedyncze sale mają wspaniałe urządzenie z XVI i XVII w. b. bogate. Renesansowy portal z r. 1768, dzieło Daniela Eggierta wyglądem swym nie zdradza zupełnie, że powstał w epoce rokoka. W sieni wchodowej, która ma naogół nowsze urządzenie zwracają uwagę wspaniale rzeźbione * schody kręcone z XVII w. typowe gdańskie. Powyżej nich na suficie rzeźba przedstawiająca radnych Gdańska. Z sieni prowadzą w jedną stronę drzwi do Białej izby, z drugiej do Czerwonej izby. Te ostatnie są bardzo bogato rzeźbione, zaś zdobiący je orzeł polski z herbem Janina, świadczy, że powstały one w epoce Sobieskiego. Umieszczony jest nad niemi napis “Pro lege, pro grege militemus” (walczymy za prawo i naród). Znajdująca się na parterze **Czerwona sala, obecnie służąca na posiedzenia magistratu, mimo nieznacznych rozmiarów, należy do najpiękniejszych i najbogaciej ozdobionych sal zachowanych z epoki renesansu w Polsce, a także i w Niemczech ma ona równe tylko w salach ratuszowych w Bremie i Augsburgu. Jej nazwa pochodzi od czerwonego aksamitu, którym wybite są ściany. Główną ozdobę sali stanowi ** sufit, pod wpływem weneckim rzeźbiony i ozdobiony obrazami. Bogato rzeźbione ramy, które mają być dziełem Szymona Herlego z lat 1593-96, dzielą sufit na 25 pól wypełnionych obrazami, które przedstawiają w środku Apoteozę Gdańska, po bokach alegorje cnót i występków, obrazy z dziejów rzymskich i t.d. Obrazy te wykonał Izaak van dem Blocke w latach 1596-1609. Z obrazów znajdujących się na ścianach tej sali większe są dziełem Jana Vredemana de Vriese z około r. 1595, mniejsze Benjamina Schmidta z r. 1764. Uwagę zwraca też piękny * kominek renesansowy ozdobiony ogromnym herbem Gdańska, rzeźbiony przez Wilhelma Barta z Gandawy (1593) malowany przez Vredemana de Vriese z Leuwarden. Z sali tej wchodzi się do sklepionej krzyżowo *Zimowej izby radnej (Winterratstube). Na zwornikach herb Polski, Litwy Prus Królewskich i Gdańska. Urządzenie sali pochodzi widocznie z czasów panowania Walezego (1574), gdy na piersiach orła polskiego jest herb Walezych. Ściany zdobi kilka obrazów Izaaka Blocke, a na jednym z nich ówczesny widok Długiego Targu. Zwraca też uwagę duży piec z kolorowych marmurów, sięgający pod sklepienie, oraz bogate rzeźbiona renesansowa ławka, dzieło Szymona Herle z końca XVI w. Po drugiej stronie parteru znajduje się Biała izba, służąca za salę posiedzeń Rady Miejskiej. Ma ona nowoczesne palmowe sklepienie oparte na jednym słupie z r. 1841. Znajdowało się tu niegdyś kilka portretów królów polskich, oraz obraz z XVII w. pędzla Daniela Schultza, przedstawiający wjazd króla Władysława IV do Gdańska. Obrazy te usunięto po rozbiorze Polski, a w końcu XIX w. dano w to miejsce 6 ogromnych obrazów pędzla Roebera, Prölla i Röchlinga, przedstawiające te specjalnie sceny z dziejów Gdańska, które były miłe ówczesnym działaczom wszechniemieckim, jak wymarsz Francuzów z Gdańska w r. 1813, oblężenie przez Batorego w r. 1577, Wihhelm I w Gdańsku i td. Schody ślimakowate wyprowadzają z sieni wchodowej na pierwsze piętro. W sieni wisi tu mały portret Napoleona I umieszczony jako pamiątka historyczna, która niegdyś miasto kosztowała wiele pieniędzy, gdyż Gdańsk w r. 1807 za ten portret na rozkaz francuskiego generała musiał zapłacić 80,000 talarów. W pokoju audjencyjnym, wspaniale rzeźbione drzwi z r. 1607, komin z r. 1594, dzieło Jana Bartha, nad pięknie rzeźbionym fryzem kilka dużych obrazów z dziejów Potopu i Noego, zaś nad drzwiami do pokoju burmistrza w obrazie “Grosz czynszowy” widok Starego Gdańska z r. 1602, pędzla Antoniego Möllera. W izbie tej znajdował się niegdyś skarbiec. Osobliwością przyrodniczą jest wisząca tu ryba mieczowiec, wyłowiona w r. 1602 obok Helu. Wśród umeblowania zwracają uwagę krzesła wybite kurdybanem, piękny stół inkrustowany srebrem oraz drugi z płytą marmurową. Dawna kaplica św. Marcina jest przerobiona na pokój burmistrza, gdzie znajduje się srebrny zegar bijący co minutę, darowany Gdańskowi w nagrodę za wierność przez króla Stanisława Leszczyńskiego, oraz ryty na srebrze obraz Zesłania Ducha św., dzieło Caroglio Veronese z r. 1526.
Ratusz zdobi 82 m. wysoka **wieża, której hełm barokowy ogromnej wysokości należy do najpiękniejszych na ziemiach dawnej Polski. Jest on dziełem Daniela Dirka. Na szczycie wieży stoi wysoki, miedziany, pozłacany posąg Króla Zygmunta Augusta, w płaszczu i z koroną na głowie, ustawiony w r. 1561. Najlepiej go widać ze znajdującej się na jednakowym poziomie platformy wieży kościoła Marjackiego. Umieszczony na wieży ratuszowej olbrzymi zegar połączony jest z szeregiem dzwonów, które co godzinę wygrywają hejnały.

Bok ratusza wychodzi na *Długi Rynek (Langenmarkt). Jest to długi i szeroki plac będący zarazem rynkiem Gdańska, który służył niegdyś zarówno na miejsce uroczystości politycznych (hołdy królom polskim), jak i turniejów rycerskich patrycyatu gdańskiego. 
Długi rynek jest równie pięknie i stylowo zabudowany staremi kamienicami jak Długa ulica, a niektóre z nich zachowały jeszcze charakterystyczne przedproża. W sąsiedztwie ratusza stoi studnia Neptuna. Nad kamienną muszlą, która jest dziełem Abrahama van dem Blocke (1633) wznosi się postać Neptuna odlana z bronzu w Norymberdze w r. 1620, dzieło Adriana de Vriese. Dolna część rokokowa, bogato rzeźbiona w piaskowcu pochodzi z XVIII w. Całość otacza artystycznie kuta krata.
Za studnią Neptuna (Langenmarkt 43) stoi Dwór Artusa (Artushof) gmach mieszczący obecnie giełdę, posiadający wewnątrz najpiękniejszą salę miasta. Cały budynek stanowi właśnie ta sala, oświecona sześciu olbrzymiemi oknami gotyckiemi, z których trzy wychodzą na Langenmarkt, drugie trzy na Brotbänkengasse. Jest to budynek w założeniu gotycki, z czasów króla Kazimierza Jagiellończyka, zbudowany w latach 1477-81, dla uroczystości mieszczańskich, od r. 1742 zamieniony na giełdę. W r. 1552 dodano nowy szczyt renesansowy, a obecny wygląd otrzymała fasada w r. 1617, kiedy ją przerobił Abraham van dem Blocke. Jego dziełem jest facjata w stylu włoskiego renesansu z piękną balustradą rustyka dolnej części i renesansowy portal. Na szczycie umieszczono wtedy posąg bogini Szczęścia, we wnękach facjaty posągi Sprawiedliwości i Siły, między oknami rzeźby starożytnych bohaterów Scypjona Temistoklesa, Kamillusa i Judy Machabeusza, a portal ozdobiono medaljonami Władysława IV i Zygmunta III. Przeźrocza ogromnych gotyckich okien, oraz zegar umieszczony w środkowym z nich pochodzą z XIX w.

Sala Dworu Artusa zachowała charakter gotycki tylko od względem architektury. Palmowe sklepienie podpierają cztery potężne granitowe słupy, które mają być słupami ze zburzonego w r. 1434 zamku krzyżackiego. Natomiast cała ornamentyka pochodzi z epoki renesansu i baroku. Wykazuje ona niezmierną rozmaitość, a pochodzi to stąd, że rozmaite stowarzyszenia i bractwa mieszczańskie, które tu niegdyś miały swą siedzibę, dekorowały zajęte przez siebie miejsca według swych upodobań. Najstarsze obrazy pochodzą z początków XVI w. Większość obrazów bierze tematy historyczne, religijne, lub ze starożytnej mitologji. Wzdłuż ścian stoją piękne drewniane ławy z XVI w., których oparcia zdobią intarsja i płaskorzeźby, które przedstawiają rośliny, pejzaże i widoki miasta. Ze sklepienia zwieszają się podobizny dawnych gdańskich okrętów, wykonane z wielką dokładnością. Wśród obrazów za najstarszy uchodzi obraz przedstawiający Zdobycie Malborga w r. 1460 przez zjednoczone wojska polskie i gdańskie. Malowany w początku XVI w. jest prawdopodobnie dziełem Marcina Schonincka, podobnie jak obraz Judyty. Bardzo starym obrazem jest też charakterystyczny ,,Okręt kościoła”. Na pasie długim nad ławami wymalował Łukasz Ewert uroczysty pochód wojska gdańskiego po zdobyciu Malborga w r. 1460. Do najlepszych obrazów jakie tu się znajdują należy “Orfeusz", pędzla Jana Vredemana de Vriese z r. 1592, uchodzący za najlepsze z jego dzieł. Jest to duży obraz na lewo od wejścia, a odznacza się dobrą perspektywą. Jeszcze wyżej stoi pod względem artystycznym obraz *Sąd Ostateczny - Antoniego Möllera z r. 1602, namalowany z wielkim rozmachem artystycznym. Wielki obraz ,,Walka Horacjuszów z Kuracjuszami” jest dziełem Andrzeja Stecha († 1697). Jeden z obrazów przedstawia wysadzenie w powietrze szwedzkiego okrętu wojennego w Wisłoujściu w r. 1627. Obok Okrętu Kościoła wisi portret Stanisława Leszczyńskiego. Najstarszą z rzeźb tu się znajdujących jest posąg św. Jerzego, jeszcze z gotyckich czasów, oraz najwcześniejsze dzieła renesansu w Gdańsku, rzeźby św. Rajnolda (1533) i św. Krzysztofa (1546) dłuta polskiego rzeźbiarza Adriana Karfycza. Jest tu też drewniany posąg cesarza Karola V, oraz posąg Augusta III z białego marmuru, dłuta Meissnera z r. 1755, przedstawiający go jako rzymskiego imperatora. Fryzy wykładane różnobarwnym drzewem pochodzą z r. 1588. Obok ściany północnej piękny stół cynowy z rzeźbami drzewnemi. Z pamiątek jest tu też posąg Kazimierza Jagiellończyka i chorągiewka Stan. Augusta. Oryginalnym zabytkiem jest *piec, trzy piętra wysoki (12 m.) wykonany przez Jerzego Stelznera w r. 1546. Wielki pająk pochodzi z r. 1873. Jedną całość z Dworcem Artura stanowi sąsiedni Dom ławników (Schöffenhaus), niegdyś siedziba sądu, obecnie część giełdy. Został on odnowiony w r. 1901, a na parterze urządzono sień gdańską (Danziger Diele), gdzie umieszczono wiele starożytności gdańskich ze zbiorów L. Giełdzińskiego i uczyniono zeń jedną z większych osobliwości miasta. Mamy tu sporo starych artystycznie rzeźbionych mebli gdańskich, odznak honorowych dawnych cechów, zegarów gdańskich, skrzyń, obrazów, sztychów, oraz przedmiotów codziennego użytku. Na suficie malowidła Stryjowskiego ze scenami z biblji. Orzeł polski z bronzu na drzwiach Dworcu Artusa jest kopją orła z urzędu pocztowego w Elblągu. Pięknie rzeźbione schody ślimakowe prowadzą stąd na górę do lokalu Izby Handlowej. Wstęp tak tu i do Dworca Artusa wolny, zwiedzanie trwa godzinę. Za wyjaśnienia przez “kasztelana giełdowego” napiwek. W czasie godzin giełdy od 12-1 nie mają kobiety wstępu do budynku. W razie zamknięcia zgłosić się do odźwiernego p. Steina, Langmarkt 43.
W piwnicy pod Dworcem Artusa urządzono elegancką restaurację “Ratskeller".
Niedaleko Dworcu Artusa przy Długim Rynku 41 *Dom Steffensów, jeden z piękniejszych w Gdańsku, z fasadą z r. 1617 bogato ornamentowaną według projektu Hansa Voigta i pięciu posągami na dachu i attyce. Na Długim Rynku mieści się filja, kilku banków polskich, a to po prawej stronie Banku Handlowego z Warszawy (nr. 7) i Banku Dyskontowego (nr. 18), którego przedproże zdobią płaskorzeźby z historii Daniela. Obok (nr 17) konsulat francuski. Po przeciwnej stronie Polski Bank Przemysłowy (nr. 35).
Od strony Motławy zamyka Długi Rynek Zielona Brama (Grünes Tor), zbudowana w r. 1564 według proj. Kramera przy pomocy ucznia Regniera z Amsterdamu. Kombinuje ona renesans włoski i flamandzki. Dach pochodzi z XVII w. Fasadę zdobią herby Polski, Gdańska i Prus Królewskich. Duże apartamenty na piętrach wieży miały służyć za mieszkanie dla królów polskich w czasie ich pobytu w Gdańsku, w rzeczywistości mieszkała tu jedynie królowa Marja Ludwika w r. 1646.

Obecnie w tych apartamentach pomieszczono *Muzeum Przyrodnicze, urządzone w r. 1879 jako “Muzeum prowincjonalne Prus Zachodnich”, a przeznaczone na pomieszczenie zbiorów: przyrodniczych, archeologicznych i etnologicznych. Jego dyrektorem jest znany pionier ochrony przyrody prof. dr. Conwentz. Zbiory Muzeum stosownie do swego przeznaczenia miały uwzględniać w pierwszej linji Prusy Zachodnie i sąsiednie kraje. Pierwsze piętro zawiera zbiory mineralogiczne, petrograficzne, geologiczne i paleontologiczne. Minerały pochodzące z Prus Zachodnich zebrane są w osobnej szafie. Główną osobliwością tych zbiorów jest *zbiór bursztynów, bardzo bogaty (przeszło 30.000 okazów). Bogate są też zbiory skamieniałych drzew. Pomieszczono tu też zbiory zoologiczne, zawierające faunę morza Bałtyckiego, zachodnio-pruskie ryby i ptaki i preparaty biologiczne. Bardzo bogaty jest zbiór ptaków, zbiór owadów (odrębną całość stanowi zbiór Brischkego, zawierający 13.000 egzemplarzy), zbiór motyli Grentzenberga (9350 egzemplarzy), zbiór chrząszczy Helma 126 000 egzemplarzy). Bardzo okazale przedstawia się też Herbarjum, podczas gdy część zbiorów botanicznych pomieszczono na piątym piętrze Bramy Panieńskiej. Na drugim piętrze pomieszczono zbiory archeologiczne Prus Zachodnich, uporządkowane według powiatów. Szczególnie charakterystyczne są urny twarzowe pochodzące z końca epoki bronzowej, których jest tu przeszło 300. Z Muzeum połączona jest biblioteka, oraz zbiór map i obrazów dotyczących Prus Zachodnich.
Ciasna uliczka Grosse Kramergasse biegnie z pod ratusza do drugiej osobliwości Gdańska, którą jest **Kościół P. Marji. Jest to potężny, górujący nad miastem kolos, przyłączający ogromem swych gotyckich ceglanych murów całe otoczenie, przy którym otaczające go cztero i pięciopiętrowe kamienice wyglądają jak małe domki. Zbudowany jako katolicki, nieomal katedralny, od r. 1577 aż do dzisiaj jest kościołem ewangelickim. Jest to największy kościół na ziemiach dawnej Polski, a po katedrze św. Pawła w Londynie największy kościół protestancki w Europie. Jego długość wynosi 105 m. szerokość naw poprzecznych 66 m., szerokość nawy głównej 65 m., wysokość 30 m. Sklepienie o żebrowaniu siatkowem lub kryształowem, opiera się na 28 ogromnych filarach okien znacznej wysokości, jest 36, kaplic również 36, a wciśnięto je między przypory kościoła, bram do kościoła prowadzi 6, a pojęcie o jego rozmiarach daje fakt że krzyż w tęczy ma l l m. wysokości. Kościół zajmuje ogółem 4.115 m2 powierzchni i może pomieścić 25.000 osób. Za katolickich czasów miał 50 kaplic, 46 ołtarzy a posługi duchowne pełniło tu 128 księży, zaś proboszcz kościoła był oficjałem i zastępcą biskupów kujawskich. Kościół ten przewyższają rozmiarem tylko kościoły św. Piotra w Rzymie, katedry w Medjolanie i Sevilli i św. Pawła w Londynie, a dorównywuje mu Notre Dame w Paryżu i katedra św. Szczepana w Wiedniu.

Budowę kościoła zaczęto w r. 1343 na miejscu poprzedniego, fundowanego w r. 1245 przez księcia Świętopełka II jako kościół parafialny dla Prawego Miasta. Budowa trwała lat przeszło 150, a wykończono go dopiero za polskich rządów w r. 1502. Nazwiska architektów znamy tylko częściowo, od strony północnej dokończyli budowy mistrz Michał i mistrz Jan Brandt w r. 1486, południowe części sklepienia budował w r. 1494 Henryk Hecel. Nie wykończoną pozostała tylko 78 m. wysoka wieża, o murach 3 m. grubych, która góruje nad miastem i stanowi jego zdala widoczne znamię. Dach zdobi jeszcze 10 spiczastych wieżyczek gotyckich oraz kilka przyczółków schodkowych. Na facjacie północnej od strony ul. Damm umieszczony jest na kościele ogromny zegar, którego wskazówki są dwukrotnie większe od człowieka.

Wnętrze kościoła można bezpłatnie oglądać tylko w niedzielę po głównym nabożeństwie, zresztą zaś za płatnym biletem, który się nabywa u kościelnego, przy Korkenmachergasse 4, *Wnętrze robi imponujące wrażenie ogromem, lecz podobnie jak inne kościoły ewangelickie jest dość puste, a przytem dość ciemne. Najcenniejsze zabytki artystyczne kościoła pochodzą jeszcze z doby katolickiej, za czasów bowiem ewangelickich wiele dawnych zabytków usunięto, dodając tylko niewiele ze swej strony. Ze sklepienia zwieszają się kule armatnie i chorągwie w wojnach przez gdańszczan zdobyte, oraz chorągwie pogrzebowe mieszczan gdańskich. Podłogę pokrywają stare płyty grobowe mieszczan. W absydzie i w nawach bocznych nowoczesne niezbyt artystyczne witraże darowane w r. 1844 przez Fryderyka Wilhelma IV. Organy barokowe z pocz. XVIII w., kazalnica rokokowa z r. 1762. Pod organami chrzcielnica z kratą odlewaną z mosiądza w r. 1554 w Utrechcie. W nawie głównej godne widzenia stare pająki mosiężne, szczególnie jeden z nich z r. 1525.
Wielki ołtarz po części uzupełniony w r. 1870, ma 20 m. wysokości. Jego część środkowa pozostała z gotyckiego tryptyku, z lat 1510-16, posiada cenny ówczesny obraz pędzla mistrza Michała Schwartza z Gdańska, ucznia Albrechta Dürera.

Nowe dodatki, dzieło Juljusza Wenglera z r. 1870, psują wrażenie artystyczne ołtarza, jak również umieszczone za nim banalne witraże z r. 1844 wykonane w Berlinie. W prezbiterjum mosiężne pająki z r. 1517. Na tęczy olbrzymi krucyfiks gotycki z r. 1517, 11 m wysoki. W północnej nawie poprzecznej gotyckie cyboryum z r. 1482. W tejże nawie obok kaplicy św. Doroty sławny zegar astronomiczny, dzieło Jana Düringera z r. 1464-70, którego twórcę miano oślepić, by komu innemu podobnego nie wykonał. Obecnie jest on zepsuty. Ładne stalle.
Dokoła kościoła obiega wieniec 36 kaplic, wciśniętych między przypory kościoła. Były one niegdyś bogato urządzone i uposażone przez cechy, bractwa z Dworca Artusa, lub zamożne rodziny mieszczańskie, lecz ich urządzenie częściowo się tylko zachowało. Najwybitniejszym zabytkiem kościoła, oraz całego Gdańska, jest umieszczony w kaplicy św. Doroty (północna część nawy poprzecznej) słynny Sąd Ostateczny, dzieło malarza flamandzkiego Jana Memlinga († 1495). Obraz ten wykonany w Brugji przed rokiem 1473, został zdobyty i zrabowany przez korsarza gdańskiego Pawła Beneke w drodze do Florencji, dokąd był pierwotnie przeznaczony. Gdańszczanie zapomnieli widocznie o sposobie, w jaki przyszli w posiadanie tego obrazu, gdyż gdy w r. 1807 Francuzi zabrali go do Paryża, skąd wrócił w r. 1815, uznali ten proceder za “rabunek” i napiętnowali ten rabunek w ciężkim heksametrze umieszczonym na obrazie. Scena środkowa przedstawia Sąd Ostateczny, na skrzydłach tryptyku widzimy fundatora obrazu Angelo Tagni, reprezentanta Medyceuszów w Brugji i jego żony. Za ten obraz który niegdyś miał być przeznaczony dla papieża, ofiarowywał Ludwik XIV beczkę złota, Rudolf II 40.000 dukat., a ubiegał się o niego też Piotr W.
Pozatem ma kościół jeszcze wiele innych cennych obrazów, a do lepszych należy Andrzeja Stecha “Łazarz” i Antoniego Möllera “Siedem uczynków miłosierdzia”. W kaplicy Ferberów (św. Baltazara) grobowce tej rodziny i tryptyk gotycki z r. 1501 z ich portretami. Obok kaplicy św. Antoniego, pomnik Lutra dłuta Siemeringa (kopja berlińskiego). W kaplicy św. Rajnolda, jego posąg dłuta Meissnera z r. 1760. Jest tu też bardzo piękny tryptyk gotycki z r. 1516 z rzeźbami z Antwerpji i dobrymi obrazami mistrza Śmierci Marji z Kolonji. Kaplicę zamyka ładnie kuta krata odlewana w Gdańsku. Obok prezbiterjum kaplica 11.000 męczenniczek, która posiada wspaniale rzeźbiony *krucyfiks gotycki. Przed kaplicą szewców(druga na lewo od wejścia) grobowiec poety śląskiej szkoły Marcina Opitza, († 1639). W jednej z bocznych kaplic porzucono piękny, w drzewie rzeźbiony ołtarz gotycki, przypisywany szkole Wita Stwosza. Obok kaplicy W.W. Świętych grób burmistrzów Reczkowa i Hechta zabitych w r. 1411 przez Krzyżaków. Nad tą kaplicą biblioteka z wielu staremi, cennemi dziełami. Znajduje się tu też ciekawy zbiór ich druków i muzykaliów polskich oraz rękopisów do dziejów Polski z XVI w. W kaplicy św. Jakuba, miał być grób dziecka, które zabiło matkę i ręka mu za to z grobu wyrosła; do tego odnosi się stary obraz tu umieszczony, otwór w posadzce i wisząca na ścianie uschnięta ręka. W kaplicy P. Marji gotycka rzeźba M. Boskiej czczona niegdyś jako cudowna. W kaplicy św. Barbary, gdzie Kazimierz Jagiellończyk umieścił w r. 1460 zdobytą na Krzyżakach głowę św. Barbary we wspaniałym relikwiarzu, piękna późnogotycka rzeźba św. Barbary i ołtarz z r. 1515 z rzeźbami, które są uważane za dzieło szkoły Wita Stwosza. Znajduje się tu *skarbiec kościoła, bardzo bogaty w zabytki artystyczne, naczynia kościelne i tkaniny, od XII-XVI w. Do piękniejszych szczegółów należy kilka gotyckich kielichów, hafty z epoki romańskiej, ozdobne okładki i relikwiarze.
Zwiedzenie kościoła należy bezwarunkowo uzupełnić wyjściem na wieże, dokąd prowadzi 325 schodów. Kończy się ona płaską platformą, z której wspaniały * widok na miasto i okolicę aż po morze.

Doskonale widać stąd hełm wieży ratuszowej z pomnikiem Zygmunta Augusta. Na wieży jest 6 dzwonów, z których największy “Gratia Dei”, gotycki, odlany w r. 1453 waży 121 centnarów.
Po stronie północno-wschodniej stoi probostwo Marjackiego kościoła. Jest to dom gotycki z r. 1480, ozdobiony herbem ówczesnego proboszcza Ferbera.
Jak już zaznaczono wszystkie dawniejsze ulice Prawego Miasta biegną prostopadle do Motławy, a równoległe do ul. Długiej. Najbliższą ul. Długiej od strony południowej jest Hundegasse (ul. Psia). Stoi przy niej szereg pięknych starych kamienic z przedprożami, a do bardziej charakterystycznych należą fasady pod nr 25 (oddrzwia barokowe prawdopodobnie dzieło Andrzeja Schlütera, nr. 99 (fasada przypominająca dom Schlüterów) i nr 58 (dom z około r. 1600, zbudowany przez Wilhelma van dem Blocke, odnowiony w r. 1699). Z nowszych stojących tu kamienic do okazalszych należy gmach stowarzyszenia kupieckiego Concordia oraz Bank Hipoteczny.
Przy zachodnim końcu tej ulicy obok Wysokiej Bramy, Miejski Dwór (Stadthof) niegdyś obronna wieża w murach miasta, obecnie siedziba straży ogniowej. Pochodzi z czasów krzyżackich i zawiera kamień węgielny murów miejskich. Obok synagoga zbudowana w latach 1885-7 wedle proj. Endego i Böckmana, która wewnątrz ma cenny zbiór przedmiotów rytualnych ze srebra, miedzi i mosiądzu, oraz ksiąg pergaminowych, ofiarowanych w r. 1904 ze zbiorów Giełdzińskiego.
Po przeciwnej stronie Długiego Rynku biegnie równolegle do niego Brotbänkengasse (ul. Ław chlebowych), przy której niedaleko Bramy stoi największy dom czynszowy Starego Gdańska, którym jest *Dom Angielski (Englisches Haus). Jest to gmach siedmiopiętrowy, wzniesiony w r. l 569 przez Jana Kramera jako skład sukna angielskich kupców. Ostatnie dwa piętra umieszczone są w dachu, dolne piętra mają charakter włoskiego, a facjata flamandzkiego renesansu. Znajduje się tu Kaplica Anglikańska (Britisch Chapel). Pod nr 14 redakcja Dziennika Gdańskiego i Tow. Wydawnicze Pomorskie. Fasadę zdobi rzeźba Fortuny. Pod nr. 28 Dom Helwela, zbudowany przez Andrzeja Schültera w połowie XVII w. Fasadę zdobią medaliony, a szczyt posąg bogini Cerery. Dziełem Schlütera jest prawdopodobnie fasada domu pod nr. 15. Nr. 2 ma ładną facjatę w stylu holenderskiego renesansu. Stoi tu też szkoła P. Marji zbudowana w r. 1602 przez Antoniego van Obbergen.
Do najbardziej charakterystycznych ulic Starego Gdańska należy *Frauengasse (ul. Panieńska), która najwierniej zachowała architektoniczny charakter dawnych wieków.

Stojące przy niej kamienice mają jeszcze przedproża. Najstarszą jest kamienica gotycka pod nr. 12. Niedaleko Bramy Panieńskiej stoi pochodzący z XVI w. dom Tow. Przyrodniczego, z pięciopiętrowym wykuszem. Zbudowany w latach 1597-99 jest prawdopodobnie dziełem Antoniego van Obbergen. Tutejsze Tow. Przyrodnicze (Naturforschende Geselsch.) powstało w r. 1763 jako najstarsze i jedyne swego czasu w Polsce. Posiada ona bibliotekę z 30 000 tomów i utrzymuje astronomiczne obserwatorium. W jednej z sal popiersie astronoma Heweliusza z daru Stan. Augusta, który interesował się żywo pracami towarzystwa.
Po przeciwnej stronie kościoła Mariackiego ciągnie się równie malownicza jak poprzednia *Joppengasse, mająca także stare przedproża, której piękne i stylowe zamknięcia stanowią z jednej strony kościół P.Marji, a z drugiej arsenał.

Ulica ta słynęła niegdyś z browarów i piwa (Joppenbier), które posyłano stąd aż do Konstantynopola. Do najpiękniejszych fasad należy stawny *Dom Schlüterów (nr 1) z typową dla gdańskiego baroku fasadą zbudowaną w r. 1640 przez Andrzeja Schlütera seniora. Kamienica ta ma piękny portal ozdobiony rzeźbami amorków, na fasadzie medaliony Herkulesa i Aleksandra Wielkiego oraz bogato ornamentowaną facjatę z lwem na szczycie. Rokokowe przedproże z widokami ruin zamków pochodzi z XVIII w. W ostatnich lalach fasadę tej kamienicy włączono do nowej zbudowanej w tym miejscu kamienicy. Dom ten jest pierwowzorem współczesnych, być może też przez Schlütera wystawionych kilku kamienic, między innemi przy ul. Jopejskiej 22. Ładną fasadę ma też kamienica pod nr. 46.
Od strony zachodniej zamyka tą ulicę wzniesiony w r. 1605 **Arsenał (Zeughaus), prawdziwa perła gdańskiego renesansu.

Jego fasada bogato ozdobiona i pozłacana jest dziełem wielokrotnie wspomnianego Antoniego van Obbergen, a stała się ona niemal prototypem gdańskiego renesansu. Przy budowie pomagał rzeźbiarz Wilhelm Barth młodszy i Jan Strakowski. Jest to gmach z czerwonej cegły z ornamentyką z białego kamienia, a oryginalną właściwością fasady jest niesymetryczność okien. Fasad ma arsenał dwie, skromniejszą od Kohlmarktu,

oraz bogatszą od Joppengasse. Tą ostatnią zdobi cztery przyczółki, z których dwa skrajne zasłonięte są przez wysunięte ku przodowi baszty, mieszczące klatki schodowe. Facjaty są bogato dekorowane piramidami, rzeźbami i płaskorzeźbami z różnemi emblematami wojennemi, posągami rycerzy, a w nyży między oknami I piętra stoi posąg Pallas Ateny. Drzwi ujmują bogate portale barokowe, ozdobione herbem Gdańska. Na parterze jedna ogromna sala ze sklepieniem opartem na 15 słupach. Między innemi zabytki z czasów oblężenia Gdańska przez Batorego w r. 1577. Wiele pamiątek z polskich czasów wywieźli stąd Francuzi w r. 1807.
W sąsiedztwie arsenału stoi pozostała z murów obronnych miejskich Słomiana Wieża (Strohturm), naprzeciw przy Joppengasse zbudowana zdaje się wedle planów van Obbergena odlewnia kul armatnich zwana Starą Apteką. Na Kohlmarkt stoi opodal arsenału teatr miejski, budynek empirowy, nakryty płaską kopułą, zbudowany w latach 1794-1801. Na sąsiednim placu Holzmarkt otoczonym nowoczesnemi kamienicami, wśród skweru stoi niemiecki pomnik wojenny, dzieło Chr. Behrensa z Wrocławia z r. 1904. Trzy główne figury podstawy przedstawiać mają wzrost niemieckiego wojska w wojnach w r. 1864 (Danja), 1866 (Austrja) i 1870 (Francja).
Równoległą z Frauengasse jest Heiligengeistgasse (ul. św. Ducha), która należy także do najbardziej charakterystycznych ulic Starego Gdańska i zachowała jeszcze przedproża. Pod nr. 82 Dom Przemysłowy z facjatą w stylu flamandzkiego renesansu z r. 1605. Pod nr. 53 dom rodzinny Daniela Chodowieckiego, rysownika. Pod nr. 79 dom zbudowany w XVI w. wedle projektu Kramera. Pod nr. 57 dom rodziny Dorne, zbudow. wedle projektu Jana Voigta.
Przy tej ulicy stoi niedaleko kościoła Marjackiego katolicka kaplica Królewska (Königliche Kapelle) pod wezwaniem św. Ducha, zbudowana w r. 1681-85 kosztem króla Jana Sobieskiego i prymasa Olszowskiego, na pomieszczenie katolickief parafji P. Marji, jako jedyny do rozbiorów Polski katolicki kościół parafjałny w Gdańsku. Odróżnia się on zasadniczo od innych kościołów Starego Gdańska, gdyż jest to gmach barokowy o centralnem założeniu, z kopułą, wykazujący wpływ włoskich budowli Palladia i Scamozziego, a zbudowano go wedle projektu Bartla Ranischa. Fasadę zdobią rzeźby i płaskorzeźby Andrzeja Schlütera młodszego, który był wówczas nadwornym rzeźbiarzem króla Sobieskiego. Nad środkowym oknem berła Polski i herb Sobieskiego “Janina”. Obok kościoła godny widzenia dziedziniec plebanji z ozdobnym wykuszem. Niegdyś mieściła się tu misja jezuicka. Na plebanji portret Sobieskiego.
Z bocznych ulic odznacza się biegnąca po wewnętrznej stronie dawnych murów między tą ulicą a Langenmarkt cicha uliczka Hosennähergasse przy której domy pod nr. 10 i 11 pochodzą jeszcze z czasów gotyku z końca XIV w. Przy I Damm kamienica pod nr. 14 ma fasadę zbud. przez Schlütera.
Równoległą do ul. św. Ducha jest Breitgasse (ul. Szeroka). Pod nr. 77 dom gotycki z czerwonej cegły. Pod nr. 52 probiernia wódek (Złotówka gdańska) istniejącej w Gdańsku od r. 1682 fabryki pod Łososiem (Lachs), z lokalem odnowionym wedle starych obrazów i planów. Wsławił ją Lessing w dramacie “Minna von Barnhelm”.
Niedaleko *kościół Dominikanów (św. Mikołaja), największy i najpiękniejszy z katolickich kościołów Gdańska, pełen artystycznych obrazów i rzeźb. Stoi on na miejscu dawnego kościoła zamkowego ks. Pomorskich, który istniał już w XII w., a przy którym w r. 1327 założył książę Świętopełk II z biskupem kujawskim Michałem klasztor Dominikanów, sprowadzając doń zakonników pod wodzą św. Jacka z Krakowa. Tutejszy klasztor Dominikanów należał do najbogatszych w Polsce i miał niegdyś 200 zakonników. Po rozbiorze Polski klasztor skasowano, a kościół zamieniono w r. 1840 na parafialny. Ogromne gmachy klasztoru uległy pożarowi skutkiem bombardacji rosyjskiej w r. 1813 przyczem spaliła się też kaplica św. Urszuli.
Kościół św. Mikołaja jest to gotyk trzynawowy o wieżach, którego mury pochodzą przeważnie z XIV i XV w. Jedynie zakrystja, prezbiterjum i dolna część wieży pochodzą z dawnej budowy, z lat 1260-1309. Nawę główną zbudowano w latach 1340-80, sklepienie wykończono za Kazimierza Jagiellończyka w r. 1487. Najpiękniejszą jest kaplica św. Jacka z r. 1690. Kościół posiada wiele cennych rzeźb, obrazów i przyborów, oraz ładnie rzeźbioną i malowaną późnobarokową chrzcielnicę z r. 1732. Barokowy wielki ołtarz zdobią rzeźby świętych polskich. Obok niego orzeł polski z mosiądzu, który dawniej służył za pulpit. Niegdyś nazywano ten kościół kościołem rybaków. W kaplicy św. Jacka usunęli Niemcy w r. 1804 rzeźbę św. Jacka z ołtarza dając na jej miejsce Ukrzyżowanie. Kościół ten był stale kościołem polskim i ostoją katolicyzmu, a jako taki został w r. 1577 w czasie oblężenia miasta przez Batorego spustoszony przez mieszczan gdańskich, którzy go potem musieli odrestaurować. W r. 1587 przyjmowali tu Polacy przybywającego ze Szwecji Zygmunta III. Także w XIX w. odprawiały się tu polskie nabożeństwa dla miejscowej kolonji polskiej. W dniu św. Dominika, 4 sierpnia, odbywa się tu tradycyjny obchód, który stał się uroczystością ludową w Gdańsku.
Na Placu Dominikańskim Hala Targowa miejska, mająca formę, bazylikowej budowli neogotyckiej, o wysokości nawy środkowej 15 m. Zbudowano ją w r. 1896 kosztem wedle ówczesnej wartości pieniądza 120.000 dolarów. Po przeciwnej stronie ulicy Junkergasse, stoi tu wysmukła gotycka wieża obronna zwana “Kieck in die Kock” (patrz w górę) zbudowana w r. 1410 jako jedna z wież ówczesnych murów miejskich. Dzielnica dokoła kościoła Dominikanów stoi na miejscu dawnego Gdańska książąt Pomorskich, a także i później posiadała ona szeroką autonomię

Ul. św. Jana (Johannisgasse) wiedzie od kościoła Dominikanów do ewangelickiego kościoła św. Jana. Jest to trzynawowy gotyk, zaczęty w r. 1214 przebudowany w r. 1460. Niegdyś należał on do Norbertanek z Żukowa. W r. 1525 zaczął tu Paweł Kerl szerzyć naukę Lutra w tak zawzięty sposób, że wywołał rozruchy w Gdańsku, a wkrótce potem mimo oporu biskupa Drzewieckiego przeszedł kościół w ręce ewangelików. Wewnątrz ładne sklepienie gwiaździste. Wieża 63 m. wysoka przebudowana po pożarze w r. 1643. Ładnie rzeźbione stalle gotyckie, wielki krzyż na tęczy, barokowa ambona z połowy XVII w., mosiężne barokowe pająki, świeczniki i chrzcielnice. Za kazalnicą piękny grobowiec jej fundatora Zacharjasza Zappio z r. 1664. Ogromne organy z r. 1902. (Kościelny mieszka Johannisgasse 21).
Przy ul. Tobjasza niewielki kościół św. Ducha obecnie ewangelicki, zbudowany w r. 1353 przez Winricha von Knipprode jako kościół szpitalny.
MOTŁAWA, WYSPA ŚPICHRZÓW I DOLNE MIASTO.
Przez Zieloną Bramę wychodzimy na *Zielony Most (Grüne Brücke) nad Motławą, która stanowi część portu gdańskiego. Z mostu, którego nazwa pochodzi od zielonej pleśni jaka pokrywała znajdujący się tu niegdyś most drewniany, roztacza się wspaniały i bardzo charakterystyczny *widok, tak na Motławę, pełną okrętów i łódek, jak i na wybrzeża zabudowane staremi charakterystycznemi kamienicami i bramami miejskiemi. W szczególności tak Długi Rynek, jak i wszystkie biegnące prostopadle do Motławy ulice Prawego Miasta były od strony Motławy zakończone bramami, które zamykano na noc,

a bramy te pochodzące z rozmaitych epok zachowały się do dzisiaj. W większości pochodzą one z XV w. i zbudowane są w stylu gotyckim. Długi Rynek zamyka Zielona Brama (p. wyżej), następną jest Brotbänkertor, zamykająca ulicę tej nazwy, gotycka, ozdobiona orłem polskim. Frauengasse zamyka również gotycka Frauentor (Panieńska Brama), gotycka, później przerobiona, która mieści obecnie obserwatorjum astronomiczne i część zbiorów Muzeum Przyrodniczego. Ul. św. Ducha zamyka Brama św. Ducha, a Breitgasse bardzo charakterystyczna brama zwana Żórawiem (Krahntor), która stanowi piękne i charakterystyczne znamię widoku Gdańska z nad Motławy.

Jest to oryginalna budowla gotycka z r. 1411, której nazwa pochodzi stąd, że posiada ona wewnątrz drewniany przyrząd do podnoszenia masztów okrętowych. W czasie sporu o budowę tego Żórawia w r. 1411 między miastem a Krzyżakami, Krzyżacy zamordowali burmistrzów Reczkowa i Hechta (p. Dzieje Gdańska). Z Żurawia zwiesza się olbrzymi łańcuch poruszany starym kołowym przyrządem. Za Żurawiem mamy jeszcze Bramę św. Jana, która zamyka ul. Św. Jana, oraz Häckertor u wylotu Häckergasse.
Z przeciwnej strony Zielonego Mostu zachowały się jeszcze resztki średniowiecznych murów, oraz dwie bramy, a to Kuchtor (Brama Krowia) u wylotu Hundegasse

i Ankerschmiedeturm (Wieża kotwicznych kowali), u wylotu Dienergasse.
Od Zielonego Mostu wzdłuż wybrzeża po stronie Prawego Miasta biegnie ulica, która nosi niezupełnie właściwą nazwę Lange Brücke (Długi Most). Leżą przy niej wszystkie wyżej wspomniane bramy, a wśród kamienic zasługuje na uwagę dom pod nr. 11, którego fasada jest zdaje się dziełem Wilhelma van dem Blocke z końca XV w. Wzdłuż tej ulicy znajdują się na Motławie przystanie parowców osobowych do Wisłoujścia, Nowego Portu, Brzeźna, Sopot, Heli i t.d , a przez cały dzień panuje na Motławie ruch bardzo ożywiony. Idąc brzegiem Motławy dochodzimy na Fischmarkt (Rybny Targ), gdzie w godzinach porannych szczególnie w dnie targowe zwożą rybacy z wsi nadmorskich, także kaszubskich, towar na sprzedaż.

Fischmarkt 10 ładna facjata flamandzka z r. 1657 z Gryfem na szczycie, wzdłuż brzegu Motławy ciągnie się ulica Arn Brauseden Wasser gdzie stoi baszta z r. 1411 zwana Łabędziem (Schwan), otoczona domami. I ona służyła niegdyś do podnoszenia masztów okrętowych, a nazwa pochodzi stąd że Krzyżacy zbudowali ją jako konkurencję dla miejskiego Żórawia. Stała ona obok dawnego zamku krzyżackiego, zburzonego przez gdańszczan w r. 1554, który stał u spływu Raduni i Motławy, a którego pamięć przywodzi tylko nazwa ul. Zamkowej (Burgasse). Jego ruiny istniały jeszcze w XVIII w.
Motława tworzy w Gdańsku dwa ramiona, noszące nazwę Motławy i Nowej Motławy, a między niemi leży Wyspa Spichrzów (Speicherinsel), na którą przechodzi się po Zielonym Moście. Po drugiej stronie mostu nowy gmach Kasy Oszczędności (Sparkasse, zbud. wedle proj. Endego i Böckmanna. Pozatem Wyspa Spichrzów prawie w całości zabudowana jest kilkupiętrowemi spichrzami, pozostałemi z polskich czasów, dokąd w dawnych wiekach zsypywano polskie zboże, zwożone Wisłą do Gdańska przed eksportem zagranicę. Obecnie jest tych spichrzów jeszcze 175, przed pożarem w r. 1813 w czasie bombardacji miasta było ich o 100 więcej.


Za polskich czasów mogły one pomieścić 3 miljony korcy zboża. Przeważnie zbudowane z pruskiego muru, wysokie a wązkie odznaczają się charakterystycznym wyglądem odróżniającym je od kamienic mieszkalnych. Do r. 1806 pilnowała je w nocy cała sfora brytanów, dopiero potem wprowadzono stróżów nocnych. W XIX w. gdy upadło znaczenie handlowe Gdańska część spichrzów została przebudowana na kamienice mieszkalne. Główną ulicę wyspy Milchkannengasse zamykają od wschodu dwie baszty z r. 1519, noszące nazw Milchkannentor, która pochodzi stąd, że mają one przypominać kształtem naczynia na mleko. Przy równoległej Judengasse oryginalny spichlerz z około r. 1400 zdaje się najstarszy na wyspie noszący nazwę Szara Gęś (Graue Gans). Nad Motławą stoi dawny Kroiewski Spichlerz, widoczny dobrze z Zielonego Mostu, zbudowany w początkach XVII w. dla królów polskich, wedle proj. Jana Strakowskiego.
Za Motławą leży dzielnica Dolne Miasto (Nieder Stadt) ku której prowadzi szeroka, drzewami wysadzana ulica Langgarten (Długie ogrody). Stoi przy niej ewangelicki kościół św. Barbary, niegdyś gotycki, który istniał już w r. 1385, w XVII w. przebudowany w stylu barokowym.

Kazalnica barokowa z r. 1652. Rzeźby dwunastu apostołów są odlewami gipsowemi rzeźb Wita Stwosza na pomniku św. Sebalda w Norymberdze. W kościele tym przechowuje się głowa św. Barbary, ofiarowana Gdańskowi przez Kazimierza Jagiellończyka. Relikwia ta cieszyła się w swoim czasie takim rozgłosem, że królowie do niej pielgrzymki odbywali. Otrzymał ją Świętopełk II, który ją umieścił w Sartawicach koło Świecia, w r. 1243 zdobyli ją Krzyżacy i przenieśli do Malborga, a po jego zdobyciu w r. 1460 darował ją Kazimierz Jagiellończyk Gdańskowi. Wspaniały srebrny relikwiarz w którym była umieszczona, przetopiono w r. 1577 w czasie oblężenia Gdańska na monety.
Przy tej samej ulicy niedaleko bramy stoi dawny dom konsulów rosyjskich, budynek barokowy z r. 1723. Stał tu też niegdyś pałac gubernatorski, zbudowany około r. 1750 przez marszałka w. koronnego Mniszcha, który za okupacji francuskiej służył za mieszkanie gubernatora i gdzie stał wówczas kwaterą Napoleon. Rozebrano go w r. 1905. Ulicę zamyka Langgartentor (Brama Długich Ogrodów), barokowa, zbudowana w r. 1628 przez Strakowskiego, ozdobiona rzeźbami Hermana Knusta, które przedstawiają Djanę i Bellonę, oraz herb Gdańska.
Nad Motławą uliczka Schäferei, gdzie pod nr. 3 stoi ładny rokokowy domek z XVIII w.
Dolne Miasto jest to dzielnica robotnicza, do niedawna dość zaniedbana i niezdrowa, która podniosła się dopiero po zaprowadzeniu kanalizacji. Zieloności ma niewiele. Park zastępuje skwer “Am Grünen Wege”, wysadzana lipami aleja 400 m. długa na Langgarten, oraz 550 m. długa aleja klonowa na Weidengasse.
W tej dzielnicy za Motławą i nad jej brzegiem sporo zakładów przemysłowych i koszar. Niedaleko Kamiennego Jazu gazownia miejska, na Weidengasse duże koszary, dwie fabryki amunicji i szpital P. Marji, przy ul. Englischer Damm rzeźnia miejska a na wyspie nad Motławą stacja pomp kanalizacji, oraz elektrownia miejska.
W tej stronie miasta t. j. od południa i wschodu zachowały się jeszcze dawne potężne okopy ziemne, zbudowane XVI w., a poprawione w dobie wojny trzydziestoletniej, które naogół zachowały dobrze swój ówczesny wygląd. Pojedyncze bastyony noszą przeważnie nazwy zwierząt, jak Wilk, Niedźwiedź, Królik, Wół, Lew, Jednorożec, Koń. Wody Motławy wpuszcza wśród tych okopów do miasta Kamienny Jaz (Steinschleuse), zbudowany w r. 1619 przez Jana Strakowakiego.

Miał on na oku dwa cele, a to na wypadek oblężenia możność zalania wodą całych Żuław Gdańskich, aby utrudnić nieprzyjacielowi z tej strony podejście do miasta, zaś w czasie pokoju niedopuszczenie słonej wody morskiej na Żuławy Gdańskie.
PRZEDMIEŚCIE.
Przedmieście (Vorstadt) jest to dzielnica powstała w XIV w., która zajmuje południową część Starego Gdańska po lewym brzegu Motławy. Od Kamiennego Jazu z Dolnego Miasta dochodzimy tu mijając dworzec towarowy (Güterbahnhof) ulicą An der Steinschleuse. Na lewo pozostaje Leeges Tor (Niska Brama), której nazwa pochodzi stąd, że wiodła przez nią droga na niziny. Została zbudowaną w r. 1626 wedle proj. Jana Strakowskiego, a zdobią ją rzeźby Hermana Knusta. Jej fasada wyłożona granitem posiada znaki jak wysoko sięgała woda w czasie rozmaitych powodzi.
Wychodzimy stąd na powstały w miejscu dawnych wałów plac Wallplatz (pl. Wałowy). Z dawnych baszt miejskich zachowała się tu jeszcze Biała Baszta (Weisse Turrn) i druga baszta zwana Trumpfturm. Na placu tym urządzono duży skwer ozdobiony fontanną i czterema alejami lipowemi, który zajmuje 63 ar. Stoi tu też mały pomnik poległych pruskiego pułku grenadierów nr. 4, którego koszary znajdowały się tutaj.
Główną ulicą Przedmieścia jest Poggenpfuhl, przy której stoi ewangelicki *kościół św. Piotra i Pawła.

Jest to wspaniały gotyk trzynawowy, halowy, zbudowany w latach 1425-1521 jako kościół parafialny Przedmieścia. Od frontu posiada on ciężki wieżę, wykończoną w r. 1486, która ma dwa późnogotyckie przyczółki schodkowe, a wyglądem przypomina wieże zamków krzyżackich. W kościele tym już w r. 1518, a zatem jednocześnie z Lutrem zaczął hasła reformatorskie głosić Jakób Knade.
Równoległą do Poggenpfuhl jest Fleischergasse, przy której stoi na rogu ul. Św. Trójcy ewangelicki *kościół św. Trójcy.

jest to dawny kościół Franciszkanów, zbudowany w latach 1431-1514, typowy ceglany gotyk nadwiślański, z bardzo bogato ozdobioną gotycką fasadą. W r. 1555 zabrali go ewangelicy. Wewnątrz posiada pięknie rzeźbione ławki, kazalnicę z r 1541, najpiękniejszy w Gdańsku mosiężny pająk, ładną kratę koło chrzcielnicy, wiele dawnych obrazów, rzeźb i nagrobków. Zewnątrz ładne przyczółki schodkowe.
Przytyka do niego kaplica św. Anny, również późnogotycka, zbudowana przez króla Kazimierza Jagiellończyka w r. 1480 na nabożeństwa polskie. Także i później mimo zmiany kościoła na ewangelicki w r. 1552, służyła ta kaplica aż do XIX w. na polskie nabożeństwa ewangelickie. Posiada organy z r. 1650, chrzcielnicę z r. 1619. Kilku pastorów tutejszych pracowało na polu naukowym, jak Volkmar, który w r. 1599 wydał słownik polsko-łacińsko-niemiecki, Gotfryd Guzovius († 1785) który pisał wiersze polskie, zbierał pieśni kościelne, założył nawet w Gdańsku towarzystwo polskie, a wreszcie Mrongovius, który r. 1803 wydał gramatykę polską.
Do kościoła Św. Trójcy przytyka mały domek gotycki z XV w. t. zw. dom kazalnicowy (Kanzelhaus), jeden z rzadkich zabytków domów mieszkalnych średniowiecznych. Chcąc go widzieć należy zboczyć z Fleischergasse na Holzgasse.
W przytykającym do kościoła Św Trójcy dawnym klasztorze franciszkanów, zachował się piękny późnogotycki krużganek z początku XVI w., oraz cały szereg sal z gwiaździstem sklepieniem na parterze. Zresztą z dawnego gmachu zachował się tylko parter, podczas gdy piętra dobudowano w r. 1870.
Obecnie umieszczono tutaj *Muzeum Miejskie (Stadtmuseum), oraz połączone z nim obecnie Muzeum Przemysłu Artystycznego (Kunstgewerbemuseum). W salach parterowych i krużganku pomieszczono odlewy gipsowe rzeźb starożytnych, zabytki sztuki kościelnej, zbrojownię, oraz okazy przemysłu artystycznego Chin i Japonji, a wreszcie zbiory dotyczące przemysłu artystycznego Gdańska, gdzie jest sporo przedmiotów odnoszących się do Polski. Na I p. znajdują się zbiory ceramiczne i izby starogdańskie, zaś na II p. *galerja obrazów, przeważnie nowoczesnych malarzów gdańskich. Zawiera ona około 800 obrazów, w tem polowa szkól dawnych, przeszło 12,000 sztychów, rysunków i akwarel. Galerja zajmuje 13 sal, a dobrze zastąpioną jest stara sztuka holenderska i malarstwo niemieckie doby baroku. Między innemi znajdują się tu: H Bordta ,,Pejzaż morski”, Brausewettera ,.Pejzaż”, Calarnego “Palermo”, Geblera ,,Krytyk stajni”, Grethego ,,Weseli marynarze”, Hanaena ,,Pogrzeb na pokładzie”, Kalkreuta ,,Konie”, Kameckiego ,,Pejzaż”, Ed. Meyerheima ,,Scena rodzajowa”, Pawła Meyerheims “Małpy”, Nordenberga ,,Polowanie w Norwegji”, Reinicka trzy pejzaże włoskie, G. Rittera - Portret Hildebrandta, Schradera - Papież Grzegorz VII. Osobną całość stanowi galerja obrazów Kabruna, złożona z 300 przeważnie staro-holenderskich obrazów, 2.000 rysunków i akwarel, oraz 10.000 sztychów. Kilka sal zarezerwowano na perjodyczne wystawy obrazów współczesnych. Z rzeczy polskich znajduje się tu Prandta “Walka z Tatarami”, oraz dwa obrazy Stryjowskiego, przedstawiające dawnych flisaków. Wśród portretów dawnych patrycyuszów gdańskich wiele pędzla Andrzeja Stecha. Znaczna kolekcja rycin i szkiców Chodowieckiego. Wogóle w Muzeum jest wiele rzeczy związanych z Polską. Z Muzeum połączoną jest biblioteka z czytelnią. Posiada ona bogato ilustrowany katalog niemiecki. W części gmachu pofranciszkańskiego mieści się gimnazjum realne, a od strony południowej przytyka do niego Ogród Botaniczny.
Przedmieście oddzielał niegdyś od Prawego miasta, rów, na miejscu którego biegnie ulica Vorstädtischer Graben. Stoi przy niej charakterystyczny renesansowy Dom szewców, z połowy XVI w. Ulica ta od strony wschodniej kończy się placem Wintera (Winterplatz), którego środek zajmuje skwer z fontanną. Stoi tu neogotycki gmach dyrekcji pocztowej, zbud. wedle proj. inżyniera Światło, oraz gimnazjum miejskie (Städtisches Gimnasium), które posiada najbogatsze w Gdańsku *zbiory numizmatyczne (dostępne za zgłoszeniem u portjera w sobotę od 11-1). Zbiór ten posiada przeszło 12.000 monet, a jego podstawę stanowią zbiory burmistrza Gdańska Schwartza († 1777), który zapisał miastu przeszło 4.000 monet. Czwarta część Muzeum składa się z monet starożytnych, trzy czwarte z monet i medali średniowiecznych i nowszych. Najcenniejszą część zbioru stanowią *monety polskie, łącznie z monetami Gdańska, Elbląga, Torunia i Rygi. Kolekcja ta zawiera ponad 3.000 sztuk, a znajdują się tu monety bardzo rzadkie jak gdańskie złote talary z czasów oblężenia miasta przez Batorego w r. 1577, złoty medal o wielkości 50 dukatów na pamiątkę pokoju w Oliwie w r. 1660, medal jubileuszowy tego pokoju z r. 1760 i t.d. Bogatą jest też kolekcja monet szwedzkich, pruskich, saskich i brunszwickich. Przechowuje się tu też stemple mennicy gdańskiej. Za polskich czasów posiadał Gdańsk własną mennicę, wyrabiane w niej monety, odznaczają się wielkim artyzmem w wykonaniu. Odnosi się to szczególnie do końca XVI w., kiedy mennicą kierowali Jan i Kasper Gobeliuszowie, oraz w epoce Sobieskiego, za Hoehna ojca i syna.
STARE MIASTO
Północną część Starego Gdańska zajmuje dzielnica Stare Miasto, (Altstadt), które niegdyś oddzielał od Prawego Miasta rów, obecnie zasypany, na którego miejscu powstała ulica Altstädtischer Graben. Stare Miasto, gdzie Niemcy zaczęli się osiedlać od r. 1238, posiadało od r. 1327 autonomję, a jej wyrazem jest stojący nad Radunią na rogu Pfefferstadt (nr. 33) *ratusz Starego Miasta (Altstädtisches Rathaus). Jest to piękny budynek w stylu holenderskiego renesansu, zbudowany w r. 1589 przez Antoniego van Obbergen. Zdobi go piękna wieżyczka, malowniczy dach i pięknie ornamentowany portal. Po rozbiorze Polski rząd pruski znosząc autonomję Starego Miasta umieścił tu sąd cywilny, a dopiero po wystawieniu nowego gmachu sądu w r. 1910 odprzedał stary ratusz gminie na pomieszczenie części biur magistratu. Mieszczą się one także w kilku sąsiednich kamienicach, z których szczególnie charakterystyczną jest kamienica Elisabeth Kirchengasse 3 z fasadą z r. 1620, która jest pod względem urządzenia i wyglądu cennym okazem dawnej kamienicy patrycyuszowskiej.
W malowniczym zakątku nad Radunią stoi protestancki, najstarszy w Gdańsku *kościół św. Katarzyny,

pierwotnie fundowany w r. 1184, przez księcia Subisława Pomorskiego, jako kościół parafjalny Starego Miasta. Był on zapewne wówczas romańskim lecz w XV w. został rozszerzony i całkowicie przebudowany w stylu gotyckim. W czasie reformacji przeszedł do ewangelików. Jest to trzynawowy gotyk dość znacznych rozmiarów, którego sklepienia podtrzymuje 16 filarów. Dokoła naw bocznych, podobnie jak w kościele Marjackim, usunięto szereg kaplic, lecz są one puste, gdyż protestanci usunęli z nich dawne ołtarze, podobnie jak i z pod filarów, gdzie z 17 bocznych ołtarzów pozostał tylko jeden. Cechą charakterystyczną architektury kościoła jest przezbiterjum trzynawowe, które siada na zewnątrz zakończenie trzema bardzo ładnemi, odmiennemi od siebie, przyczółkami gotyckiemi z początku XV w. Do cenniejszych zabytków kościoła należy gotycka rzeźba Ukrzyżowania na tęczy, bogato złocony ołtarz z rzeźbą św. Katarzyny, chrzcielnica ozdobiona intarsją, pod małym chórem *obraz Milzevitha z r. 1636 “Wjazd Chrystusa do Jerozolimy”, jeden z najlepszych obrazów jakie posiada Gdańsk z XVII w. tryptyk szkoły Cranacha, ładne drzwi do zakrystji, kazalnica i mosiężne ścienne świeczniki. Przy pierwszym filarze nalewo od ołtarza grobowiec słynnego astronoma gdańskiego Heveliusa († 1687), który był jednocześnie piwowarem i radnym Starego Miasta. Nazwał on odkryty przez siebie gwiazdozbiór “Janina” na cześć króla Sobieskiego. *Wieża kościoła, zbudowana w r. 1329 ma piękny hełm barokowy z r. 1634 o formach typowych dla polskiego baroku, skąd nazwa “Polska Wieża”. Mimo opozycji niektórych szowinistów niemieckich został on po pożarze w r. 1905 odbudowany w pierwotnej formie. Osobliwością wieży jest **zegar, wygrywający hejnały na dzwonach, który jest największym z tego rodzaju zegarów na świecie i przewyższa podobne zegary w Belgji. Hejnał ten posiadał przed pożarem 35 dzwonów z r. 1738, a po pożarze w r. 1905 uzupełnić nowemi dzwonami. Obok kościoła stoją trzy jednakowe domy kaznodziejskie, renesansowe, zbudowane przez Antoniego Obbergen w r. 1602.
Przed kościołem św. Katarzyny stoi Wielki Młyn (Gross Mühle) zbudowany przez Krzyżaków w r. 1349, poruszany siłą wodną Raduni. Wygląda on bardzo archaicznie jak stary kościół gotycki.

Ma on sześć pięter wysokości, a z tego sam dach ma cztery piętra. Grubość murów wynosi 1,2 m. Dawał niegdyś Krzyżakom o każdej godzinie dnia i nocy l dukat dochodu. Kazimierz Jagiellończyk nadał go miastu. Stoi on w jednym z najpiękniejszych zakątków Starego Gdańska.
Za kościołem św. Katarzyny stoi katolicki dawny kościół Brygidek, obecnie parafialny. Jest to gotyk z lat 1394-1402 przebudowany po pożarze w r. 1587 w stylu odrodzenia. Hełm wieży pochodzi z XVII w. jest dziełem Piotra Willera. W ołtarzu cenne antepedium haftowane przez Brygidki. Kazalnica z r. 1696. Wiele bogatych nagrobków mieszczan gdańskich z których wyróżnia się marmurowy grobowiec rodziny Rottenbergów z XVII w. W ołtarzach wiele cennych obrazów. Organy o 36 rejestrach. Chór organowy, pokryty obrazami zdobi piękna krata. Tutejszy klasztor Brygidek prowadził niegdyś słynne szkoły żeńskie. Po kasacie w r. 1835 kościół oddano na parafjalny, klasztor na więzienie wojskowe.
W tej dzielnicy jest jeszcze drugi kościół katolicki mianowicie stojący przy Weissmönchengasse pokarmelicki kościół św. Józefa. Klasztor Karmelitów powstał w Gdańsku około r. 1380 za w. mistrza Winricha von Knipprode na zakładanym wówczas Nowem Mieście. Po zburzeniu Nowego Miasta karmelici przenieśli się na Stare Miasto, a ich kościół pochodzi z XV w. Przeorami i zakonnikami w tutejszym klasztorze byli niemal wyłącznie Polacy, a w dobie reformacji byli karmelici narażeni liczne prześladowania ewangelickich gdańszczan. Raz niszczyli oni kościół w czasie oblężenia przez Batorego w r. 1577, drugi raz 3 maja 1679 r., kiedy tłum kościół i klasztor doszczętnie zdemolował, poczem został odnowiony w r. 1681. Po kasacie przez Prusaków kościół zamieniono na parafjalny. Znajduje się tu wiele nagrobków szlachty polskiej, a między innemi Jana Jakóba Potulickiego († 1726) wojewody brzesko-kujawskiego, Dymitra Weihera († 1628) kasztelana gdańskiego, Ludwika Weihera († 1656) wojewody pomorskiego, Eleonory Niszczyckiej († 1633) kasztelanowej Sierpeckiej, Wojciecha Wessla († 1656) starosty tykocińskiego, Władysława Doenhofa († 1683), wojewody pomorskiego i kilku innych.
W sąsiedztwie niedaleko dworca kolejowego gotycki jednonawowy kościół św. Elżbiety, zbudowany jako szpitalny w r. 1398. Obecnie służy za ewangelicki kościół garnizonowy.

Od frontu zdobi go cienka a wysoka wieża. Wewnątrz sklepienie gwiaździste, stara ambona i kilka grobowców. Dawny szpital zamieniono w r. 1846 na więzienie wojskowe. Przy niedalekiej Töpfergasse Dom Robotniczy którego fasada z r. 1549 nosi charakter czysto włoskiego renesansu.
W północnej stronie Starego Miasta przy ul. Schlüsseldamm ewangelicki kościół św. Barłtomieja. Jest to jednonawowy gotyk, pierwotnie budowany w r. 1370, po pożarze przebudowany w r. 1499 z drewnianą powałą. Kościół wiele ucierpiał w r. 1815 skutkiem eksplozji pobliskiej prochowni. Wiele obrazów. Ładne ławki barokowe. Przy tej ulicy pod nr. 28 ładna stara kamienica. Pod nr. 62 dawny kościół św. Jakóba. Był to kościół gotycki z r. 1432 zbudowany jako kościół żeglarzy z ich cmentarzem. W r. 1556 przeszedł w ręce ewangelików. Skutkiem uszkodzenia w czasie eksplozji prochowni w r. 1815 został kościół zniesiony a po przerobieniu gmachu umieszczono tu Wystawę przemysłową Izby Rękodzielniczej (otwarta od 10-1 i 3-6). Wieżę zdobi hełm z zniesionej bramy św. Jakóba. Na jej miejscu powstała ulica Am Jakobstor, gdzie pod nr. 5 ma siedzibę Gmina Polska.
Przy tej ulicy mieści się w nowym gmachu zbudowanym w r. 1904 Bibljoteka Miejska (zwiedzanie we czwartek od 10-1), mająca obecnie przeszło 150,000 tomów i 2,600 rękopisów. Podstawę tej biblioteki stanowi biblioteka, którą w r. 1591 gimnazjum św. Trójcy otrzymało od wygnanego z Neapolu Markiza Giovaniego d’Oria. Później przyłączyła się do tego biblioteka senatu gdańskiego, powiększona w ciągu wieków przez mnóstwo nabytków. Jako depozyt przyłączona jest do niej biblioteka Jana Uphagena, (23,000 tomów), poświęcona przeważnie Staremu Gdańskowi. Tak w tym zbiorze, jak w całej bibliotece miejskiej jest wiele rzadkich druków polskich, oraz cenne rękopisy polskie.
Od strony dworca kolejowego ul. Am Jakobstor wychodzi na Plac Hansy (Hansaplatz), gdzie w r. 1898 założono piękny skwer o obszarze 124 arów, posiadający kilka placów do zabaw dziecięcych. Otaczają go aleje lip, klonów i jesionów. Pod nr. 5 archiwum państwowe. (Stadtarchiv) umieszczone w nowozbudowanym budynku, założone w r. 1901 dla całej prowincji Prus Zachodnich. Znajdują się tutaj dokumenty z czasów książąt Pomorskich, księgi i dokumenty z czasów krzyżackich, archiwa dzielnic biskupich, akty władz polskich z XVII i XVIII wieku, a w szczególności akty sądów grodzkich i ziemskich województw pomorskiego, malborskiego i chełmińskiego odnoszące się do Prus Zachodnich, akty władz pruskich od r. 1772, bardzo cenne archiwa zniesionych klasztorów, a wreszcie oddane tu w depozyt archiwa rozmaitych miast, wsi, dworów i osób prywatnych. Umieszczono tu też *archiwum miejskie (Danziger Stadtarchiv), które pod względem bogactwa należy do najlepiej zaopatrzonych wśród archiwów tak miast polskich jak i niemieckich. Znajdujące się tu dokumenty i księgi mają pierwszorzędne znaczenie dla dziejów Polski, Prus Krzyżackich, Hansy i stosunków handlowych Gdańska ze wszystkiemi krajami. Jest też tu ogromna kolekcja map i planów miasta. Między innemi są tu listy Kallimana z r. 1496 do Rady Gdańskiej, liczne sprawozdania (t. zw. “Acta internuntionum”, 153 t.) posłów gdańskich z sejmów polskich, uroczystości, przyjęć, zaślubin na dworze królewskim polskim “Libri missiyarum” (319 foljantów), w których od r. 1420 zapisywano wszelkie ważniejsze (zwł. polityczne) korespondencje Rady m. Gdańska, recesy rozmaitych zjazdów, a nawet sejmów polskich od r. 1375 (238 tom.) i t.d.
Zresztą na Starym Mieście jest kilka godnych widzenia malowniczych zaułków np. Malergasse, leżący w sąsiedztwie Nonenhof, gdzie zachowały się charakterystyczne dawne domy czynszowe, w których każde mieszkanie ma osobne wejście z ulicy. Niektóre z tych domów stojąc bezpośrednio nad kanałem Raduni tworzą zakątki przypominające Wenecję. ***Do najbardziej charakterystycznych należy też uliczka Grosse Nonnengasse. Jedną najlepiej zachowanych na Starym Mieście jest ciągnąca się nad Radunią ulica Karpfenseigen, wzdłuż której stoi cały szereg staroświeckich domów, przeważnie z epoki Stanisława Augusta, świadczących o ówczesnej zamożności i dobrym guście mieszkańców. Z mostu nad Radunią ładny widok na kościół św. Brygidy i św. Katarzyny, oraz Młyn Krzyżacki. Przy Näthlergasse niewielka kaplica Metodystów, sekty ewangelików.
DZIELNICE ZEWNĘTRZNE.
Za obrębem dawnych wałów miejskich leżą na zachód od Gdańska u stóp góry Biskupiej i Jagiełłowej przedmieścia Petershagen, Stara Szkocja i Szydlice, które istnieją tu już od dawnych czasów, nie zachowały jednak wielu zabytków, gdyż nie miał w czasie wszystkich oblężeń Gdańska były palone i niszczone przez bombardację. Inne dzielnice zewnętrzne, jak Wrzeszcze, Nowyport, Wisłoujście, Brzeźno i t.d. rozwinęły się dopiero w XIX w. z nic nieznaczących wsi, które z czasem zostały włączone do gminy miasta Gdańska. Największą z nich i najpiękniejszą jest Wrzeszcze.
W dolinie między góra Biskupią a Jagiełową leży pełna ogrodów i ogrodowych restauracji dzielnica Szydlice (Schidlitz) zwana też Szydłowcem. Wiedzie ku nim powstała na niedawnych wałów ulica Silberhütte, przy której stoi komenda wojskowa (Generalkommando), gmach z cegły i kamienia, zbudowany w r. 1902 w stylu neorenesansu gdańskiego.

Obecnie ma tu siedzibę Komisarz Ligi Narodów. Ulica ta przechodzi w szeroką i pięknie zabudowaną ulicę Neugarten (Nowe Ogrody). Stoi tu cały szereg gmachów mieszczących urzędy, które zbudowano w ostatnich latach przed wojną w stylu gdańskiego renesansu. Należy do nich Regencja (Regierungsgebaude), z r. 1880, dawny Sejm Prus Zachodnich (Landeshaus der Provinz Westpreussen) zbudowany w r. 1882 wedle proj. Endego i Böckmanna. W sali posiedzeń malowidła ścienne prof. Ernesta Röbera z Düsseldorfu, z których jedno przedstawia wjazd Krzyżaków do Malborga w r. 1309, a drugie przyjęcie w porcie gdańskim kapitana Pawła Beneke, w r. 1473, ze zdobytym obrazem Memlinga “Sąd Ostateczny”. Stoi tu też pałac sprawiedliwości (Justitzgebäude) monumentalny gmach z r. 1910 w stylu staroholenderskiego renesansu.
Na prawo od tej ulicy biegnie po drugiej stronie dworca kolejowego Promenada, ulica prowadząca u stóp góry Jagiełłowej. Leży przy niej naprzeciw dworca Strzelnica (Schützenhaus) z parkiem i restauracją, gdzie w lecie odbywają się koncerty spacerowe. Naprzeciw Strzelnicy kościół Baptystów (sekty ewangelików). Idąc dalej tą ulicą mijamy kilka leżących na stoku stoi cmentarzów. (Gdańsk nie posiada cmentarza centralnego, ale każda parafja katolicka i ewangelicka posiada cmentarz własny, dzięki czemu Gdańsk ma kilkanaście cmentarzów, położonych przeważnie na zboczach góry Biskupiej i Jagiełłowej). Przy końcu Promenady na lewo ewangelicki kościół Bożego Ciała (Hl. Leichnahmkirche), niegdyś gotycki, jedyny w Gdańsku z wieloboczną absydą. W XVII w. został przerobiony w stylu barokowym wedle proj. Piotra Willera. W wielkim ołtarzu obraz Andrzeja Stecha z r. 1696, przedstawiający Chrystusa na krzyżu na tle Gdańska. Stoją tu świeczniki z r. 1593. Portrety Lutra i Melanchtona z r. 1534 mają być dziełem Łukasza Cranacha. Kościół ma wspaniałe ławki i otoczenie chóru, rzeźbione w drzewie w gdańskim baroku. Promenada kończy się przy wiadukcie kolejowym (Irrgartenbrücke) którędy biegnie droga do Wrzeszcza. Stała tu niegdyś brama Oliwska, pamiątka po której jest nazwa ulicy “Am Oliwaer Tor”, przy której stoi gmach Dyrekcji Kolejowej linji pomorskich.

Zwraca uwagę też okazały budynek fundacji Rennera, z XVIII w., a za nim przy Rennerstiftgasse pod nr. 11 dom P.Z.A.P.P.
U stóp góry Biskupiej leży przedmieście Petershagen (Piotrowe zagrody). Stoi tu ewangelicki kościół Zbawiciela (Salvatorkirche), barokowy, zbudowany w r. 1697 przez Bartela Ranischa. Nad kanałem Raduni stoi kościół Menonitów), sekty ewangelickiej, której największa ilość wyznawców zamieszkuje Żuławy Gdańskie. Na południe od Biskupiej góry dzielnica Stara Szkocja (Altschotland), której nazwa pochodzi od osiedlonych tu niegdyś tkaczów ze Szkocji. Stoi tu katolicki kościół św. Ignacego, niegdyś Jezuitów, których klasztor fundował w Gdańsku biskup Rozdrażewski w końcu XVI w. Kościół po zniszczeniu przez Szwedów w r. 1656 został przebudowany w stylu barokowym przez Bartela Ranischa w r. 1677. W latach 1748-65 przebudowano go całkowicie w stylu rokokowym, a przy oblężeniu w r. 1813 stracił hełmy wież, potem też i same wieże zostały rozebrane. Kolgium Jezuitów istniało w Gdańsku od r. 1585-1780, poczem ich szkołę przekształcono na gimnazjum akademickie. Kolegjum to miewało po 600 uczniów i 30 jezuitów. Miało ono wydział filozoficzny i teologiczny, gdzie się kształciło całe duchowieństwo pomorskie. W czasie kasaty mieli znaczną gotówkę (54.300 flr.) 12 wsi, wiele dworów i domów, utrzymywali 2 kaplice w Gdańsku i kilka stacji misyjnych na Kaszubach. Między profesorami żył ksiądz Gabryel Rzączyński, autor wydanego w r. 1721 dzieła “Historia Naturalis Curiosa Regni Poloniae” które przez sto lat było podręcznikiem nauk przyrodniczych w Polsce. Był to dawny rektor kolegjum w Ostrogu, przez współczesnych zwany ,,Pliniusem Polskim”. Ostatnim rektorem jezuitów w Gdańsku był ks. Walenty Kierski.
W obrębie tej parafji na Stolzenbergu, na północ od góry Biskupiej był niegdyś też kościół Reformatów, fundacji biskupa Czartoryskiego z r. 1662, który spalił się w czasie oblężenia w r. 1807, a w r. 1813 został zdemolowany z całym sąsiedztwem. W r. 1807 spalił się też barokowy kościół Bonifratrów z r. 1714. Klasztor ich fundował pierwotnie w r. 1636 wojewoda malborski Jan Tessner, lecz był on palony przy wszystkich oblężeniach (1656, 1734, 1807). Dwukrotnie odbudowany za polskich czasów, pod rządami pruskiemi już się nie dźwignął z ruiny. Stał przed Niską Bramą. Przedmieście Stolzenberg po pierwszym rozbiorze Polski w r. 1772 otrzymało od Fryderyka Wielkiego dla konkurencji z Gdańskiem prawa miejskie i zostało połączone z Szydlicami, Starą Szkocją i Petershagen w jedną całość. W r. 1793 zostało znowu przedmieściem Gdańska.

Trzy klm. na północ od miasta leży dzielnica willowa Wrzeszcze (Langfuhr), stanowiąca jakgdyby odrębne miasto o 40.000 mieszk.

Dojazd tramwajami nr. 1 i 2 (20 minut), oraz pociągami kolei podmiejskjej (7 m.). Wrzeszcze jest to miasto-ogród, gdzie stoją liczne i piękne wille, zamieszkałe przeważnie przez urzędników, kapitalistów i wojskowych gdańskich, pozatem są tu ogromne koszary, gdzie do końca wojny kwaterowali pruscy “huzarzy śmierci" pozostający pod komendą niemieckiego następcy tronu, który tu przez szereg lat mieszkał,

nadają ton życiu publicznemu Gdańska. Kościół katolicki Serca Jezusowego z r. 1901, oraz zbudowany w XIX w. kościół ewangelicki.
Wrzeszcz z Gdańskiem łączy przeszło 2 km długa aleja lipowa, zwana Wielką Aleją (Grosse Alee).

Obsadzona jest ona czterema rzędami lip z czasów króla Stanisława Augusta z r. 1770. W lecie jest tu główne miejsce promenady mieszkańców Gdańska. Na prawo od Głównej aleji park Steffensa, wąski a długi, założony w r. 1897, zajmujący 45 ha obszaru i mający 500 m. długości. Przytyka do niego przerobiony również na park dawny cmentarz szpitalny, gdzie zachowało się jeszcze kilka pomników. Dalej cmentarz, a za nim Hala sportowa (Sporthalle) z największą salą w Gdańsku. Po przeciwnej stronie aleji duży plac sportowy dla młodzieży szkół średnich, o 2 ha. powierzchni.

W środku aleji na lewo kamień Gralatha, duży głaz narzutowy, umieszczony na cześć dawnego burmistrza Gdańska Daniela Gralatha, twórcy Wielkiej Aleji.
Wzdłuż aleji stoi cały szereg ogrodowych restauracji i kawiarni, w których w lecie odbywają się koncerty muzyk. Na lewo szpital miejski

duży gmach zbudowany w latach 190811 kosztem przeszło 1.250.000 dolarów. Przy końcu Aleji głównej stoi Politechnika (Technische Hochschule) zbudowana w r. 1904 wedle proj. Thüra i Carstena.

Aulę zdobią malowidła ścienne Dettmanna. Zwiedzanie codziennie od 1-2 (napiwek). Przed wojną miała tutejsza politechnika 500 słuchaczów, w tem garstkę Polaków

. Na lewo zbacza z Wielkiej Aleji Delbrückallee, przy której pod nr. 3a ma siedzibę polski komisarjat generalny. Zresztą do okazalszych gmachów Wrzeszcza należy jeszcze kościół ewangelicki w stylu wczesnego gotyku, dawne kasyno oficerów huzarów

i dom Akademickiego Związku Sportowego,

oraz szkoła realna Condradiego (neorenesans). Przed kilkudziesięciu latami powstała we Wrzeszczu oryginalna kolonja parterowych i piętrowych domów robotniczych i urzędników przy Eigenhausgasse sąsiednich ulicach. (Ogółem kilkaset domków z ogródkami). Za rynkiem we Wrzeszczu dawna willa pruskiego następcy tronu, obecnie własność przemysłowca Jawelowskiego.
5 km. na północ od Gdańska nad Wisłą niedaleko jej ujścia do morza leży Nowy Port (Neufahrwasser) dzielnica portowa nadmorska, mająca również charakter odrębnego miasta, można się tu dostać tramwajem nr. 8 (odjazd z pod Żórawia), parowcem lub koleją.

Nowy Port zamieszkują przeważnie marynarze oraz ludność robotnicza z wielkich zakładów przemysłowych leżących nad Wisłą.
Kościół katolicki z r. 1857. Główną osobliwością jest port, oraz położone dalej na północ ujście Wisły do morza.
Naprzeciw Nowego Portu na drugim brzegu Wisły (przejazd promem parowym, ewentualnie dojazd z Gdańska parowcem), leży przedmieście Wisłoujście (Weichselmünde), którego nazwa nie odpowiada jednak istocie rzeczy, gdyż obecnie jest ono oddalone o kilka kilometrów od morza. Jeszcze w XVII w. leżało Wisłoujście rzeczywiście przy ujściu Wisły do morza a cały pas ziemi położony między morzem a Wisłoujściem został zatem namulony przez Wisłę i wyrzucony przez fale morskie w ostatnich 300 latach. Niegdyś było Wisłoujście silnym fortem nadmorskim. Za czasów krzyżackich była tu strażnica dla obrony portu gdańskiego przed rozbójnikami, którą w r. 1433 zburzyli Husyci. Później ją odbudowano już za polskich czasów w latach 1517-19. Wieża służyła do r. 1758 za latarnię morską. Na jej kopule z ołowiu wyryte różne nazwiska, też Zygmunta III z r. 1593. 3 lipca 1577 poniosły tu klęskę wojska Batorego (obraz w ratuszu). W r. 1734 forteca ta była punktem oparcia Rosjan przy oblężeniu Gdańska. Wieża 30 m. wysoka służyła za więzienie polityczne, gdzie za drugiej wojny szwedzkiej przez cztery siedział hr. Königsmark, w r. 1744 hr. de la Salle, poseł francuski w Warszawie, w r. 1731 dwudziestu jeden internowanych oficerów z korpusu Giełguda, Chłapowskiego i Rybińskiego, a wśród nich gen. Szymanowski. Do ostatnich czasów istniał tu silny fort pruski

. Kościół św. Olafa, stary gotyk przeszedł w r. 1569 w ręce ewangelików. Zniszczono go wraz z całą miejscowością w czasie oblężenia w r. 1734, obecny pochodzi z r. 1823.
PORT - FABRYKI I URZĄDZENIA TECHNICZNE.
Pierwszorzędną osobliwością Gdańska, szczególnie dla Polaków, którzy innego portu morskiego nie posiadają, jest *port urządzony częściowo wzdłuż Motławy a częściowo wzdłuż ramienia Wisły. Na Wiśle ma on 7.5 m. głębokości, a w r 1899 zbudowano wzdłuż niego 3.000 m. granitowych bulwarów, które potem znacznie zostały rozszerzone. Port gdański ma wodę stojącą, albowiem wody Wisły wlewają się do morza sztucznym kanałem, przekopanym 25 km. na wschód od miasta i oddzielonym od ramienia podchodzącej pod Gdańsk Leniwki (Todte Weichsel) śluzą.
Niegdyś za handlowy port Gdańska służyła jedynie odpowiednio pogłębiona Motława od Zielonego Mostu aż po ujście do Wisły, zaś za port zewnętrzny morski Wisłoujście. Do końca XVII w. ujście Wisły leżało przy Wisłoujściu, a obecne ujście było tylko ramieniem bocznym, nie używanym do żeglugi. Wówczas jednak skutkiem kilku powodzi poprzednie ujście zaczęło się zamulać, a wreszcie powstała mielizna, która uniemożliwiła wjazd okrętom morskim. Zwrócono zatem uwagę na ramię zachodnie odpowiednio uregulowane i pogłębione, które odtąd jest głównym wjazdem od Gdańska do morza, zaś dawne ujście Wisły zostało zasypane.

Wtedy powstał Nowy Port, a między nim a poprzednim ujściem Wisły Westerplatte. Wjazd do portu zabezpiecza obecnie od piasku morskiego zbudowana w połowie XIX w. tama 882 m. długa z latarnią morską. Po r. 1870 utworzono sztucznie wolny port między Nowym Portem a Brzeźnem, zaś wydobytą ziemię użyto na podwyższenie terenu Westerplatte. Port ochraniają dwie tamy, z nich wschodnia ma 831 m. długości, zachodnia tylko 208 m. Głębokość wjazdu między niemi wynosi 7 m. Latarnia morska z Nowego Portu oświetlana elektrycznie widoczna jest z Helu. Port ten ma specjalny dworzec towarowy. Dawne ramię Wisły o dług. 1600 m. zostało w r. 1870 rozszerzone i pogłębione i urządzone jako wolny port (Freihafen). Wpływające tu okręty i wyładowywane z nich towary przeznaczone dla handlu zagranicznego były za czasów pruskich wolne od cła.
Między Nowym Portem a Gdańskiem leży szerokie koryto Wisły, zwane Leniwką, głębokie na 7.5 m, i na całej swej długości służące za port. Na prawym brzegu naprzeciw ujścia Motławy, przekopano i otwarto w r. 1904 kanał zwany Cesarskim Portem (Kaiserhafen). Ma on 2.2 km. długości, 140 m. szerokości i 7.5 m. głębokości. Dla budowy tego kanału przedsiębrano ogromne prace kosztem 800.000 dolarów, wybrano z wody około 800.000 m3 ziemi i podwyższono wyspę o 1.5 m. Kanał ów, który jak cięciwa przecina łuk Wisły, odcina wyspę Holm, na której stoją warsztaty okrętowe i liczne fabryki i gdzie przez cały dzień wre ruch portowy.

Stoi tu też ogromny magazyn zbożowy Tow. Handl. Rolniczego, zbudowany z betonu wedle proj. Kohnkego, który może pomieścić 10.000 tonn zboża
.
Na Wiśle powyżej ujścia Motławy urządzono port drzewny, gdzie na pomieszczenie tratew przychodzących Wisłą z polskich lasów zostawiono obszar wodny o powierzchni 2 miljonów m2. Na prawym brzegu Przerąbka, gdzie niegdyś suszono i przesypywano polskie zboże przed złożeniem do spichrzów. Port gdański (od ujścia Wisły aż do śluzy) ma obecnie 28 km. długości.
Portem dla łodzi i mniejszych okrętów pasażerskich i morskich jest Motława od Jazu Kamiennego po ujście do Wisły. Motława wypływa koło Tczewa, pod Pruszczem przyjmuje trzykrotnie od siebie dłuższą Radunię płynącą ze Szwajcarji Kaszubskiej, lecz główną masę swych wód zawdzięcza uchodzącym do niej z prawego brzegu licznym kanałom Żuław Gdańskich. Jej wejście do miasta zamyka Jaz kamienny, który umożliwiał w czasie oblężenia zalanie wodą okolicy na wschód od miasta, a którego głównym zadaniem jest nie dopuszczać zalania Żuław przez podniesienie się wód Motławy, przy północno wschodnim wietrze spiętrzającym fale morskie do 1.5 m. ponad stan normalny. Głębokość Motławy w Gdańsku wynosi 4.5 m.
Z wodnych urządzeń technicznych posiada Gdańsk jeszcze kanał Raduni (Neue Radaune) zbudowany przez Krzyżaków w r. 1349 dla wyzyskania siły wodnej Raduni, płynącej jako rzeka górska ze znacznym spadkiem z gór Szwajcarii Kaszubskiej Kanał, którego długość od śluzy pod Pruszczem do ujścia do Motławy w Gdańsku wynosi 14 km, oddziela od Żuław wysoka tama, a poziom wody w nim jest wyższy niż biegnącego równolegle gościńca z Gdańska do Tczewa. Woda Raduni porusza w Gdańsku stary młyn krzyżacki, oraz szereg innych młynów i urządzeń przemysłowych.
Mosty w Gdańsku są osobliwe tem, że otwierają się dla przepuszczania statków. Na Motławie jest 6 takich mostów, z których najstarszym jest Milchkannenbrücke, zbudowany w r. 1864 przez Schwedlera. Zielony Most pochodzi z. r. 1883. Jego część środkowa, która się otwiera przez podniesienie klap ma 124 m. szerokości.

Podobnie zbudowane są też Mattenbudener-, Thornsche-, i Aschbrücke z lat 1892, 94, 95. Otwiera się je za pomocą elektryczności, a podnoszenie klap mających 60.000 kg. wagi następuje w ciągu 30 sekund, podczas gdy poprzednio przy pomocy ręcznych aparatów trwało to 105 sekund. Koszty jednego mostu wynosiły przeciętnie 50.000 dolarów.
Wodociągi Gdańska czerpią wodę z kilku źródeł. Najstarszy wodociąg zbudowany w r. 1869, bierze wodę ze źródeł koło Prągowa (Prangenau) nad Radunią, 20 km. na południowy zachód od Gdańska. Dostarcza on przeciętnie 10 000 m3 wody dziennie, obliczając dzienne zużycie 100 litrów na mieszkańca. Drugi wodociąg czerpie wodę z trzech studni artezyjskich, 37 m. głębokich, w Bastyonie Gertrudy obok Leegesthor, które mogą dostarczać do 8.000 m3 wody dziennie. Ten wodociąg został otwarty w r. 1902 i służy jako rezerwa dla pierwszego. Trzeci wodociąg zbudowany w r. 1878 zaopatruje w wodę Wrzeszcz i Nowy Port. Czerpie on wodę ze źródeł w Połąkach (Pelonken), 8 km. na zachód od Gdańska, leżących na zachód od drogi z Wrzeszcza do Oliwy. Jako rezerwę dla niego urządzono w r. 1902, w jego sąsiedztwie artezyjskie studnie “Friedensschluss” o głębokości 49 m.
Kanalizacja Gdańska została przeprowadzona w latach 1869-71 według projektów angielskiego inżyniera Baldwina Lathama przez firmę Airda. Gdańsk jest pierwszym z miast na stałym lądzie Europy które przeprowadziło całkowitą kanalizację. Punktem centralnym kanałów jest stacja pomp na wyspie Kępie (Kämpe) obok wyspy Spichrzów nad Motławą. Kanały o jajowatym przekroju budowane są wyłącznie z cegły i cementu, a są one założone na głębokości 2.8-6.3 m. Biegną one też pod Wisłą i pod Motławą. Wodę z kanałów używa się do użyźnienia 400 ha. gruntu (t.zw. Rieselfelder) koło Heubude na wschód od Gdańska, które dzięki sieci założonych wśród nich kanałów i zastosowania odpowiedniego postępowania w ciągu lat 30 z lotnych piasków zamieniono na urodzajne grunta uprawne.
Fabryki i przedsiębiorstwa przemysłowe rozsiadły się głównie nad brzegami Motławy i Wisły od Gdańska po Nowy Port, szczególnie na wyspie Holm i przeciwległym brzegu Wisły.

Stoją tu olbrzymie *warsztaty marynarki wojennej które dawniej zwano Cesarskiemi warsztatami (Kaiserliche Werfft) a obecnie Gdańskiemi warsztatami (Danziger Werfft).

Przed wojną zatrudniały one 2.800 robotników. Ogromne są też prywatne warsztaty okrętowe Schichaua (Schichausche Werfft) i Klawittera (Klawittersche Werfft) dla okrętów pancernych i parowców morskich. Wycieczki zbiorowe mogą je zwiedzać za pozwoleniem zarządu. Jest tu też duża fabryka wagonów, fabryka broni, warsztaty artylerji, warsztaty okrętowe, fabryka chemiczna “Pommerensdorf” fabryka ternolitu, ogromne rezerwoary naftowe i t. d.
Twierdza gdańska składała się z fortów na górze Jagiełłowej i Biskupiej, w Brzeźnie, Nowym Porcie, Westerplatte i Górkach, oraz z cytadeli w Wisłoujściu. Niemcy uważają Gdańsk za kolebkę swej floty wojennej, gdyż do r. 1865 był tu główny wojenny port pruski, po zdobyciu Szlezwigu przeniesiony
do Kilonji.
. PRZECHADZKI I WYCIECZKI PODMIEJSKIE
Okolice Gdańska są bardzo malownicze a przytem bardzo urozmaicone - nie opuszczając granic miasta i jego terytorjum mamy z jednej strony zalesione góry wyżyny bałtyckiej, z drugiej przerżniętą kanałami urodzajną równinę nad Wisłą a wreszcie z trzeciej morze i leżące nad jego brzegami nadmorskie zakłady kąpielowe. Wszędzie wiele zieloności, komunikację ułatwiają tramwaje i parowce, orjentację w okolicznych lasach drogowskazy i oznaczenie ścieżek farbą, wszędzie jest też sporo ogrodowych restauracji i kawiarni. Nad morzem w obrębie gminy Gdańska powstało trzy zakłady kąpielowe, Westerplatte, Heubude i Brzeźno, zaś poza obrębem Gdańska Gładzikowo i Sopoty. Wśród gór powstał szereg letnisk podgórskich, z nich największe w Oliwie. Komunikacja bardzo dogodna, do Brzeźna Oliwy, Gładzikowa i Westerplatte dostać się można tramwajem, do Nowego Portu, Oliwy, Sopot i Brzeźna koleją, (kilkadziesiąt pociągów podmiejskich dziennie), zaś do miejsc kąpielowych nadmorskich parowcem.

Na południe od Siedlic wznosi się Biskupia Góra (Bischofsberg), której nazwa pochodzi stąd, że stał tu niegdyś pałacyk biskupów kujawskich z Włocławka.

Dojście przez ul. Schwarzes Meer i Grosse Berggasse. Zejść stąd można podziemnemi schodami na Petershagen. Ze szczytu piękny widok na miasto i okolicę.

Stoi tu kawiarnia “Bischofshöhe”.
Nad dworcem wznosi się góra Jagiełłowa (Hagelsberg), zwana też Gradową, a która właściwie powinna nosić nazwę Góry Zamkowej, gdyż stał tu niegdyś zamek książąt Pomorskich. Obecnie jest tu fort i promenady. Na tej górze jest grobowiec Rosjan (Russisches Grab) poległych w r. 1734 przy oblężeniu Gdańska.

Dalej na zachód na wyżynie wieś Cyganka (Zigankenberg), gdzie odsłania się ze skraju wyżyny piękny widok na Wrzeszcze, Oliwę, Sopoty i morze.
Nad Wrzeszczem dominuje Góra św. Jana (Johannisberg) zamieniona na park publiczny, ku której prowadzi droga malowniczą *Jaśkową Doliną (Jäschkenthal)
.
Leży tutaj duży las miejski, pełen okazałych drzew szpilkowych i liściastych który zajmuje 174 morgów powierzchni i służy za park miejski. Wśród lasu kilka restauracji. Zajmuje on teren pagórkowaty a z najwyższego ze wzgórz zwanego *Królewską Górą (Königshöhe) 98 m.n. m., bardzo piękny widok na Gdańsk, Wrzeszcze, Oliwę, morze

i ciągnące się wzdłuż brzegu nadmorskie miejscowości kąpielowe, Sopoty, Gładzikowo, Brzeźno, Westerplatte i Heubude.

W małej dolince wśród lasu urządzono teatr na otwartem powietrzu zwany Gajem Gutenberga (Gutenberg Hain), gdzie odbywają się przedstawienia w maju i czerwcu. W bezpośrednim sąsiedztwie tego parku powstała na wzgórzach czysta i piękna dzielnica willowa, o typie miasta ogrodu.

Z okien stojących tu will daleki widok aż po mierzeję Helską.
Zwiedzenie tego parku zabierze dwie godziny czasu, a ułatwia to specjalny przewodnik niemiecki (E.Püttner-Jäschkental) z planem. W każdym razie należy tam i z powrotem idąc obrać różne drogi. Z rynku we Wrzeszczu dokąd dojeżdża się z Gdańska pociągiem lub tramwajem, zbacza w lewo do lasu w Jaśkowej Dolinie ulica “Jäschkentahlerweg”.
Ze względów etnograficznych i przyrodniczych interesująca jest wycieczka w górzystą okolicę na zachód od miasta. Przekonywujemy się tu, że polskie wsie sięgają niemal murów Gdańska. Już sąsiadująca z Wrzeszczem od zachodu osada Brentowo (Brentau) ma znaczna liczbę ludności polskiej, za nią leżą niemal czysto polskie wioski Kiełpinek (Klein Kelpin), Jasień i Karczemki, które jako wciśnięte klinem w terytorjum niemieckie przyłączono do wolnego miasta Gdańska, chociaż od zachodu łączą się bezpośrednio z terytorjum polskiem. Można się tu dostać dojeżdzając tramwajem do Emmaus (nr. 4), Kełpinek ma nadto przystanek koleji idącej z Wrzeszcza do Kokoszek.
Na południe od Kełpinka leżą zgermanizowane już wsie Kełpin (Hochkelpin), oraz *Ottomin (Richthof) leżący już w Szwajcarji Kaszubskiej, w okolicy pagórkowatej wzniesionej 163 m.n. m., gdzie leży piękne jezioro, otoczone lasem i wzgórzami, przed otwarciem koleji do Kartuz, ulubione rniejsce wycieczkowe gdańszczan. Malownicza droga prowadzi z nad jeziora przez Długą Górę (Langer Berg) do Sulmina. Na najwyższym punkcie góry na południe od jeziora wieża widokowa, a rozległy widok jaki tu rozciąga na wzgórza Szwajcarji Kaszubskiej nagradza sowicie trud tej przechadzki. Szczególnie piękny jest widok w stronę południową, ku dolinie Raduni przy Łapinie i Podfidlinie. Ottomin przytyka bezpośrednio do granicy polskiej. Jest to najbliższa z Gdańska wycieczka do Szwajcarji Kaszubskiej, od stacji tramwaju w Emmaus do jeziora 7 km.
Nad brzegiem morskim w obrębie gminy Gdańska powstały trzy nadmorskie zakłady kąpielowe, a to w Brzeźnie na północ od Wrzeszcza, w Westerplatte przy ujściu Wisły do morza i w Heubude znacznie dalej na wschód.

Wszystkie mają kurhauzy z restauracjami, kilka hoteli i restauracji, kilkanaście will, w lecie odbywają się wszędzie koncerty muzyk, a w godzinach popołudniowych przybywa tu licznie publiczność z Gdańska. Brzeg wszędzie płaski, plaża piaszczysta, warunki kąpielowe podobne jak i w Sopotach, kąpiele wspólne. Do Brzeźna (Brösen), oddalonego 7 km. od Gdańska, dojeżdża się tramwajem przez Nowy Port lub Wrzeszcz, albo też odchodzącym co godzinę pociągiem podmiejskim

Z biegnącego daleko w morze pomostu drewnianego, przy którym zatrzymują się parowce z Gdańska do Sopot, ładny widok na port w Nowymporcie, jego tamy i latarnie morskie, na Oliwę i Sopoty, oraz otaczające je wzgórza aż po Orłowo i Oksywie na polskim brzegu. Do Westerplatte (polskiej nazwy niema) wskazany dojazd z Gdańska parowcem, chociaż dostać się tu można też tramwajem przez Nowy Port.

Miejscowość ta leży na północ od Wisłoujścia tuż przy obecnym ujściu Wisły do morza. Wille stoją w pięknym lasku ciągnącym się aż do Wisłoujścia w którym urządzono promenady.

Obecnie zakład tutejszy został nabyty przez rząd polski. Brzegiem morskim przechadzka do wysokiej latarni morskiej, stojącej na końcu długiej tamy przy ujściu Wisły do morza. Płynąc tu z Gdańska parowcem mamy bardzo zajmujący widok na ruch portowy na Motławie i Wiśle, widzimy też stojące na brzegach olbrzymie warsztaty okrętowe Gdański i Schichaua, Port Cesarski i stojące na wyspie Holm fabryki, a w dalszym ciągu mijamy na prawo Wisłoujście, a na lewo Nowy Port. Miejscowość Heubude leży znacznie dalej na wschód, między ramieniem Leniwki a morzem. Dojazd parowcem w 30 minut lub pieszo przez zbudowany w r. 1912 na Wiśle most Breitenbacha. Oprócz kąpieli morskich są tu też kąpiele w jeziorze, nad którym wśród pięknego lasu stoi kurhaus i wille. Jezioro to (Langsee) ma 32 morgów powierzchni, i jest dogodnym terenem dla sportu wioślarskiego.


Od jeziora aż po morze ciągnie się las sosnowy z promenadami.
Plan zwiedzenia okolic Gdańska.
Mogąc zwiedzeniu okolicy Gdańska poświęcić tylko jeden dzień czasu, a chcąc widzieć to co jest najciekawsze i najbardziej charakterystyczne należy program ułożyć w następujący sposób: o 6-ej rano wyjazd parowcem z pod Zielonego Mostu do Westerplatte,

rzyczem po drodze widzi się życie portów i stojące na brzegach warsztaty i fabryki. Po śniadaniu w kurhausie i zwiedzeniu ujścia Wisły do morza i latarni morskiej przeprawa promem do Nowego Portu. Po zwiedzeniu portu tramwajem do Brzeźna, gdzie przechadzka po wybrzeżu morskiem i pomoście.

O g. 10-ej tramwajem do Wrzeszcza, stąd 3-godzinna wycieczka do Jaśkowej Doliny i na Królewską Górę oraz spożycie obiadu w którejś z tamtejszych restauracji. Po obiedzie odjazd koleją lub tramwajem do Oliwy, gdzie w ciągu trzech godzin od 2-5 zwiedzić można dokładnie kościół, klasztor, park i wyjść na wieżę widokową na Pachołkowej Górze. O godz. 5-ej odjazd koleją do Sopot i spędzenie tam wieczoru, a około g. 10-ej powrót koleją do Gdańska.
OLIWA.
Ze względów na zabytki artystyczne i historyczne żadna miejscowość w okolicach Gdańska nie może się równać z Oliwą. Pozatem posiada Oliwa piękny park i bardzo ładną okolicę górzystą i lesistą.

Dojazd z Gdańska koleją (14 minut) lub tramwajem elektrycznym (45 minut) odjeżdżającym co kwadrans z Kohlenmarkt. Hotele Karlshof, Waldhäuschen, Karlsberg, Olivaerhof, Thierfeld, Weisses Lamm, Strauchmühle i kilka innych, oraz kilkadziesiąt will i pensjonatów niemieckich. Restauracje w hotelach, w kurhauzie, Hey'a, Neumanna i t. d.
Oliwa (niem. Oliva) jest miastem o 11,000 stałych mieszk. oddalonym 5 km. na północ od Wrzeszcza. Miejscowość zabudowana przeważnie systemem willowym, a oprócz licznych will do wynajęcia jest też wiele will własnych burżuazji gdańskiej spędzającej tu letnie miesiące. Podobnie jak w Sopotach mieszka tu stale wielu emerytów niemieckich. Jest to dość licznie przez mieszkańców Gdańska uczęszczane letnisko, gdzie niektóre pałacyki zachowały się od XVII i XVIII w., nadto do gminy należy Gładzikowo, nadmorskie miejsce kąpielowe. Sama Oliwa leży u stóp wzgórz bałtyckiej wyżyny w odległości 3 km. od morza. Kolonja polska dość nieliczna, miejscowa ludność kaszubska została zepchniętą w cień przez przybyszów niemieckich. W kościele katolickim odbywają się co drugą niedzielę nabożeństwa polskie. Istnieje tu też polskie stowarzyszenie śpiewackie Lutnia (przewodniczący p. Pestka, Gdańsk, Kirchengasse 15) i Tow. ludowe “Jedność” (p. Płuszkiewicz, Oliwa, Ottostrasse 15), Lekarz Polak dr. Katke Am Schlossgarten 15 (tel. 83).
Swój rozgłos i znaczenie oraz bardzo cenne zabytki artystyczne zawdzięcza Oliwa opactwu Cystersów, które tu istniało od r. 1170 do 1831. Wedle tradycji jego fundatorem miał być książę pomorski Subisław I, a odnoszącym się do niego najstarszym dokumentem jest nadanie dóbr przez księcia Sambora I z r. 1178, który wspomina o klasztorze jako już istniejącym i fundowanym przez jego ojca. Jego następcy tak pomnażali darowiznę, że pod koniec rządów ks. Pomorskich klasztor skupił blisko 70 wsi i stanowił jakgdyby oddzielne księstwo, co pozwalało mu na rychłe dźwiganie się z klęsk wojennych. W r. 1224 zniszczyli klasztor zachodni Pomorzanie, w r. 1234 pogańscy Prusacy, w r. 1243 i 1252 Krzyżacy, a wreszcie w r. 1350 pożar, po którym romański przedtem kościół z klasztorem zupełnie na nowo odbudowano w gotyckim stylu. W r. 1463, w czasie gdy Oliwa należała jeszcze do Krzyżaków, podczas wojny z Polską dotarło aż dotąd rycerstwo polskie posiłkowane przez Husytów, a kroniki notują że Czesi którzy po raz pierwszy widzieli morze, zapędzili się pod Oliwą i Sopotami końmi w morze, rozkoszując się jego widokiem i na pamiątkę pozabierali sobie do flaszek wody morskiej. Ponieważ zakonnicy sprzyjali Krzyżakom, został klasztor złupiony, a pięciu zakonników zginęło. Od r. 1454 faktycznie, a r. 1466 prawnie należała Oliwa do Polski. W r. 1454 miało tu miejsce spotkanie Kazimierza Jagiellończyka z królem szwedzkim Karolem. W r. 1577 zniszczyli go Gdańszczanie z zemsty za to, że miejscowy opat sprzyjał Batoremu, lecz musieli zapłacić 20,000 florenów na odbudowę. W r. 1587 Zygmunt III tutaj zaprzysiągł Pacta Conventa. W r. l 558 prawo nominacji opatów przechodzi na królów polskich. W r. 1626 w czasie wojen z Gustawem Adolfem, Szwedzi wyrządzili tu znaczne szkody. Najbardziej wsławiła się Oliwa w r. 1660, kiedy przez 6 tygodni, od 23 marca do 3 maja toczyły się tu przy osobistym udziale króla Jana Kazimierza rokowania pokojowe między Polską, Szwecją i elektorem brandenburskim. Obrady toczyły się w refektarzu zimowym. W r. 1697 mieszkał w klasztorze przed elekcją kandydat do tronu książę Condé, a w r. 1698 przybył tu August II dla odebrania hołdu. W r. 1734 tutaj odbierał August III przysięgę wierności od Gdańszczan, nie chcąc się zjawić w samym Gdańsku, z powodu urazy za popieranie kandydatury Leszczyńskiego. W r. 1772 po rozbiorze Polski Fryderyk II skonfiskował dobra kościelne, a ostatniemu opatowi ks. Rybińskiemu wyznaczono wynagrodzenie roczne w sumie 4,000 talarów. W ten sposób przyszedł rząd pruski w posiadanie blisko 100 wsi i folwarków na Pomorzu Kaszubskim stanowiących dotychczas własność klasztoru w Oliwie, co ułatwił mu w konsekwencji germanizację Kaszub. W czasie rozbioru Polski miał klasztor około 70 zakonników i 10 braciszków. W r. 1831 nastąpiła kasata klasztoru po 661 latach jego istnienia, kościół zamieniono na parafjalny, większość budynków klasztornych oddano na użytek gospodarczy, zaś piękny pałac opatów i wspaniały park zamieniono na rezydencję królów pruskich.
Opatów oliwskich zaliczano do pierwszych prałatów w Polsce, a bywali oni zazwyczaj sekretarzami królewskimi. Posiadał prawo noszenia infuły i pastorału, a na podstawie przywileju papieskiego byli wraz z klasztorem wyjęci z pod władzy biskupiej. Pierwsi zakonnicy Niemcy przybyli tu z klasztoru w Kołbaczu pod Szczecinem, a klasztor z zakonnikami Niemcami odgrywał za czasów książąt Pomorskich i Krzyżaków rolę germanizatora okolicy, kolonizując swe dobra Niemcami. Opatów początkowo wybierali zakonnicy, a wtedy wybierano nimi wyłączni Niemców. Zmieniło się to, gdy za Zygmunta Augusta w r. 1558 jak i w innych klasztorach Cystersów w Polsce prawo nominacji opatów przeszło na królów polskich. Odtąd przez przeszło dwa wieki widzimy wśród opatów cały szereg magnatów polskich. Wiele reform przeprowadził w klasztorze energiczny opat Dawid Konarski (1589-1616), lecz niemieckiego ducha nie zdołał złajać, przeciwnie dla oswobodzenia klasztoru z pod wpływu polskich opatów nastąpił w r. 1611 podział dóbr na klasztorne i opackie, a naczelny zarząd pierwszych podlegał wybieranym przez zakonników przeorom, którymi bywali Niemcy. Rządy polskie zatem nie przerwały germanizacji. Ostatnim opatem Polakiem był ks. Józef Jacek Rybiński (1749-1782), który zbudował wspaniały pałac opatów, i za którego rządów nastąpił rozbiór Polski i kasata dóbr klasztornych. Jemu zawdzięcza powstanie wspaniały park, ogromne organy, kaplica św. Krzyża, a fasada kościoła swój obecny wygląd. Już za życia nazywano go “wielkim opatem Rzeczypospolitej” i “chlubą opatów”. Po nim nastąpili dwaj Niemcy z katolickiej linji Hohenzolernów, którzy równocześnie byli biskupami warmińskiemi, a to ks. Karol Hohenzolern († 1803) i ks. Wilhelm Hohenzolern († 1836), za którego nastąpiła definitywna kasata klasztoru.
Pozostały po Cystersach kościół jest najstarszym, oraz artystycznie najwybitniejszym zabytkiem budownictwa kościelnego dawnych Prus Królewskich. Jest to budynek gotycki trzy nawowy, krzyżowy, bazylikowy, z obejściem chóru, podobnie jak katedry w Krakowie, Poznaniu, i Gnieźnie. Wspaniała ta świątynia ma 98 m. dług., 19 m. szerokości w nawie, 28.5 m. szerokości w ramionach poprzecznych i 18 m. wysokości.

Z powodu zniszczeń wojennych kościół uległ kilkakrotnym przebudowom, a jedynie większa część nawy głównej, obie nawy poprzeczne, niektóre części prezbiterjum i południowa nawa boczna a jeszcze, pozostałością z dawnej budowli romańskiej z XIII w. Zresztą kościół został całkowicie przebudowany w stylu gotyckim po pożarze w r. 1350, a urządzenie wewnętrzne pochodzi z czasów po r. 1577, gdyż poprzednie zostało całkowicie zniszczone przez Gdańszczan.
Jak świadczy napis nad portalem głównym kościół poddano większym restauracjom za opatów Dawida Konarskiego (1589-1616), Michała Hackiego (1683-1703) i wreszcie za ostatniego opata Jacka Rybińskiego (1749-82). Wiek XIX nic nie dodał, a wiele ujął zabytków artystycznych z kościoła, a ostatnia restauracja z r. 1909-1914 pod kierownictwem prof. Webera, oprócz zakonserwowania cennego zabytku, wprowadziła kilka niezbyt szczęśliwych innowacji. Za polskich czasów był kościół pokryty miedzią, którą Prusacy zastąpili gontem.
Założeniem przypomina kościół wszystkie dawne kościoły Cystersów. Od frontu zdobią go dwie wieże niezbyt wysokie, które w r. 1770 otrzymały obecne hełmy barokowe. Wtedy też facjata kościoła otrzymała obecny wygląd. Piękny barokowy portal z r. 1688 zdobi herb opata Michała Hackiego (1683-1703). Na skrzyżowaniu naw, oraz nad nawami poprzecznemi barokowe sygnatury.
Kościół ma sklepienie gotyckie z gwiaździstem żebrowaniem, które w konsolach zdobią herby opatów i dobrodziejów. Niegdyś był cały kościół pomalowany freskami, które zabielono w r. 1833. Ich ślady zachowały się w prezbiterjum, gdzie był przedstawiony Raj i Tryumf kościoła.
Barokowy wielki ołtarz z r. 1700, zdobi 14 kolumn z marmuru i obraz M. Boskiej ze św. Bernardem (na dole ówczesny widok klasztoru) pędzla Andrzeja Stecha († 1697). Górna część ołtarza wykonana ze stiuku przedstawia niebo z Chrystusem, aniołami i świętymi. Ozdobą ołtarza jest ładny srebrny krzyż i tabernaculum, oraz dwa rzeźbione pulty z mosiądzu.
W prezbiterjum znajdują się dość fantastyczne portrety, przedstawiające dobrodziejów i fundatorów kościoła i klasztoru, które pochodzą przeważnie z XVIII w. z czasów opata Rybińskiego. Widzimy tu książąt Pomorskich, Subisława, Sambora I, Świętopełka II i Mestwina II, króla polskiego Przemysława II w hiszpańskim stroju z XVI w., Władysława Łokietka, Winricha von Knipprode, Kazimierza Jagielończyka, Stefana Batorego i Zygmunta III. Jest też kilka obrazów z historji klasztoru. Po obu stronach wielkiego ołtarza pięknie rzeźbione barokowe Stacje M. P. z XVII w. Pod prezbiterjum znajdują się grobowce książąt Pomorskich Subisława († 1175), Świętopełka II († 1266) i Mestwina II († 1294), lecz ich płytę grobową z herbem Gryf usunęli Niemcy w r. 1889 do nawy bocznej. Nagrobek ten sprawił opat Konarski w r. 1615, poprzedni zniszczyli w r. 1577 Gdańscy ewangelicy wraz z całym urządzeniem kościoła.
Kościół posiada 24 ołtarzów, albo barokowych albo przejściowych z baroku w rokoko, których większość wykonana jest z marmuru, posiada dobre rzeźby z alabastru i cenne obrazy, a wśród nich kilka pędzla Andrzeja Stecha. Większość z nich wraz z wielkim ołtarzem pochodzi z czasów restauracji za opata Hackiego (1683-1703), kilka z czasów opata Rybińskiego. Prawie wszystkie ołtarze mają piękne *antepedja kordybanowe (z wyciskanej skóry) o oryginalnych kolorowych i złocistych deseniach. Do najokazalszych wśród ołtarzów bocznych należy *ołtarz Św. Trójcy, rzeźbiony i pozłacany, renesansowy, który jest dawniejszym wielkim ołtarzem z czasów opata Konarskiego, usuniętym w r. 1688 na teraźniejsze miejsce. Wykonał go w latach 1604-1696 rzeźbiarz gdański Wolfgang Sporer. W ołtarzu Zwiastowania ładny obraz. Osobliwością tego ołtarza są profile Marji Teresy i Fryderyka II, utworzone z żyłek marmuru na jednym ze słupów.
W północnej nawie poprzecznej stoją ładnie rzeźbione renesansowe stalle, z czasów restauracji za opata Konarskiego z r. 1599. Z tych czasów pochodzi też ambona, renesansowa z r. 1605 ozdobiona rzeźbami i scenami z życia św. Bernarda. Naprzeciw niej stoi w prezbiterjurn bogato rzeźbiony dawny tron opatów. Obok ambony nagrobki ostatniego opata polskiego Rybińskiego († 1782) i opata Konarskiego. Do piękniejszych należy umieszczony w nawie północnej *grobowiec rodziny Kossów, późno renesansowy z kamienia i marmuru, prawdopodobnie dzieło Wilhelma van dern Blocke. Rzeźba przedstawia dwóch mężczyzn, kobietę i dziecko, a spoczywają tu Mikołaj Koss († 1591), Andrzej Koss († 1618), Justyna z Konarskich († 1631) i mały Jan Koss († 1581). Wśród licznych nagrobków opatów są też dwóch ostatnich z rodu Hohenzollernów, oraz opata Szczęsnego Kossa († 1618) z Pełplina. W południowej nawie bocznej jest nagrobek pierwszego opata Dietharda, francuskiego pułkownika Ferdynanda Imecourta, który zginął pod Oliwą w r. 1807, a wreszcie grobowiec Rajnolda Heidensteina († 1620), sekretarza Batorego i słynnego historyka jego wojen, który pochodził z Sulęcina koło Kartuz. Pomnik zdobi portret jego i jego żony z domu Konarskiej. Ponadto rna kościół nagrobki Feliksa Konarskiego i jego żony z Sokołowskich, Jerzego Konopackiego i jego żony z Konarskich, oraz Potulickich.
Kościół posiada trzy kaplice. Kaplica św. Jana Nepomucena, przytykająca do lewej nawy, barokowa, powstała w r. 1650 za opata Kęsowskiego. Starsza jest przytykająca do prawej nawy późnorenesansowa kaplica Marjacka, która powstała w r. 1600 za opata Dawida Konarskiego. Oddziela ją od kościoła ładnie kuta krata. Z dawna służyła ona na nabożeństwa polskie dla miejscowych Kaszubów, Obydwie te kaplice pełne są rzeźb i obrazów. W obejściu chóru wzniesiona cokolwiek nad poziom kościoła leży dawna *kaplica opacka (św. Krzyża) niegdyś przeznaczona dla opatów, ośmioboczna, która obecny wygląd i dekoracje rokokowe otrzymała za opata Rybińskiego, przed rozbiorem Polski. Ściany są wyłożone sztucznym marmurem i stiukiem, oraz ozdobione zwierciadłami.
Najwybitniejszym artystycznie zabytkiem kościoła są organy. Należą one do największych i najpiękniejszych w Europie. Zbudował je za opata Jacka Rybińskiego w r. 1763 i następnych zakonnik cysterski Jan Wulf. Organy te posiadają 101 rejestrów, 3 klawiatury i 5.112 piszczałek, są ładnie rzeźbione z dębowego drzewa, Po organach w Leżajsku uchodzą za najpiękniejsze w Polsce. Na całych organach gra się tylko cztery razy do roku. Chcąc słyszeć ich głos należy przybyć do Oliwy przed południem w niedzielę. Mniejsze organy znajdują się w prawej nawie poprzecznej. Organy te odnowił w r. 1863 organmistrz Kaltschmidt ze Szczecina. Zdobiące je anioły dawniej poruszały się w czasie gry i grały na trąbach. Za specjalną opłatą mogą większe towarzystwa zamówić sobie u miejscowego organmistrza koncert na organach w dowolnej porze.
Skarbiec kościoła, aczkolwiek ma jeszcze wiele cennych przedmiotów jest tylko słabym odblaskiem bogactw, jakie tu za polskich czasów były nagromadzone. Część ich zabrali Szwedzi i zniszczyły najazdy nieprzyjacielskie, po r. 1772 zabrał wiele rząd pruski, a w czasie wojen napoleońskich część sprzedali zakonnicy, pozbawieni innych źródeł utrzymaniu. Jego najcenniejszym zabytkiem jest bogato haftowany złotem i używany jeszcze do procesji baldachim, haftowany przez córkę Gustawa Adolfa, królowę szwedzką Krystynę, która przyjąwszy katolicyzm zmarła w Rzymie, a chcąc wynagrodzić klasztorowi rabunki dokonane przez jej ojca, zapisała go wraz z innemi kosztownościami. Dostał się on do Oliwy dopiero w r. 1716.
Do kościoła przytyka dawny klasztor Cystersów, podobnie jak inne ich klasztory zbudowany w czworobok i posiadający od strony dziedzińca krużganek. Wejście do klasztoru zdobi piękny portal z czarnego marmuru i tablica pamiątkowa pokoju Oliwskiego. W r. 1807 w czasie oblężenia Gdańska przez Francuzów, służył klasztor tutejszy za szpital francuski, a w r. 1813 za rosyjski, przyczem urządzenie klasztoru ucierpiało dość znaczne szkody. Najpiękniejszą salą jest dawny *refektarz letni z r. 1594, którego gotyckie palmowe sklepienie opiera się na trzech monolitowych kolumnach z granitu. Wiszą tu portrety wszystkich opatów z wyjątkiem ostatniego opata polskiego Rybińskiego i obydwóch Hohenzollernów. Nad refektarzem była dawniej biblioteka, z której książki po kasacie klasztoru wywieźli Prusacy do Berlina, Pełplina i Królewca. Po drugiej stronie była sala kapitulna i inne gmachy, ale prawie całe piętro po tych dwóch stronach dziedzińca się zawaliło. Po wschodniej stronie dziedzińca leży dawny refektarz zimowy, sławny z obrad pokojowych jakie się tu toczyły w r. 1660. Aż do r. 1807 miała ta sala nietknięte to urządzenie jak ją opuścili delegaci pokojowi, nieruszono z miejsca nawet fotelów i kobierców, a dopiero w r. 1807 Francuzi zabrali stąd wszystkie sprzęty i pamiątki historyczne. Ocalały tylko napisy i piękny gdański stół z marmurowym wierzchem. Jak świadczy napis w r. 1660 3 maja podpisał tu Jan Kazimierz ze łzami w oczach nieszczęśliwy dla Polski pokój. Stoi on w małym chłodnym pokoju obok krużganku, który niegdyś służył za pokój gościnny i gdzie nastąpiło podpisanie pokoju. Krużganek klasztoru posiada sklepienie krzyżowe, a tylko w części koło kaplicy zachowało się sklepienie gotyckie gwiaździste. Przytyka do niego ośmioboczna kaplica ze źródłem uchodzącym za cudowne, gdzie niegdyś następowały postrzyżyny mnichów. Stała tu do r. 1850 oryginalna fontanna z mosiądzu w kształcie drzewa oliwnego, które tu niegdyś istniało w rzeczywistości i któremu miejscowość zawdzięcza swą nazwę. Portal z r. 1689. Wschodnia część krużganku i zakrystja są najstarszemi zachowanemi częściami klasztoru.
Klasztor po kasacie w r. 1831 popadł w zaniedbanie, a częściowo w ruinę. Wiele budynków gospodarczych rozebrano wraz z młynem i browarem, a na ich miejscu zbudowano budynki prywatne. W dawnej aptece, gdzie są piękne sklepienia, mieszka obecnie organista i kościelny. Przy ulicy Am Schlossgarten zachował się jeszcze dawny szpital klasztorny. Niegdyś otaczały cały klasztor mury z basztami, a ich część zachowała się w ulicy Kościelnej, inną część zburzono a na ich miejsce powstały wille. Klasztor częściowo odnowiono w r. 1910 kosztem 70000 marek w złocie.
Z tyłu sąsiaduje z kościołem i klasztorem dawny piętrowy *pałac opacki, budynek rokokowy, zbudowany przez opata Jacka Rybińskiego około r. 1760. Od r. 1829-1919 został on zamieniony na pałac królewski, w którym od czasu do czasu przebywali członkowie rodziny Hohenzolernów. W r. 1919 oddano go gminie, a obecnie mieści się tu gimnazjum. Można go zwiedzać tylko za pozwoleniem burmistrza. Na piętrze istnieją jeszcze piękne dekoracje sufitów. ścian i 
Pałac stoi wśród parku opackiego, który Niemcy po przejściu na własność królów pruskich nazwali parkiem królewskim (Königlicher Garten). Urządził go około r. 1760 opat Jacek Rybiński wedle projektu francuskiego ogrodnika Le Notre. Część parku urządzona jest w stylu francuskim, część w angielskim. Najpiękniejszym jego punktem jest *aleja z czterech rzędów ogromnych lip, przez którą widać w dali morze Bałtyckie.
.
Aleje te są strzyżone w oryginalne szpalery 12 m. wysokie, jedyne niemal w swoim rodzaju. Osobliwością przyrodniczą są też ogromne bluszcze, porastające tylną fasadę pałacu opatów. Wiele drzew pochodzi z XVI w. U wejścia aleja z ogromnych kasztanów Najstarszym drzewem w parku była imponująca grubością jodła, która stała koło Groty szeptów, a którą zniszczył piorun w r. 1883. Wśród drzew jest wiele zagranicznych. Niegdyś modą epoki Stan. Augusta było tu wiele świątyń, obelisków, altan, chińskich domków i t.p. (podobnie jak w Arkadji pod Łowiczem) lecz zniszczył je czas a pozostał tylko ślimakowaty kopczyk w rogu północno wschodnim obsadzony przez dwanaście lip, oraz sztuczna grota, nazwana przez sentymentalnych Niemców Grotą Szeptów. W parku jest kilka stawów, po których pływają łabędzie, a w jednym złote rybki, fontanna, wodospad, oraz pięknie utrzymane klomby kwiatowe, gdzie róże i chryzantemy kwitną do późnej jesieni. Zwraca się jednak uwagę amatorom, a w szczególności amatorkom kwiatów, że Niemcy karzą bezwzględnie grzywną do 60 mk. niem. samowolne zrywanie kwiatów w miejscach publicznych, chociażby to były nawet kwiaty najpospolitsze. Z drugiej strony parku od strony Sopot stoi śliczny dworek barokowy z XVIII w. niegdyś mieszkanie zarządcy dóbr opackich. Główne wejście do parku znajduje się obok przystanku tramwajowego.
Niepokaźny kościół ewangelicki, jest dawnym katolickim kościołem parafialnym św. Jakuba, który w r. 1834 po przeniesieniu parafji do kościoła Cystersów oddano ewangelikom. Istniał on jeszcze przed założeniem opactwa Cystersów, w r. 1541 został przebudowany w stylu gotyckim, a później uległ dalszej przebudowie. Dawny wielki ołtarz tego kościoła ładnie rzeźbiony, przeniesiono do kościoła w Chwaszczynie.
Od strony Wrzeszcza leży u stóp wzgórz przedmieście Połąki (Pelonken), gdzie znajdują się wodociągi Wrzeszcza, a wśród will zwracają uwagę cztery pałacyki z XVIII w., z których jeden mieszczący zakład starców przypomina pałac opatów w Oliwie. Są to dawne wille letnie kupców gdańskich, jeszcze z czasów przedrozbiorowych. W trzecim z tych dworków, gdzie urządzono Dom sierot Gdańska, mieszkała przez dłuższy czas matka filozofa Schopenhauera w czasie jego dzieciństwa. Do tych dworków prowadzą piękne aleje.
Do gminy Oliwy, której terytorjum sięga aż po morze, należy nadmorskie miejsce kąpielowe Gładzikowo (Gletkau), zwane, też Jelitkowem, Gielątkowem, a w niektórych książkach nawet Cielątkowem. Oddalone jest od Oliwy 3 km., dojazd tramwajem elektrycznym (15 minut) odchodzącym z rynku w Oliwie, lub też parowcem z Gdańska.

Zakład posiada kurhauz, kilka hoteli i restauracji i kilkanaście will, a od zachodu sąsiaduje z Sopotami.

Znajduje się tu galerja, obrazów dość prymitywnych, malowanych przez miejscowego rybaka Kalkninga. Po drodze z Oliwy do Gładzikowa leży zakład poprawczy dla chłopców Konrandshammer, umieszczony w dawnym pałacyku letnim opatów w Oliwie. W parku zachowały się resztki teatru ogrodowego.
Oliwa leży u stóp zalesionych wzgórz, a na najwyższy z nich zwanym *Pachołkową Górą, wystawiono w r. 1882 kosztem cesarza Wilhelma I wieżę widokową, skąd piękny widok na leżącą u stóp Oliwę, okoliczne wzgórza i lasy, położone wśród nich letnisko Freudenthal, Sopoty, Bałtyk, Gdańsk i t.d. W dni pogodne widok sięga aż po Helę a ku wschodowi przez Żuławy Gdańskie aż do miejscowości kąpielowej nadmorskiej Kahlberg na mierzeji Fryjskiej. Koło wieży stoi pomnik królowej Luisy, wystawiony w r. 1887, z granitu i z bronzu, do którego głaz granitowy sprowadzono z Meklenburgji jako ojczyzny królowej Luizy. Część lasu na górze Pachołkowej ogrodzono i urządzono jak park, zresztą takie w okolicznych lasach jest sporo parkowych ścieżek. Słynnemu geografowi Aleksandrowi Humboldtowi, przypisują powiedzenie, że Oliwa należy do najpiękniej położonych miejscowości w świecie
.
Najpiękniejsze przechadzki w okolice Oliwy wiodą przez otaczające ją od strony zachodniej zalesione wzgórza. Wskazana jest temi lasami dalsza przechadzka, a to w stronę północną do Sopot (2 godz.) lub w stronę południową do Gdańska (2 godz.) przez letniska Freudenthal i Schwabenthal,

oraz leśniczówkę Matemblewo. Droga obfituje w liczne piękne widoki na Gdańsk, położone u stóp miejscowości, leżące między wzgórzami a morzem, oraz Bałtyk. Po drodze kilka restauracji. Drogi znaczone opatrzone w niemieckie napisy. Dla orjentacji należy się jednaki zaopatrzyć w książkę: Kunckel “Fuhrer und Special Karte fur Wald und Umgebung v. Zoppot und Oliva”.




















